reklama

Mamy z Irlandii!!

Witam mamcie:-)
GAstone-WOW!!!Ogromne gratulacje!
JA dzisiaj mam strasznego lenia,czuje sie bardzo zmeczona.Moi wspollokatorzy wybieraja sie dzisiaj na Avatar do kina i mialam chec z nimi isc,ale chyba nie dam rady wysiedziec tych 3 godz no i nie mam z kim zostawic Tobiego.
Widzialam dzisiaj Misie na spacerku z rodzicami i z przeslodkim Alutkiem.Musze Ci powiedziec kochana,ze masz bardzo mlodych rodzicow:tak:
 
reklama
Hallo wszystkim!
Bry wieczor :D
O widze ze Dyta i Joann walkuja bliski mi temat. Tzn odcycowanie.
Ja od czwartu nie cycuje. Nie zamierzalam tak szybko konczyc ale moja pannica mnie zmusila poniekad - bo strasznie mnie gryzla. Do krwi doslownie. i perfidnie. i odkad karmienie przestalo byc przyjemnoscia to juz mi sie tak nie podobalo... Kupilam nakladki na cycki, ale wrzask byl taki jakby ja kto ze skory obdzieral. Jak zdjelam nakladke to od razu gryzla .. No i powiedzialam basta . I od czwartku koniec.
Kupilam mleko Bebiko - tylko Ola nie chce go pic z butli. z kubka tez nie... ale na szczescie kaszkami dojada..i oszukuje ja tak ze robie mleko, do niego wkrusze kilka herbatnikow Hippa i jak sie rozpusza to takie jej lyzeczka daje i zajada :D I czesciej daje jej pic - bo jednak z cyca to sporo pila. A ja juz prawie doszlam do siebie - tzn moja mleczarnia. nie odciagalam nic - bo to tylko przedluza. Na szczescie zadne zatory sie nie porobily. Dzis juz cycki wyrznie mniejsze i nie twarde. Popijam sobie tylko herbatke z szalwi na zmniejszanie laktacji.
Aa i najwazniejsze - Ola n ie robi mi awantur w nocy. Pierwszej nocy bez cyca obudzila sie - ale poglaskalam po glowce i zasnela. Druga noc spala caaaaala bez przebudzenia, trzecia - obudzila sie i nie chciala zasnac - dostala troszke wody do popicia i tez zasnela - takze w sumie bezbolesnie to u nas przeszlo - bo przed tem to mialam kilka pobudek w nocy na cyca.

Widzę Kasiu,ze Ci gladko poszlo z tym odcycowaniem:tak:gratuluje!
Muszę się pochwalic,ze u mnie również nie jest źle :tak:W nocy się budził wiele razy,ale tylko raz wypił 50 ml mojego mleczka i więcej nie chciał.Płakał,uspakajaliśmy go,pogłaskaliśmy po główce,dali smoczka i usypiał.Czasem po dłuższym czasie,ale w końcu zasnął;-) Dzisaj był troche marudny i odpychał butelkę z mleczkiem,ale po zabawieniu dał się skusić:tak:Także tragedii nie ma,a ja jestem baaardzo,baaardzo szczęśliwa.Oby tak dalej:sorry2:

Dzisiaj była u mnie na kawce Karolinanicola,jeszcze raz Ci b.dziękuje za odwiedzinki:tak:Nawet nie wiecie jak miło było ją zobaczyć powracającą powoli do zdrówka;-)Do następnego razu Karolinko:-)

Tichonku oby było takich więcej poranków jak dzisiejszy:-D:-D
 
Gastone - wspaniała wiadomość!! Gratuluję i życzę podwójnie duuużo zdrowia :-):-)
Mamuśki
Jak wiecie, lecimy jutro do Pl no i nasunęło mi się takie pytanie, dosyć istotne z racji tego ze lece z małą sama;
Czy jak oni wyciagają juz na miejscu wózki z samolotu to odrazu je składają czy zostawiają osobno stelaż i osobno gondole/spacerówke? :confused:
Z małą na ręku raczej trudno będzie mi to złożyc... Mechanizm jest prosty ale jedank potrzebne dwie ręce.... :sorry2:
Sprawdź czy ten wózek uda się złożyć w całości - mój 2-częściowy uda się złożyć - tyle że duuużo miejsca wtedy zajmuje.. Też leciałam z tym dwuczęściowym, wzięłam dwie nalepki na wózek w razie gdyby się uparli go rozkładać..pod samolotem wzięłam Patryka na ręce, powiedziałam panu jak się składa i ten złożył :-) a na miejscu udało mi się go rozłożyć z Patrykiem na rękach bo wózek łapie się za rączkę, przytrzymuje nogą stelaż przy tylnich kołach i voila :happy2: aha..raz mi wogóle nie złożyli wózka - tylko taki wielgaśny wsadzili do samolotu :szok: ale za to w Katowicach dali wózek na taśmę z bagażami..:baffled:
Trzymam kciuki i życzę szczęśliwego lotu!:-)
 
gastone - wooow, az mi ciarki przeszly:-)fajowo!Gratulacje ogromne!Poradzisz sobie na pewno:tak:W koncu masz juz doswiadczenie:happy2:Duzo zdrowka dla waszej trojeczki!
 
Dzieki mamunie.Rodzinka moja w szoku.A tatus? Zawsze mowil ze jk sie nam to zdarzy chyba umre hih Jego reakcja bylalepsza niz moja.Jest strasznie szczesliwy.Napewni przerazony ale ogromnie szczesliwy.Dobrze ze na usg siedzial hihih
 
Gastone,kochana,aż mi łezki w oczach stanęły:sorry:Cudowna wiadomość.Jeszcze pamiętam jak martwiłaś się,że nie "zaskoczyłaś" w jednym cyklu a tu się okazuje,ze warto było poczekać na dwa szczęścia na raz:-DCoś pięknego Cię spotkało.Pozostaje życzyć zdrowia dla Was wszystkich.Życzę Ci jeszcze,żeby choć jedna dziewuszka była:tak:
 
Hej mamunie.Piwze do was pelnaadosci i jednoczesnie strachu..
Czuje sie dzis juz dobrze,nerki przestly bolec,boli mniejeszcze brzuch i jestem troche oslabiona.Ale ja nie o tym...
Bylam dzis na usg i spotkalo mnie wielkie szczescie..Dowiedzialam sie ze bede miala blizniaki! Placze caly dzien.Zastanawialm sie jakie to uczucie dowiedziec sie ze nosi sie dwoje dzieci pod sercem.Pierwsza moja reakcja strach jak sobie poradze??Co to bedzie??? Cieszylam sie wychowalam juz syncia ze bedzie taki fajny,samodzielny hih a teraz bede miala dwoje malych placzacych bobskow na raz..Nie potrafie wyrazic co czuje,narazie ogromnie sie boje,radosc przychodzi stopniowo.Ale wiem ze jestem jedna z tych szczesliwych mam,ktore zostaly obdarzone podwojnie cudem!
Blizniaczki sa dwujajowe,co nie tez bardzo cieszy.No i moge miec np parke,hih naraz!
Gastone, ogromne gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!:-):-):-):-):-):-):-)
No takiej wiadomosci to Ty sie kochana nie spodziewalas chyba. A juz my na pewno nie:-D Najwazniejsze, ze wszystko ok!!!
Ale super!!! Ale sie ciesze!!!! Sie normalnie wzruszylam:tak: Podwojne szczescie- z Maksiem, to potrojne!!!!!!!:-D I nie boj sie, bo dasz sobie rade na pewno! W koncu my, kobiety tak zostalysmy "zaprogramowane";-):-D

A ja wlasnie po wizycie u GP. Tez ze mna wszystko ok. Nie przytylam jeszcze ani grama, co mnie niezmiernie cieszy. Ale cieszyloby jeszcze bardziej, gdybym kilka kilosow zgubila:baffled:
I najwazniejsze... Slyszalam serduszko mojego dzidziusia:-) Teraz czekam na wizyte w szpitalu i na USG oczywiscie najbardziej... ale do 24. jeszcze kawal czasu;-)

Gastone, ale sie ciesze|!!!!!!!!!:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D
 
reklama
Hej mamunie.Piwze do was pelnaadosci i jednoczesnie strachu..
Czuje sie dzis juz dobrze,nerki przestly bolec,boli mniejeszcze brzuch i jestem troche oslabiona.Ale ja nie o tym...
Bylam dzis na usg i spotkalo mnie wielkie szczescie..Dowiedzialam sie ze bede miala blizniaki! Placze caly dzien.Zastanawialm sie jakie to uczucie dowiedziec sie ze nosi sie dwoje dzieci pod sercem.Pierwsza moja reakcja strach jak sobie poradze??Co to bedzie??? Cieszylam sie wychowalam juz syncia ze bedzie taki fajny,samodzielny hih a teraz bede miala dwoje malych placzacych bobskow na raz..Nie potrafie wyrazic co czuje,narazie ogromnie sie boje,radosc przychodzi stopniowo.Ale wiem ze jestem jedna z tych szczesliwych mam,ktore zostaly obdarzone podwojnie cudem!
Blizniaczki sa dwujajowe,co nie tez bardzo cieszy.No i moge miec np parke,hih naraz!
czytalam z lezka w oku
GRATULUJE PODWOJNEGO SZCZESCIA!!!!
niech maluszki rosna zdrowo i moze beda to 2 dziewczynki...ja obstawiam na nie :) ale najwazniejsze aby zdrowo sie rozwijaly :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry