madbebe
mama pazdziernikowa 2009
:-)nie sprecyzowalam modelu-to byla 3cylindrowa CorsaMadbebe-ooo-nie zgodzę się .Mam opelka i to starszego od tego,którego Marta upatrzyła i nie dam złego słowa powiedzieć-jeżeli o chodzenie silnika mowaCo prawda teraz troszkę go słychać,zwłaszcza zanim się"rozbuja
confused2
"ale to na nasze własne życzenie(właściwie J),bo założyliśmy sobie jakiś tam filtr stożkowy(ponoć ma wzmocnić pracę silnika)
.Kilka lat temu jezdziłam astrą z 1996-marzenie...auta chyba nigdy bym nie sprzedała,gdyby nie rocznik
.Tak więc przypuszczam,że to raczej sprawa tego,na jaki model trafisz(i jak był szanowany przez poprzednika).
i co do sinika-mowilam akurat o naszym aucie,do twego lubiczanko bron Boze nic nie mam;-)A co do opli ogolem-kto jak lubi-mi sie wykonczenie wnetrza nie podoba i tyle,plastikow nie lubie;-)
nie bede sie rozpisywac bo po co zasmiecac forum,ale i tak sie bede upierac przy swoim.Madbebe jesli chodzi o autka i ich niezawodnosc to duzo zalezy kto i jak wczesniej uzywal samochodu. My mielismy Mitsubishi i znajomi tez i nostop jakis problem byl, moj ojciec rok jezdzil passatem i go pogonil bo okazal sie studnia bez dna (a moj staruszek dba bardzo o samochody), ja od 4 lat jezdze citoenem i poza olejem, hamulcami i oponami nic w nim nie robilam od zakupu. A autko ma juz 11 latekNawet moj maz sie przekonal do francuza i ma Lagunke teraz i od roku jakos nic do obu aut nie dokladam wiec nie generalizujmy. rzeba po prostu dobrze trafic:-).
Marta tez swoje laguny chwalila,a z renault wszystko jest do czasu,bo jak sie zacznie to sie nie skonczy.A w lagunach II i wyzej elektroniki od ch.. a czesci drogie.Pracuje w Renault od 4lat wiec to akurat wiem.Oczywisice trzeba tez miec szczescie bo wyjatkowo pechowe wypusty sie zdarzaja
Do Citroena tez nic nie mam pod warunkiem ze nie jest w moim posiadaniu;-)Skoro Ci sie nie psuje to sie tylko cieszyc zostaje i oby tak dalej

Wszystko to po prostu moja wlasna opinia. Nie chce sie tu nikomu narazic-mowie co wiem
My sie nastawiamy na marki, ktore od poczatku i z nazwy gwarantuja dlugie uzytkowanie, bo ja nie mam szczescia do "trafiania".pauletta - francuz francuzowi nie rowny.O Peugout za wiele nie wiem,ale ponoc nie najgorsze
A widzisz,dobrze ze przypomnialas o tlustym czwartku!Ja bym nie zalapala podejrzewam:-)Chyba na jakies faworki postawieDziewczynki a powiedzcie mi, czy tutaj jest jakiś specyfik na ciemieniuchę, bo Ania ma, a smarowanie oliwką i wyczesywanie nic nie dają. W Polsce nie miała, więc nie pomyślałam, żeby coś kupić, np. olejuszkę.
U nas pogoda ładna, więc po obiedzie pójdziemy na spacerek i po mąkę, bo jutro tłusty czwartek i będę dzisiaj smażyć obwarzanki, bo pączków nie umiem![]()

Ja malej smarowalam wazelina,zostawialam i po godzinie wyczesywalam.Po dwoch dniach przeszlo i jak dotad nie wrocilo.Mama mi przywiozla olejuszke z Polski bez pytania w sumie ale moim zdaniem nie ma sensu jej uzywac.Generalnie chodzi o natluszczenie skory,wiec polecam wazeline/parafine i wyczesywanie.Oliwka wysusza!
Ostatnia edycja:
Co prawda teraz troszkę go słychać,zwłaszcza zanim się"rozbuja
.Kilka lat temu jezdziłam astrą z 1996-marzenie...auta chyba nigdy bym nie sprzedała,gdyby nie rocznik
Nawet moj maz sie przekonal do francuza i ma Lagunke teraz i od roku jakos nic do obu aut nie dokladam wiec nie generalizujmy. rzeba po prostu dobrze trafic:-).

Raczej na gotowce się nastawiam