tsarina
MamaPower!
Lilian, Kochana, pisz do nas jak najczęściej. Wszystkie trzymamy za Was kciuki. Tęsknimy. Chciałybysmy być obecne przy Tobie w takiej chwili, a tylko forum daje taką możliwość. Rozumiem, że nasze "trajkotanie" też jest dla Ciebie nie zbyt przyjemne, ale odwiedzaj nas i dziel się z nami swoimi troskami. Dlatego tu wszystkie jesteśmy. Buziaki dla Ciebie i pozdrowienia dla męża. Jemu też jest ciężko.
tak kochane telepalo lozkiem jak by ktos je ciagnal...az sie przestraszylam (bylam sama w domu) wstalam szybko i stanelam pod framuga (tak sie robi jak jest trzesienie) pozniej za okolo 30min znowu drugie ale na szczescie juz slabsze
mowie wam dobrze ze teraz wynajmujemy w nowym budownictwie to sie nie boje, pozniej idziemy do naszego nowego mieszkanka gdzie wiem ze jest tyle zelaza w betonie ze tez sie nie bede bac, ale normalnie te trzesienia ziemi mnie zawsze denerwuja, a zwlasza te silne!!!a po nich zawsze mam schize ze nadejdzie tsunami....( a ja mieszkam 10m od plazy) wiec....ehhhh dobrze kochane ze w Polsce nie ma takich rewelacji
Pozdrawiam Cie kochana i wierze w Ciebie.
dzisiaj w nocy dopadly mnie w obu nogach taki bol jak dretwienie/skurcz myslalam ze nie wyrobie!!!tak bolalo ze meza poprosilam o 5 rano zeby rozmasowal mi troszke nozki
mam nadzieje ze za czesto tego odczuwac nie bede....Mialam okropna noc
Trzymaj się Kochana mocno :***
a do W-wia dopiero wczoraj dojechałam, i niestety nic sobie jeszcze nie upatrzyłam...
)