ja jestem z doskoku bo oglądam jednym okiem dom nad rozlewiskiem bo wczoraj nie dało rady obejrzeć przy odzwyczajaniu antka od usypiania 
no i obiadek dzieciaczki już zjadły dziś miałam luzik bo gulasz z wczoraj tylko kaszy dogotowałam
adam o 15.55 dopiero kończy lekcje więc przy dobrych wiatrach będzie w domku koło 16.30 a pietruszka dopiero o 17.15 kończy a musi jeszcze wpaść po drodze do apteki bo zapomniłam kupić mu czegoś na gardło a go boli i wczoraj bolały go kości mięśnie i było mu niedobrze:-(
dobrze że ja jeszcze w tym siedlisku bakteri się jakoś trzymam

no i obiadek dzieciaczki już zjadły dziś miałam luzik bo gulasz z wczoraj tylko kaszy dogotowałam

adam o 15.55 dopiero kończy lekcje więc przy dobrych wiatrach będzie w domku koło 16.30 a pietruszka dopiero o 17.15 kończy a musi jeszcze wpaść po drodze do apteki bo zapomniłam kupić mu czegoś na gardło a go boli i wczoraj bolały go kości mięśnie i było mu niedobrze:-(
dobrze że ja jeszcze w tym siedlisku bakteri się jakoś trzymam
