Naila,
Rosi, kurcze, chetnie bym wpadla ale jestem umowiona do kosmetyczki jutro po pracy a potem musze pedzic do domu, bo mazus ma wychodne.....
Wiec tym razem odpadam. Moze w piatek...
Rosi, lacze sie z toba w bolu, ja tez czasem wariuje w domu, ale moja corcia z kolei czesto teraz choruje, bo do Tagesmutter chodzi i czasami kisimy sie w domu, bo nie ma jak wyjsc z zakatarzona chorowitka.
No a jak siedzi w domu to bawic sie z nia trzeba i piseneczki puszczac, tanczyc, ksiazeczki czytac.... Twoje malenstwo to jeszcze pflegeleicht jest

Zobaczysz za rok, wtedy bedziesz wariowac! ;-)
Naila, to nie ja pisalam. Moja corcia znala buteleczke i strasznie lubila, a nie pije dopiero od tygodnia.
Ale moja corunia jest bardzo grzeczna i przyjmuje wszystkie zmiany z mojej strony raczej bez problemow.
