reklama

Mamy z Austrii

klaudusia a kto tu mowi o jednym ,jesli dasz rade oczywiscie.Ja tam widzac to dzielo nie moge sie doczekac twoich wyrobow i mysle,ze nawet kilka rzeczy by wchodzilo w gre oczywiscie wysylka tez moim kosztem bedzie:yes:I zaraz zrobie temacik kupie sprzedam to tam mozesz wklejac swoje dziela :tak::tak: No i reszta dziewczyn tez oczywiscie
edit
Rosi przenioslam twoj post o plaszczyku w odpowiedni nowy wateczek :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
klaudusia wiesz jak czas bedzie gonil i zamowien bedziesz miec duzo to mnie tam i tak sie nie spieszy.Ja bardziej na prezenty bo moi lubia takie ozdoby cos i dla siebie bym chciala bo ladnie to wyglada.A ,ze nie wybieram sie narazie do kraju to i poczekac moge.
A wateczek juz jest wystarczy wejsc w Mamy w Austrii i tam juz jest widoczny razem z watkiem kuchennym,lekarskim...
 
Ja tez jak najabrdziej jestem za mikolajem :) tez jako dziecko wierzylam i uwarzam to za piekny czas :tak:

to klaudusia wstawiaj na nowy watek swoje male cuda :-) na pewno wszyscy chetnie zobacza:-) ja sama lubie reczne robotki, nie jestem jakos uzdolniona w tych sprawach, ale jakos mnie tak ciagnie do takich rzeczy. Nieraz ogladalam kartki robione przez rozne dziewczyny i sama bym chciala takie robic ( ale mi daleko do takich 'codow') :P Myslalam naawet o tym ze fajnie by bylo miec kogos kto nauczylby mnie takie kartki robic :)
Czy ty kartki tez robisz??

a u nas narazie stoi sprawa z mieszkaniem:sorry: nie bardzo wlasciciele chca spuscic ablöse, a 18 tys. euro to troche duzo.... i sami nie wiemy co robic. poki co czekamy na odpowiedz od nich czy spuszcza cos cene na dol
 
Naila - kartek nie robiłam ale zrobić moge;) takie Aniołki to są banalne, chcesz naucze Cię:D i biżuterie też;) tylko konkurenci mi potem nie rób:D ja sama się nauczyłam, widziałam jakieś kolczyki i robiłam tak samo:) malowałam dziś na szkle, jak wyschnie dam do piekarnika i jutro fotki zrobie;) troche mi się ręka trzęsła bo dawno nie malowałam nic:D
 
judith to sie nie zapisuj . Wezma cie do Waff i dadza taki kurs jak chcesz z AMS jest czasem tak ze nei chca dolozyc kaski jak trzeba a w 2700 napewno cos znajdziesz dla siebie
 
no klaudusia kiedys w najblizszej przszlosci chetnie bym sie cos od ciebie nauczyla (oczywiscie nie ma mowy o konkurencji :-)) teraz poki moj Kubus jeszcze malutki musze sie wstrzymac, ale jestem chetna na takie lekcje :)

a gdzie kupujesz materialy do swoich 'wyrobow'??
 
reklama
Witam polskie austriackie mamy. Z góry przepraszam, że nie w temacie, ale mam dylemat...
Od pół roku mąż siedzi w Austrii, a ja z trójką brzdąców zostałam sama. Na dokładkę nawet do rodzinki mam daleko bo prawie 200 km, auto w Austrii...
Właśnie zastanawiamy się nad tym, czy warto przeprowadzać się do Austrii. Najgorsze jest to, że mąż jest zatrudniony przez firmę pośredniczącą. Proszę, poradźcie, czy ta przeprowadzka ma ręce i nogi? Czy lepiej żeby mąż znalazł jakąś "normalną" pracę? I przede wszystkim, czy realne jest utrzymanie rodziny przez jedną pracującą osobę? Ja na pewno nie pójdę szybko do pracy, bo najmłodsza latorośl będzie miała w marcu 3 latka, a poza tym (i to właściwie jest główny powód) ja ni w ząb nie znam niemieckiego. Tyle się nasłuchałam o rozbitych rodzinach z powodu emigracji jednego z małżonków, że chcę wykorzystać czas póki mąż nas chce. Sorki, wiem że marudzę i nikt za nas tej decyzji nie podejmie, ale może jakieś małe podpowiedzi...?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry