reklama

Mamy majowe 2009

reklama
dziękuję dziewczynki za troskę :)
gapa ze mnie ,ale nic się nie stało tylko sie w sumie wystraszyłam ;)

tikanis.. nie wiedziałaś ,że jest forum zamknięte? Poproś Kasicę by zgłosiła Cię do wejścia na nie

ankzoc ... ty to masz pecha dziewczynko :) mam nadzieję ze się wyleczysz z tych wszystkich przypadłości bo chyba swój limit na choróbska juz wyczerpałaś co? ;)
Kuruj się ...szybkiego powrotu do zdrowia życze


a ja dziś jakas przygaszona jestem...nie wiem dlaczego. mam wrażenie ze wszystko na razie stanęło w miejscu...nasze przygotowanie na przyjęcie maluszka itd...
dziwne uczucie. Wiem ,ze mam jeszcze mase czasu ale mam poczucie ,ze nic nie robimy w tym kierunku. na razie wszystko jest takie ...teoretyczne. Wózek, łóżeczko i tym podobne sprzety sa na razie obserwowane na allegro ;)
jedyne co mam to ubranka, ale też czekam na szafkę ,żeby można było je uprać i ułożyć. na dodatek się podłamałam bo poprosiliśmy szwagra mojego M który robi meble na wymiar by zrobił nam 3 szafki. Jedną o wymiarach wys-128, szer-70, głe-48 z trzema półeczkami i szufladą. Drugą wys-90, szer-45, gleb-30i stojak na płyty CD generalnie mieliśmy nadzieję ze oni jako rodzina policza nam za materiały ...tak było wczesniej mówione a okazało się ze za jedną szafkę chcą 580 zł (!!) za druga ta mniejszą 560(!!!) a za stojak 300 zł :/ łaskawie usłyszeliśmy ze dla rodziny jest wielki rabat ...15% ...masakra jakaś .
Gdybym wiedziała to od razu kupiłabym w IKEI i z głowy...
no i jakoś przez to wszystko czas mi stoi w miejscu i jak patrze ze Wy juz powolutku kupujecie wózki, kołyski itd to az mnie skręca. Mam nadzieję,że to tylko jakaś chwilowa niedyspozycja...
 
Confi - nie martw się kochaniutka, na pewno to tylko chwilowe
Patrząc na to co sie dzieje za oknem to kazdego może chandra dopaść :tak:

Ja np. jeszcze nie mam łóżeczka i nie wiem czy nie kupic go dopiero np. w kwietniu :)

będzie dobrze zobaczysz :)
Ja wczoraj miałam doła :sorry2: aż sie do poduszki popłakałam tak mnie naszlo jakoś

Mąż daleko :-( córa chora i siedzę juz 2 tyg. w domu
Może w kwietniu męża przeniosą do innego miasta ok 80km stąd i nie wiem co mam robić
Czy zostac tutaj, czy się przeprowadzac i szukać jakiegoś mieszkania i to biegusiem :crazy:
Bo przecież czas nagli

Czy mąż będzie dojażdzał codziennie do pracy a potem sie zobaczy co dalej
Staram sie o tym wszystkim nie myslec ale czasem mysli nas same doganiają
 
Confi, ja na razie też mam tylko trochę ciuszków a reszta tak jak Ty teoretycznie :). Jeśli chodzi o mebelki to te zrobione przez szwagra na pewno będą lepsze gatunkowo niż te z Ikei. Nie wiem jakie u Was są stosunki w rodzinie, z jednej strony to szwagra praca i dlatego Was skasuje, z drugiej może rzeczywiście mógłby trochę więcej zejść z ceny. Powiem Ci tylko tyle, że mój M wszystkim w rodzinie pomaga za darmo jak mają kłopoty z kompem a nas to każdy chciałby rżnąć na całego jak czegoś potrzebujemy i przyjeżdżać w wakacje, bo mieszkamy nad morzem. Także tak to czasami bywa z rodziną niestety...
 
Confi - nie martw się kochaniutka, na pewno to tylko chwilowe
Patrząc na to co sie dzieje za oknem to kazdego może chandra dopaść :tak:

Ja np. jeszcze nie mam łóżeczka i nie wiem czy nie kupic go dopiero np. w kwietniu :)

będzie dobrze zobaczysz :)
Ja wczoraj miałam doła :sorry2: aż sie do poduszki popłakałam tak mnie naszlo jakoś
no tak :) ja ostatnio oglądałam Animal Planet i program o Policji dla zwierząt...płakałam jak bóbr ;) mój M w końcu wyłączył mi TV
no mam nadzieję ze bedzie dobrze...co ja gadam , musi byc dobrze :)
ktos dzis pisał na forum ze u niej pogoda wiosenna ...u nas napadało śniegu ,że samochodu nie było widac spod tej czapy...a ja tak nie znosze zimy. Chciałabym by było juz cieplej i można by było sie wyswobodzić z tych ciężkich płaszczy

Mąż daleko :-( córa chora i siedzę juz 2 tyg. w domu
Może w kwietniu męża przeniosą do innego miasta ok 80km stąd i nie wiem co mam robić
Czy zostac tutaj, czy się przeprowadzac i szukać jakiegoś mieszkania i to biegusiem :crazy:
Bo przecież czas nagli

Czy mąż będzie dojażdzał codziennie do pracy a potem sie zobaczy co dalej
Staram sie o tym wszystkim nie myslec ale czasem mysli nas same doganiają
Nie martw sie na zapas...może nie przeniosą . A nawet jeśłi to na pewno znajdziecie złoty środek :)



also
masz rację , byc może będa solidniejsze ale niestety nie stac nas na to...a poza tym za malą komódkę ządać 560 złotych? To chyba jakies nieporozumienie ...
Po trzecie nie zamierzamy po tych mebelkach skakać tylko trzymac w nich ubranka maluszka...nie potrzeba nam jakichs pancernych mebli ;)

Jeśłi chodzi o mieszkanie nad morzem to cos o tym wiem...sama mieszkam na Stogach ;)
jednak nas rodzina nie m\eczy bo mamy maleńkie mieszkanko i nawet fizycznie nie bylibyśmy w stanie ich pomieścić a poza tym masz rację...z rodzina czasem najlepiej na zdjęciu ;)
 
Co do komody to ta wydaje się calkiem fajna :)
od tego wlasnie sprzedawcy
 

Załączniki

  • 555500954.jpg
    555500954.jpg
    18,3 KB · Wyświetleń: 58
confi- mnie tez jakos taki dolek lapie nie wiem w sumie sama czemu! Alke dzis wyczytalam ze to normalne, ze sie mozemy zamykac w sobie i byc takie zamyslone- hormony! Confi a bylas w hurtowni akpol, tam naparwde mozna tanie rzeczy kupic dla dzieciaczkow! Ja wczoraj bylam i polecam tymbardziej ze jestes z gdanska!
 
reklama
Confi nie tylko Ty masz doła. Ja też oprócz kilku ciuszków nie mam nic więcej. A do tego mój M ciągle w trasie i nie ma go w domu już od tygodnia. W najlepszym wypadku wróci dopiero około soboty. A ja myślałam w zeszły weekend, że pojedziemy po wózek dla naszej Małej, bo ten który sobie upatrzyliśmy był akurat w promocji, a obawiam się, że jak w końcu po niego pojedziemy to już będzie po promocji i będzie kosztował więcej. Łóżeczka nawet jeszcze nie mam wybranego. Niby wiem jakie to ma być, ale jeszcze żadnych konkretów. A nawet nie wiem gdzie to łózeczko postawie. Jak czytam o przygotowywaniu pokoików dla dziciaczków to mi się chce ryczeć, bo ja żadnego pokoiku nie mam. Mam nadzieję, że to tylko taka zimowa depresja, która niedługo przejdzie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry