slonkoonline
Mama Juleczki
Kurde... Straszne to wszystko! Tu się ludzie tak cieszą, czekają na dziecko... A w momencie takiego stresu może się stać tak, że będzie się szpitala szukać. Kurde! Chyba naprawdę dziś złapie za tel i dowiem się jak to jest w Otwocku. Koleżanka tak strasznie chwaliła, że ma lekarza ze szpitala Św. Zofi i tam będzie rodzić. Chodziła do niego na prywatne wizyty, za ohohoho... tyle kasy. No i bobas urodził sie z toxoplazmozą i anemią. No i co niby płaciła i miało być tak super, a nie wykrył jej zakażenia w trakcie ciąży? To jest dylemat płacić i nastawiać się na Bóg wie co? Ja dlatego chodzę do przychodni i chociaż nie będę miała poźniej jakichś aluzji. Poza tym co ma być to będzie. Prywatnie, czy nie i tak zawsze coś się może stać i kasa tego nie zmieni.
Dobrze myślę? Bo ja już mam kociokwik w głowie.
Dobrze myślę? Bo ja już mam kociokwik w głowie.
, ja rodziłam w małych miasteczkach jak Wolsztyn i Nowa Sól , zawsze było bardzo sympatycznie,bez przepełnienia na salach ,miła obsługa ,super lekarze >Zresztą Wolszty ma bardzo dobrą opinie jako oddział porodowy .Jak mialam problem z córeczką po urodzeniu i zabrali ją do innego szpitala przychodził do mnie sztab ludzi włącznie z ordynatorem ,proponowali pomoc i nawet osobną sale do dyspozycji ,mimo że byłam sama bez dzidziusia.
.
Trzeba się tylko pozytywnie nastwiać.