Vixen mi sie nie spieszylo ze skladaniem wniosku o KBG, bo niby mozna do pol roku po porodzie sie o nie starac, ale nikt mi nie powiedzial, ze w tym czasie jak nie mam jeszcze przyznanego KBG to i nie mam ubezpieczenia. Oczywiscie pech chcial, ze musialam isc do lekarza i jakie bylo moje zdziwienie, jak w recepcji pani mi oznajmila, ze moje ubezpieczenie wygaslo. Zadzwonilam do Krankenkasse i tam mi powiedzieli, ze mam normalnie wziac rachunek i go (slownie) wyrzucic (!), bo w momencie przyznania KBG ubezpieczenie pokrywa caly okres jego trwania. Kilian od samego poczatku byl ubezpieczony z tata. Teraz rowniez jestem ubezpieczona z mezem, bo KBG mi sie skonczyl a jestem jeszcze na Karenz.
Mokito serdecznie zazdroszcze wyjazdu!! Mi siei marzy Rzym, ale na sama mysl, ze mialabym zostawic moich chlopakow samych mnie paralizuje!