reklama

Mamy majowe 2009

Ankzoc- kochaniutka ale masz dziś farta 100-dniówka w dzień zakochanych :-)
Wszystkego naj, naj ci życzę - zeby cie wszystkie przykre dolegliwości ciązowe omijały szerokim łukiem - i lekkiego finiszu , no i przedewszystkim szybkiego :-)
 
reklama
Kokoszka -Jestem zodiakalnym raczkiem 8 lipca sie urodziłam 85 byłam wczesniakiem w 7 miesiacu sie urodziłam jak bym sie tak nie pospieszyła to kto wie moze i panną bym była.
..............................................- jakiego ryma zapodałam:confused:
 
Kokoszka witajw klubie ja tez jestem panna, co prawda rok młodsza ale cóz, nie wiek najwazniejszy. A powiem Ci że każdy kto mnie zna to mowi ze nie bardzo zachowuje sie na panne.
Patusia ja tez jestem wczesniakiem, więc moze dlatego nie mam typowego chrakteru panny :-)

Jak wam mineła nocka???
Ja swoja mialam okropna. Nie czulam konczyn dolnych tak mi dretwialy nie moglam wogole sie ulozyc co rusz budzilam meza zeby pomogl mi sie ruszyc. mam tak ulozona macice ze mam ucisk na jakies nerwy i czasami mam takie odretwienia ale takich jak tej nocy nigdy nie mialam do tego doszedl bol spojenia lonowego.
A do tego osemka mi sie wyzyna, juz mi kielek jeden wyszedl.
Ja dzisiaj walentynki bede obchodzic dopiero po 22 bo moj maz jest na uczelni.
 
Właśnie przeczytałam tą smutną wiadomość.
Liliann strasznie mi przyro. Wierzyłam, że wszystko się ułoży. Modlę się za Patrycję i mocno trzymam kciuki za Roksankę...
 
Kokoszka -Jestem zodiakalnym raczkiem 8 lipca sie urodziłam 85 byłam wczesniakiem w 7 miesiacu sie urodziłam jak bym sie tak nie pospieszyła to kto wie moze i panną bym była.
..............................................- jakiego ryma zapodałam:confused:
Ja też raczek tylko trochę starszy...
 
Dziewczyny taka smutna wiadomość nie mogę w to uwierzyć, cały czas byłam pelna nadzieii dla zycia tych małych Kruszynek, łzy ciekaną mi po policzku. Nie potrafię sobie wyobrazic tego co czuje teraz Liliann i jej rodzina. Życie jest niesprawiedliwe, wierzę glęboko, że malusia Patrycja będzie teraz czuwała nad życiem swojej siostrzyczki!!
Liliann- brak słów ktorymi można by było cię pocieszyć, zyczę ci dużo wiary i siły!!!

patusia- kochana, nie rob sobie wyrzutów z powodu barku pieniazków na prywatne wizyty, najwazniejsze, ze jestes najcudowniejsza mamusia, dbasz o siebie i o dzieci zarówno oliverka jak i mala emilcię, a to , ze nie mialas pieniazkow na prywatne wizyty nie robi z ciebie gorszej matki. Dziękuję za zyczonka :)

Dziewczynki a mi się przytrafiła studnióweczka w walentynki :)
 
Patusia ja swoja 100dniowke przegapilam:-Dbede swietowac 80dniowke juz jutro..hehehe. Ale sie pospieszylas na swiat kochana...ja za to sie nie spieszylam moja mamcia mnie przenosila mialam sie urodzic poczatek wrzesnia a wyszlo 18 wrzesnia 1985:-D

Akunia a ktorego sie urodzilas???moj maz cale zycie mial kobiety spod znaku panny "mowi ze je wyczuwa na km" i jak mnie poznal to sie spytal jaki znak zodiaku jestem po czym po chwili powiedzial napewno "panna" hehe mowi ze to tez byl jeden wyznacznik czemu sie tak szybko zakochal we mnie;-)Apropo nocki jak mnie zlapal skurcz w nocy to myslalam ze umre z bolu to raz, dwa ze zdretwialam z 2 razy chyba a 3 to spalam jaks na plecach nie wiem jak to sie stalo ale ze 2 razy obudzialam sie na plecach:baffled:chociaz teraz zazwyczaj spie na boku...

Dzwonil moj maz i mi mowi znajdz rekawiczki:dry::szok:miejscowosc w ktorej mieszkam (Kalamata) ma gory i morze wiec mowie mu (poniewaz spadl snieg w gorachpo wczorajszej burzy jak patrze z balkonu na gory to sa osniezone ladnie a na dole morze przed balkonem:rofl2: i zimno jak na tutaj:szok::baffled:) chcesz mnie zabrac w gory:-Dwiem ze gdzies w gorach jest super restauracja (slyszalam) wiec rozgryzlam jego tajemnico- niespodzianke na walentynki:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry