reklama

Mamy z Irlandii!!

reklama
Tabasia- ja dowiedzialam sie ze robia badania, ale jak na pierwszej wizycie powiesz ze u Ciebie w rodzinie ktos mial lub ma cukrzyce, albo sama jestes chora- tak przynjamniej to dziala w Dublinie w Coobme-nie wiem jak w innych szpitalach. Ja niestety sie nie zalapalam poniewaz uczciwie przyznalam ze nikt nie ma, wiec robilam sobie na wlasny rachunek,
 
Pauletta jak ja bylam w ciazy, to tez dawali lucozade do picia, wiec tutaj w szpitalu to nie nowosc. CaLe szczescie! Klucie nie milo wspominam, wogole ze mna to masakra, jesli chodzi o igly :baffled:
Tabasia tu robia badania na to w szpitalu. Nie wiem jak jest teraz,ale jak ja bylam w ciazy 3 lata temu, to byly one na ochotnika, bo dopiero byli w trakcie wprowadzania tego na stale, obowiazkowo. Ja nie mam w rodzinie nikogo z cukrzyca, wiec nie to jest podstawa czy robia Ci badania czy nie. One sa wazne i obowiazkowo przy kazdej ciazy powinnas takowe miec.Zapytaj o to na nastepnej wizycie w szpitalu.

moniadan koncze juz 4.Powiem, ze czytajac poprzednie czesci, ciagle mialam w glowie, zeby skonczylo sie to tak,a nie inaczej(nie bede pisala, zeby nie zdradzic koncowki dla tych,co jeszcze nie znaja jej), a w ostaniej czesci dokladnie tak sie dzieje i juz...jakos nudno mi czytajac ostatnie rozdzialy. Ksiazke dzis dokoncze, teraz tylko czekam na filmowa 3 i 4. A 3 ma byc w 2010.

A ja mieszkam na obrzezach Galway i wcale u mnie snieg dzis nie padal :-)
 
Ostatnia edycja:
Tabasia- ja dowiedzialam sie ze robia badania, ale jak na pierwszej wizycie powiesz ze u Ciebie w rodzinie ktos mial lub ma cukrzyce, albo sama jestes chora- tak przynjamniej to dziala w Dublinie w Coobme-nie wiem jak w innych szpitalach. Ja niestety sie nie zalapalam poniewaz uczciwie przyznalam ze nikt nie ma, wiec robilam sobie na wlasny rachunek,
Wisienka no niestety ja juz dawno po pierwszej wizycie i wiedza, ze nikt cukrzycy u mnie nie mial :sorry2:
Pauletta i Larcia jak bylam ostatnio to nic mi o tym nie mowili. Wiem wlasnie, ze to standardowe badanie w ciazy (przynajmniej w PL). Nie bede czekac do 26 stycznia na kolejna wizyte w szpitalu, zrobie prywatnie :tak:

Spokojnej nocki zycze, zmykam spac, bo pobudka o 5:30 i na lotnisko i do domciuuuuu :-)
 
Witam porannie
Bezsennosc pod koniec ciazy to masakra, tym bardziej ze wiesz ze juz tego nie odespisz:no:
U nas nadal bialo i sypia do tej pory wiec mam nadzieje ze do lekarza dotre:-) Co do ciazy to u mnie tez pierwsze trzy miesiace byly niezbyt ciekawe, schudlam 5kg przez wymioty:tak:
Mam pytanie do dziewczyn ktore mialy tu wywolywany porod, po jakim czasie oni to robia, tzn ile trzeba przenosic?
 
Witam się z rana!!!
Maruśka-ależ nie ma za co,to żaden problem pisać o tym o czym się wie:-)
MartaF-trzeba było wrazać do nas-klimat Szymonkowi sprzyjał;-):-D
Jola24-wiemy co czujesz...najgorsze jest to,że kobitka chciałaby się wyspać tak na zapas,a tu nawet nie na zapas nie idzie:dry:.U mnie do wywołania nie doszło,ale lekarz powinien Cię uświadomić przy ostatniej wizycie,że zrobią to w dwa tygodnie(u mnie miało być 12 dni)po dniu planowanego porodu:blink:
Tichonek,Anineczka-a co Was zawsze tak razem wcina:confused:;-):-)
Joannn-podejrzewam,że rodzinnie zwiedzacie Irlandię,że tak cichutko i z tego Clonmel wieści żadne nie napływają:confused::blink:
Misia-wreszcie nadszedł czas na dobre dni Ala...A może on taki stęskniony za towarzystwem:cool2::happy2:
Ewelcia-u nas też deszczowo o nie zimowo...a nie narzekałabym na chociażby chwilowe wybielenie terenu-moje dzieci marzą o zrobieniu bałwana-jak na razie mamy tylko dmuchanego:sorry2:
Dziś może wybierzemy się hurtowo(tzn.wszyscy)do Cork-oczywiście na zakupki,ale głównie mam na względzie wizytę w polskim sklepie:happy2:Rewelacja i nigdzie nie widziałam lepszego(w Irlandii):tak::-).A teraz uciekam,bo mi się moje pieszczochy na dół zwaliły i nie ma mowy o posiedzeniu przy komputerze:baffled:
 
Witajcie dziewczynki:-)

Tabasia- ja dowiedzialam sie ze robia badania, ale jak na pierwszej wizycie powiesz ze u Ciebie w rodzinie ktos mial lub ma cukrzyce, albo sama jestes chora- tak przynjamniej to dziala w Dublinie w Coobme-nie wiem jak w innych szpitalach. Ja niestety sie nie zalapalam poniewaz uczciwie przyznalam ze nikt nie ma, wiec robilam sobie na wlasny rachunek,

W Rotunda Hospital jest tak samo:-). Ja też powiedziałam, ze u mnie nikt nie choruje, ale nie robiłam krzywej. nie widziałam potrzeby.

W Polsce jest to faktycznie badanie obowiązkowe.

U nas śnieg pada. Pewnie potem zajęta będę, bo mamy piec ciasta na Sylwester i Nowy Rok. Nigdzie się nie wybieramy, ale ciasto musi być:-D
 
Co do badań na cukrzycę w czasie ciązy to u nas tak właśnie było tzn powiedziałam ze moja mama ma cukrzycę (co jest prawdą) więc zrobili mi badania krzywej... Wychodzi wiec że jest to norma :tak:

My byłyśmy wczoraj na kotroli 6tyg i wszystko wygląda super: bioderko juz nie klika, wędzidełko podjęzykowe (które blokowało czóbek języczka) samo się urwało i nic tam sie nie dzieje, ładnie przybiera na wadze - w 6tyg 5,7kg wiec kawał z niej baby ;-) teraz tylko szczepienia musze umówić.
No właśnie czy któraś z was wie dlaczego w szpitalu w Galway nie robią szczepienia na gruźlicę zaraz po urodzeniu tylko trzeba się później umawiac? :dry:
Jestem troche zła bo nikt mi nie powiedział że nie dostała tej szczepionki zaraz po urodzeniu :wściekła/y: Gdybym to wiedziała zorganizowałabym to szczepienie wczesniej zeby naraz nie dostała tak dużo przy tych szczepieniach 2 miesiecznych...
 
Mary mary- Sonia i tak nie dostanie tej szczepionki w 2 mies. Pozapisaniu sie czeka sie do 3 lat. Al tez jeszcze nie byl szczepiony. Jest na dluuuugiej liscie. Galway to chyba jedyne county gdzie nie szczepia po urodzeniu.
 
reklama
Czołem dziewczynki!
Jestem na bieżąco,czytam Was (jak mój się np.kąpie:-D),ale nie pisiam bo mam P w domu i to taki nasz okres ma być,bez uciekania w kompa:sorry2:(lubiczanko,wiesz tak jak Wy w niedziele).Teraz jeszcze P warczy w łóżku:-) to wpadłam się przywitać.P był wczoraj z Radkiem u lekarza,młody zaczął 4 tydzień cherlania,więc antybiotyk w ruch.Ogólnie jest zdrowy,nic mu nie dolega prócz tego okropnego kaszlu:baffled:,po nocach spać nie mógł,tak go męczył:sorry2:.Od 11 stycznia Radek do przedszkola idzie:szok:To czuję,ze się dopiero chorowanie zacznie:sorry2:A jak ja to przeżyję to nie wiem:sad:Od urodzenia się z syneczkiem nie rozstaję:no2:
Mam dziś pełno roboty,muszę chatę wysprzątać,pogotować,popiec żarło na jutro:blink:Buziaki,może uda mi się jeszcze zajrzeć...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry