anecik
Majowe mamy'09
co do ubranek to ja piorę w Jelp 2w1 color on jest od razu z płynem zmiękczającym. Piorę raz, a potem prasuję. I wszystko, zarówno nowe jak i używane ubranka. Tak jak napisała Ania można włączyć dodatkowe płukanie, ale wszystko zależy od reakcji dzidzi. Jak sie pojawi jakies uczulenie albo potówki to dobrze mieć do kapieli takie różowe kryształki, które się w wodzie rozpuszcza, ale zapomniałam jak się ten preparat nazywa, oczywiście do kupienia w aptecei farmaceuta na pewno bedzie wiedział jak się to nazywa. Oilatum i Balneum hermal do problemów ze skóra też polecam. Aby się dzidzia nie odparzała polecam linomag albo alantan plus. Fajne się rozprowadzają. Sudocrem jakos mi nie podpasował.
), to na początku wszystkie ubrania były prane w proszku Jelp. I pisząc wszystkie mam na myśli zarówno ciuszki maleństwa, jak i całej rodziny. A to dlatego, że Kubiś dostawał wysypki od przytulania się do ubrań wypranych w "dorosłym" proszku. Z płukaniem niestety nie pamiętam jak było, bo to już 7 lat minęło. ;-)
A i ci nasi faceci mieli szansę poczuć, jak to jest.
;-) Ale fajnie, człowiek całe życie dowiaduje się czegoś nowego. 
W sumie w szoku jestem, że jeszcze nic nie kupiłam. Za to udało mi się znaleźć w domu rodzinnym moje grzechotki! :-) Brzydkie to to jak nie wiem co, ale ja sentymentalna jestem.