reklama

Mamy z FRANCJI!

reklama
Magdabb funkcjonowanie szpitali jest niestety okrutne...brak srodkow niestety...te separacje to dodatkowy stres u dziecka chorego, ktorego mozna by uniknac..eeeh....

Marys ja zadzwonilam to 10 logopedow, 7 mi powiedzialo ze nie biora nowych pacjentow, a 3 wpisalo na liste oczekujacych, zaznaczajac, ze czas oczekiwania to 12 miesiecy. Po czym zadzwonilam do 11 stej pani, ktora powiedziala, ze akurat ma pacjenta w szpitalu w tym tygodniu, i ze moglabym wyjatkowo przyjsc na jego miejsce. Tak wiec mialam ogromne szczescie, prawie tak sie cieszylam jakbym w totka wygrala. Bo wiadomo jak to jest, gdy czlowiek ma watpliwosci i rok z nimi czekac bez zadnej pomocy.. Moi znajomi maja synka, ktory ma problemy z sluchem i potrzebuje logopedy wlasnie, oni sprzedali dom i sie przeprowadzili, wlasnie dlatego, ze jedyny specjalista,ktory mogl ich przyjac mieszkal 60 km dalej...
Tutaj strasznie kuleje system pomocy dzieciom, rodzice dzieci z autyzmem sa zdani na samych siebie, a wystarczylaby pomoc specjalistow, aby dzieci zaczely robic postepy...
A Marcelek mial wiele zmian w zyciu, braciszek, przeprowadzka do Polski, teraz mama w ciazy, nowe otoczenie, to pewnie wplynelo na jego mowe??,na pewno sie rozgada z czasem...
jesli moj synek zacznie mowic cokolwiek, to przestane sie denerwowac i na pewno go porownywac z innymi dziecmi nie bede :) Ja chce tylko uslyszec "mama" :)
 
jesli moj synek zacznie mowic cokolwiek, to przestane sie denerwowac i na pewno go porownywac z innymi dziecmi nie bede :) Ja chce tylko uslyszec "mama" :)
ja Marcelka nie porównuje w sensie oceniania. ale jak sie rozmawia z innymi dziećmi w jego wieku to słyszy sie różnicę. i denerwuje mnie to ze wszyscy nas zbywali i uważali ze właśnie problemu nie ma. on teraz ma zajęcia logopedyczne, ale wydaje mi sie ze jeśli by wcześniej było podjęte działanie to łatwiej mu by było. widać ze on sam sie czasem denerwuje ze nie jest rozumiany.
a mowa jest na początku, najpierw trzeba to opanować by przejść do czytania i pisania. a jak sa problemy to później tez lekko nie jest. i z dzieckiem 3 letnim pracuje sie 10 min z siedmiolatkiem pracuje sei godzinę.

magda warunki w szpitalach sa straszne.
 
Marys ja nie mialam na mysli porownywania Marcelka do innych, tylko myslalam o moim maluchu, ktory zdecydowanie sie wolniej rozwija od innych dzieci, i wszelkie porownania do innych wpedzaly mnie w kompleksy, ze "cos zle robie"..wiec zeby nie oszalec porownywac przestalam :) Jedynie patrze na normy rozwojowe i gdy widze,ze M. od normy odstaje, wtedy zaczynam sie niepokoic...
Trzymam kciuki za postepy Marcelka, dobrze, ze go zapisalas na zajecia regularne; ja chyba na regularne zajecia nie mam co liczyc przy przeciazeniu grafiku logopedy; raczej tylko wizyta od czasu do czasu i jakies wskazowki..
 
carneval 032.jpg Karnawal w szkole :):-)
 
Zoe bajki nie znam :( ale cora twa ladna!
Anuc-ha Marcel zajecia ma w przedszkolu. Wiesz prywatne przedszkole to w cenie. O a zadanie na dzis to dmuchanie bobelkow w kubek, a ostatnio klaskanie jak kon, lizanie ust, rurka z jezyka. A na poczatku to byly odglosy zwierzat wszelakie.
Ja odnosnie mowy to juz chopla mialam, wszystkie dzieci mowily a moj piszczal. Inteligentny jest strasznie wszystko wie i rizumue a gadac nie chcial. Teraz ma jeszcze 6 miesiecy na polsku pitem fr i boje sie troszke by sie nie zagubil.
 
reklama
wy tu o logopedach to i ja swoje dorzuce....a wiec moja corka urodzila sie we wloszech , przyjechalismy jak miala 1,5 roku. troszke juz mowila , mama baba i takie tam, tu sie zablokowala, szok taki dla niej, przestala mowic i zaczela na swoje drugie urodziny. jak poszla do maternej szkoly nic nie gadala po fr.. za to inne dzieci urodzone we fr mowily..no i ona powoli zaczela. potem zmienila szkole, babka zaczela sie czepiac , ze nie zabardzo ja rozumie ze logopeda i takie tam ale mowi poczekamy jeszcze, bo chodzilam i tlumaczylam ze to nie to samo co inne dzieci....nowy rok sie zaczal ..babka (juz inna) sie czepia ze ona miesza jezyki, ja mowie pani , kurcze to normalne ..ja po fr dobrze nie mowie, wiec w domu po wlosku ..bo tatus po pl nie rozumie; ja tez sama glupieje uzywajac na dzien trzech jezykow, i mimo ze pl od urodzenia to czasami mysle jak jakies slowo powiedziec; no wiec znowu tlumaczylam babce od nowa .. a to stwiedzila ze ok ze poczekac... dzwonilam do logopedy zeby sie umowic mimo wszystko, nie ma miejsc jestem na liscie. ale mowi ze to normalne ze miesza jezyki, i to nie powod zeby isc do logopedy. ja widze ze ona BARDZO duzo sie nauczyla w tym roku , ale widze tez ze poziom innych dzieci jest o wiele wyzszy. nie martwie sie, widze ma duzo kolegow dobrze sie dogaduje, a szkola jest po to zeby uczyc , jak to mi powiedziala pani ze swietlicy......
uf to sie rozgadalam .... milej nocy!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry