Magdabb funkcjonowanie szpitali jest niestety okrutne...brak srodkow niestety...te separacje to dodatkowy stres u dziecka chorego, ktorego mozna by uniknac..eeeh....
Marys ja zadzwonilam to 10 logopedow, 7 mi powiedzialo ze nie biora nowych pacjentow, a 3 wpisalo na liste oczekujacych, zaznaczajac, ze czas oczekiwania to 12 miesiecy. Po czym zadzwonilam do 11 stej pani, ktora powiedziala, ze akurat ma pacjenta w szpitalu w tym tygodniu, i ze moglabym wyjatkowo przyjsc na jego miejsce. Tak wiec mialam ogromne szczescie, prawie tak sie cieszylam jakbym w totka wygrala. Bo wiadomo jak to jest, gdy czlowiek ma watpliwosci i rok z nimi czekac bez zadnej pomocy.. Moi znajomi maja synka, ktory ma problemy z sluchem i potrzebuje logopedy wlasnie, oni sprzedali dom i sie przeprowadzili, wlasnie dlatego, ze jedyny specjalista,ktory mogl ich przyjac mieszkal 60 km dalej...
Tutaj strasznie kuleje system pomocy dzieciom, rodzice dzieci z autyzmem sa zdani na samych siebie, a wystarczylaby pomoc specjalistow, aby dzieci zaczely robic postepy...
A Marcelek mial wiele zmian w zyciu, braciszek, przeprowadzka do Polski, teraz mama w ciazy, nowe otoczenie, to pewnie wplynelo na jego mowe??,na pewno sie rozgada z czasem...
jesli moj synek zacznie mowic cokolwiek, to przestane sie denerwowac i na pewno go porownywac z innymi dziecmi nie bede

Ja chce tylko uslyszec "mama"
