Witam znowu
no
poziomeczko widze ze poczatki ciazy nie sa dla ciebie radosne,wyobrazam sobie ze na dluzsza meta sa wrecz nieznosne skoro tak ci utrudniaja dzien

A ty jeszcze o ile dobrze wyczytalam cos studiujesz (nie bardzo rozszyfrowalam ten skrot-moglabys cos wiecej na ten temat?)Domyslam sie ze ta nauka potrwa dluzej i opieka nad dzidzia i nauka -no przyznam ze jest to wyzwanie

Z gory chyle czola

Masz racje ze cale to znuzenie wiazalo sie tez z tymi starankami,watpliwosciami,oczekiwaniami itd.
vici jesli chodzi o mala to robi sie ona coraz bardziej corusia mamusi,byc moze dlatego ze non stop wlasciwie ze soba przebywamy i nawet jak tata sie z nia bawi a ja siedze gdzies obok na dywanie to po niedlugim czasie idzie do mnie,albo jak jestem w kuchni a oni sie bawia to tez zaraz sie odrywa od zabawy i pelznie.Sama sie owszem zabawi ale nie trwa to dlugo no chyba ze robi cos zakazanego i w drugim pokoju wyciaga ziemie z kwiatka i kamienie ,bo sa ozdobne w donicach na podlodzealbo dorwie pudelko z chusteczkami i je wszystkie wyjmuje i targa.....
Zabawki tez sie jej szybko nudza,a ma ich juz caly kosz dlatego zaczynam niektore chowac zeby sobie zapomniala i po jakims czasie mogla na nowo sie cieszyc.
No i dziewczynki,na koniec zachowalam najlepsza wiadomosc,zeby was potrzymac w napieciu

W piatek zrobilam test i wyszly dwie krechy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tak wiec jesli sie tescik nie myli to znaczy ze sie udalo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Od razu mi sie humor poprawil i musze wam podziekowac ze trzymalyscie za mnie kciuki i dodawalyscie mi otuchy




Rety ale sie ciesze
