reklama

Mamy z FRANCJI!

Zoe co do okropnych bab, ja dzis odbieralam malego z H.G. i na korytarzu dwie baby sie kasza z dziecmi niby bawily (u nas w H.G. ciagle ta kasza, one nie maja innych pomyslow), a tak naprawde to gadaly miedzy soba, nie widzialy mnie. I uslyszalam cos takiego "a ta matka malej Léa to sie tak dzisiaj umalowala; ze wygladala okropnie, ona jest tak brzydka, ze zaden makijaz nie pomoze" Maluchy byly tuz obok!
 
reklama
Marys na pewno mozna, bo pewnie nie Ty jedna co sie przeprowadzasz latem...
Duzo ludzi sie przeprowadza latem w koncu przeciez, wyniki roznych konkursow zawodowych sa w lipcu tez, i ludzie dostaja nowa prace w innych miastach od wrzesnia.
Miejsce sie na pewnie gdzies znajdzie, mysle, natomiast moze czasem w sasiednim przedszkolu, jesli te z Twojego rejonu byloby oblezone..
 
Och bo juz sie wystraszylam :)
Boje sie jak Marcelek se poradzi... Ale jak szedl tu do przedszkola to tez nie mowil i dzieci go nie rozumialy. Wiec wierze ze jakos, obysmy tylko trafili na dobrych ludzi :)
Anuc-ha a to jak u nas :) wszedzie plotkuja i obgaduja. Ja tam sie nie przejmuje bo i tak nie zrozumiem :)
 
Marys, ja mysle, ze na pewno Marcelek bedzie troche zdezorientowany na poczatku, ale poradzi sobie na pewno!! Przeciez tyle jest rodzin tutaj z jezykiem innym niz francuski na codzien. I nawet dla takich malutkich Chinczykow czy Wietnamczykow to fonetycznie ten francuski jest jeszcze trudniejszy,bo pelen dzwiekow z kompletnie innej beczki :) Dzieci potrafia sie dogadac zawsze, do rozrabiania jezyk nie potrzebny, do biegania na przerwie tez nie, czasem tez jest tak, ze dzieci po prostu sie "zaopiekuja" takim dzieckiem co we francuskim debiutuje. Tez tak jest w przedszkolach integracyjnych, sa dzieci co w ogole nie mowia, a maja duzo kumpli. Wiec wystarczy jakas mila nauczycielka i troszke czasu i na pewno bedzie ok, chociaz na pewno te pierwsze tygodnie beda dla Marcelka stresujace troszeczke. Ale jak juz zalapie, co i jak to na pewno przedszkole polubi..
 
Marys- ja nie mialam problemu, a zapisywalam Wikunie po skonczonych zapisach, bo sie przeprowadziliśmy.
Co do przedszkola- jesli beda prawdziwy pedagodzy, na jakich miala szczescie trafić Wikunia, to nie bedzie problemu. Wikunia szybko sobie znalazła przyjaciół, nie wiem jak rozmawiali, ale sie razem bawili. Jej wychowawca w petit section byl dyrektor i swietnie sie "dogadywal" z dziecmi niemowiacymi po francusku. Nie bylo płaczu czy strachu!! Chetnie chodzila do przedszkola.
Zoe- tak, Wiki od września idzie do CP:) A Adas do maternelle!! Pamiętasz jak sie widzialysmy, bylam z nim w ciazy, hehe
 
Ostatnia edycja:
wpadlam sie tylko przywitac z zasniezonej polski :)

antylopka zoe : pamietam to rdv, moj maly byl chory i przegapilam ... i tyle czasu juz minelo ... zdazylam urodzic drugie bebe, a antylopka trzecie ... wniosek nasuwa sie jeden : ZOE CZAS NA CIEBIE ZOSTALAS W TYLE !!!! ;)
 
Hej Dziewczyny!
Wpadam tutaj ni z gruszki ni pietruszki ale z powaznym problemem bo wiem ze macie wieksza wiedze i doswiadczenie na Fr ziemi:)

W grudniu podpisalam umowe(przez internet) z amaguiz,na ubezpieczenie zdrowotne-mutuelle.
Niestety nie zaznaczylam opcji refundacji lekow w aptece bo mi sie zdawalo ze to jest automatyczne przy kazdym ubezpieczeniu,a po drugie bylam taka zielona bo po raz pierwszy musialam znalezc sobie i to szybko mutuelle!
Tak wiec dzis dowiedaialam sie w aptece ze moje mutuelle nie pokrywa lekow!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Mam zaplanowane IN-Vitro na marzec przy kolejnym cyklu i na 1000000000000%nie bedzie mnie stac na to zeby wykupic zastrzyki ktore kosztuja po 470E!!!!!!!!!!!!!!Plus inne tere fere!!!!
Jak wybrnac z tej sytuacji?Czy da sie zrezygnowac z kontraktu przed uplywem grudnia 2013?
Dzwonila do mnie konsultantka bo weszlam na swoje konto i kliknelam opcje oddzwonienia,wiec powiedziala mi ze nie moge modyfikowac kontraktu przed grudniem ani z niego zrezygnowac!!!!!!!!!!!!!!!
Co mam robic?
Jestem szalenie rozgoryczona i lapie wiekszego dola az ryczec mi sie chce na maxa!
W zeszlym roku mi nie wyszla inseminacja a tym invitro bo nie mma refundacji na leki???????????????????????????????????????
;((((((((((((((((
Doradzcie prosze bo sie zalamie zaraz!
 
Mistralko ale leki do in vitro sa na 100% pokryte przez Secu, nie potrzebujesz mutuelle do kupna tych lekow.
Jak Ci wczesniej juz pisalam, musisz poprosic o Prise en Charge AMP 100%, Twoja lekarka musi Ci dac formularz.
Wysylasz go listem poleconym do Sécu i dostajesz wtedy zaswiadczenie o Twoim 100%
I wowczas leki do in vitro w aptece masz za darmo, pokazujesz tylko ten papier+ carte vitale.
Podobnie badania krwi, usg, wszystko co zwiazane z INV.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Mistralko podam Ci jeszcze numer formularza, ktory musi wypelnic Twoja lekarka CERFA n° 11626 03
Od momentu wyslania tego formularza listem poleconym, czekasz 2 tygodnie, brak odpowiedzi oznacza odpowiedz pozytywna Sécu. Czyli po 2 tygodniach mozesz dostac zaswiadczenie i wykupic darmowo leki.




 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry