reklama

Mamy z Irlandii!!

dokladnie tak. Właściwie nie myślałam o tym ze nie jest bezpieczna, bardziej zastanawia mnie jej przydatność, skoro stwierdzono nieprawidłowości w wymazie pobieranym z wewnatrz:-( wiec co mi da smarowanie, nie wiem wlasciwie czego dokladnie, skoro za chwile z masci nie bedzie sladu.... ehh, nie wiem juz sama. Mam nadzieje ze nic sie tam powaznego nie dzieje...

pozdrawiam mamuski
Wiesz mi w szpitalu też pobierali wymaz przy pierwszej ciąży i powiedzieli tylko,że to infekcja...tak tutaj już jest,niestety :sorry2:
 
reklama
Wpadlam na chwile zanim zaryje twarza w lapka...

Mlody dzis tak jak obudzil sie o 7 rano tak zasnal dopiero 10 min temu...ja normalnie umieram...Caly dzien noszenia na rekach na zmiane z karmieniem. Nawet na spacerze wyl. Idzie sie utopic... Co za dzien!:wściekła/y: Nie wiem czy to go jeszcze tak po tym szczepieniu trzyma ten maruderski nastroj czy co?

W domu nic nie zrobione, gary w zlewie, pranie w pralce juz drugi dzien lezy. Ja nie mam nawet 10 minut w ciagu calego dnia. Kazda sekunde wykorzystuje na pojscie chociaz do kibla. I juz slysze, ze ryczy. Moja Mama mowi, ze ma to po mnie, bo ona miala ze mna krzyz panski:-) hehe...nie bardzo mnie to pociesza.
Ide w kime dziewczynki bo nie wiadomo jaka noc mnie czeka.
Frog- fajnie, ze sie odezwalas bo dawno Cie nie bylo:-)
Andzulina- witaj ponownie! Niech sie maluszek dobrze chowa, a ta zoltaczka to wiem o co biega bo Al byl az pomaranczowy:-D Mialam kalendarzyk karmienia bo musialam cala dobe co 2 godziny. Bylo to meczace ale potem ladnie sie wybielil:-D
Wilwia- ja nie myje buzki w srodku Alowi, choc slyszalam, ze mozna przecierac mokrym wacikiem nawinietym na palec. Wiadomo, ze moga byc jakies resztki mleka, czy brudy pakowane razem z raczka ale Al by chyba oszalal od wrzaskow jakbym mu palucha wpakowala do geby:-D Poki mu nie capi z buzki to sie nie przejmuje;-)

No dobra, naprawde ide DOBRANOCKA Dziewczynki:-)
 
Anineczka, dzieki za info. Ja tez bym nie dala tyle od jednego ciuszka za wyprasowanie ale... chetnie bym wziela :-)
A z tym krechem, to radzilam sie innych mam i maja podobne zdanie jak Ty. Mysle, ze Ada nie powinna miec problemu z zaklimatyzowaniem sie tam. Natomiast nie wiem jak ja to przezyje!! :-)
 
(...)
U nas małych gryzących komarzyc nie ma,za to obleśne,długonogie komary to coś co nienawidzę.
No i jak co roku nalot os.
Licytuję się z sąsiadką,która więcej zabije.Jak narazie ona wygrywa.W jeden dzień 25 sztuk pozbawiła życia :rofl2:
I o dziwo jeszcze nikt nie został ukąszony :nerd:
(...)
Ja też dziś polowałam na osy..siedziałam w kuchni a tu co chwilę jakaś przylatywała.. Już myślałam, że ta pierwsza dała sygnał i te przyleciały jej szukać.. Jak zabiłam 4tą to zamknęłam drzwi do ogrodu :baffled:
..a trzymam kciuki za odnalezienie auta.. :tak:
moniadan:no właśnie się zabieram za powiedzenie mu tego i jakoś się nie składa...A on pewnie będzie marudził,że kasy nie ma,że to,ze tamto,a ja uważam,że najwyższa pora.Nasz pierworodny skończył 3 lata,a i mnie zegar biologiczny raczej się nie cofa:-(.A poza tym obawiam się,że za jakiś czas tak się rozleniwię(bo mi teraz dobrze,śpię ile chcę,mały większych pragnień nie zgłasza),że nie będzie mi się chciało na nowo w pieluchy zakopywać...A teraz jeszcze mi się chce:-),poza tym myślę,że w Irlandii jest łatwiejszy start dla mamy z dzieckiem,bo pomoc socjalna w Polsce-pożal się Boże..A zresztą jeśli jakimś cudem znajde pracę to znów będzie pretekst,żeby dzidzi drugiej nie mieć bo pracy szkoda i bla,bla,bla..same wiecie..I tak to właśnie z nami jest.W tym cały ambaras,żeby dwoje chciało na raz........

Agusik78
- może jednak ON też już chce kolejne..???..i pewnie zaczniesz rozmowę na ten temat a on na to, że właśnie też miał w tej sprawie z Tobą rozmawiać :-D
 
mamo ady no nie powiem,że jest lekko posłac dziecko do obcych.Na początku to prawie ryczałam.Dlatego to M odwoził młodego do przedszkola.Bez ceregieli i scen odstawiał młodego a tam przejmowały go przemiłe Irlandki.
Czasem młody miał gorszy dzień,jak to dziecko.Ale to mijało.
Czasem mnie tylko wkurzało,że dostaję brudne dziecko do domu,czasem też rączki z piachu.
No ale tam gdzie jest idealnie płaci się sporą sumę :sorry2:
 
Anineczka, w naszej miejscowosci jest tylko jeden kreche, wiec nie mam zbytnio wyboru. Bylam tam jakis czas temu na "obadaniu terenu" i tak do konca zadowolona nie jestem- stad m.in. moje obawy. Zimno tam jakos tak, okna pootwierane... Ja rozumiem- wietrzenie, podstawa. Ale zeby te male biedaki na zimnej podlodze siedzialy ze "swiecami" zwisajacymi niekiedy do samej brody?! Srednio pozytywny widok:crazy:
Kolejna sprawa, to karmienie! No takie kopiaste lychy tym dzieciom do buziakow laduja, ze koszmar! I ze niby szybciej?! :confused: Pomijajac fakt, ze mila pani nie przypiela dziecka w foteliku do karmienia i wyszla robic picie- jak wrocila, to zastala dziecko stojace a nie siedzace w foteliku!!! :angry:
No nic!! Mam nadzieje, ze jakos sie w 100% przekonam. W koncu robie to tylko dla malej, zeby zaoszczedzic jej stresu przy pojsciu do szkoly. No i zawsze bede mogla zrezygnowac jesli zauwaze cos niepokojacego...
 
Witam kobietki! No to się zaczął rok szkolny, przynajmniej w szkole mojej córci. Rano obudziła się z bólem głowy i niezbyt chętna do pójścia... w samej szkole miała prawie łezki w oczach, ale była dzielna... jak się jeszcze okazało, że mają tą samą panią to było ok. Gorzej będzie pewnie w polskiej szkole, która zaczyna się 5 września...Monia jej nie znosi:no: Pisałyście o kosztach... na książki do irlandzkiej wydałam jakieś 120 e, do tego w szkole dochodzi 95e na zeszyty, przybory i ubezpieczenie... no i nieobowiązkowa kwota na rzecz szkoły 150e na rok. Dobrze, że nie ma mundurków... Kolorowych snów, szczególnie dla mamuś małych ssaczków;-):-)
 
witam

strasznie ciężko mi sie dzisiaaj wstawało:-(:baffled:

moku szybko u was szkoła sie zaczeła, szczerze mówiąc ja nie mam pojęcia kiedy u nas początek:confused::baffled:

co do creche u nas jest fajny, mój mały chodził na krótko ale był czysty i bardzo zadowolony:tak:

anineczka kąpałyśmy dzieciaki wczoraj w tym samym czasie ale zanim was nadrobiłam to musiałam uciekać tyle naskrobałyście przez pół dnia:baffled::-)

andziulina witam spowrotem, jak synek sie chowa? dobrze sypia?:happy:
 
reklama
Dzień dobry wszystkim Mamusiom!!!
Pogoda-każdy widzi,iście irlandzka:-(.Oczywiście moje ukochane dzieci na nóżkach od 6-ej,w międzyczasie trzy razy wstawałam na zmianę to do jednego,to do drugiej:baffled:.Nie wiem co się ostatnio z nimi dzieje,ale właśnie jakieś takie nocne przebudzanki mi urządzają...
Dziś muszę podskoczyć do przedszkola zapytać jak tam z miejscem dla Dadziuni,bo od czerwca czekam na telefon-a mała zwarta i gotowa(załamana tylko faktem,że braciszek ma mundurek,a ona nie).Agusik78-jak tam?Czy rozmowa się odbyła?Byleby bez stresu...jak nie wczoraj,to może dziś?Trzymam kciuki:-)
MartaF-o ile mi wiadomo to nasze zaczynają1-go...czyli we wtorek.Kochana-nie wiem jak to zrobiłaś,ale moje dzieci były wniebowzięte wizytą u Was.od rana słyszę o piesku,o ben10ie,świergotają jak wróbelki-jedno przez drugie...J.mówił,że nie za bardzo im się chciało do domku wracać:)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry