reklama

Mamy z Austrii

Hmm to w takim razie pewnie będę musiała wrócić do pracy i jakoś się z szefem dogadać ewentualnie iść na karenz na dłużej i wtedy jak moje dziecko pójdzie do przedszkola to zrobić kurs, muszę się zastanowić
 
reklama
Z tego co mnie tlumaczyla moja szefowa, ktora sama jest w ciazy, na czas Bildungskarenz zwalniasz sie z pracy - robisz sobie pewnego rodzaju przerwe za zgoda pracodawcy. Otrzymujesz wtedy 80% dotychczasowego wynagrodzenia.

Moja szefowa po urodzenia dziecka ma nastepujacy plan: 12 miesiecy karenz, platnego 80% wynagrodzenia, potem "zwalnia sie" z firmy na kolejne 12 miesiecy i bierze Bildungskarenz, platne 80% pensji dotychczasowej.
Sek w tym ze zeby isc na takie kursy trzeba niemiecki znac , a ja ledwo w sklepie sie dogaduje :D dlatego myslalam zeby isc w ramach bildungskarenz na kurs niemieckiego, ale nie wiem czy tak sie da...
 
k-a-l-a no dokładnie, z tymże poza nazwą Bildungskarenz nie ma nic wspólnego z takim Karenz na którym jest się po urodzeniu dziecka. Na Bildungskarenz może iść każdy pracownik po przepracowaniu jakiegoś tam czasu.
Jak Twoja szefowa po urodzeniu pójdzie na normalny Karenz, czyli urlop macierzyński, to będzie miała płacone tyle jaki sobie wariant Kinderbetreuungsgeld wybierze, wcześniejsze wynagrodzenie nie ma tu nic do rzeczy.
Bildungskarenz to jest raczej na podniesienie kwalifikacji lub ogólnie przekwalifikowaniu się, często ludzie na ta takim ulropie robią szkoły.

Z tego programu z Waffu za to wybierasz sobie kursy, ja przykładowo robiłam językowe właśnie, możesz np najpierw wziąć językowy a potem coś innego, musisz się tylko zmieścić w kwocie 2700€.
 
Ostatnia edycja:
Kurcze a oplaca sie sciemniac przy podawaniu daty od kiedy mieszkam we Wiedniu? Zatrudniona jestem od 26.06.2012, jak rowniez pierwszy raz zameldowana, i dopiero teraz skladam wniosek o MA35....
Zastanawiam sie czy napisac date faktyczna, czy troszke ja nagiac....? Co myslicie?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry