reklama

Mamy z Irlandii!!

reklama
Dzień dobry
Margaritta-uuuu,chętnych na "nocne igraszki"zbrakło?Nie dołuj się...No kto,Ty????Chyba z nas sobie tu żartujesz...A jak nie to pakuj walizy i przyjeżdżaj to me:)))
Anineczko-ja płaciłam 10 e na godzinę...Ale wyłącznie dlatego,że to było 1.5h dwa razy w tygodniu...I tak gdybym dawała 5kę,to nikomu nie chciałoby się człapać po 15e tygodniowo:/
Ewelcia-ależ ten Twój mąż wykorzystał okazję na wybór imienia:)))Ale dobrze trafił:)
K.aM'cia-znam ten ból kiedy to wydaje nam się,że wszystkie siły natury sprzysiężyły się przeciwko nam.Mam jednak ogromniastą nadzieję,że taki stan rzeczy zmieni się szybciej niż myślisz
No a co się dzieje z Joann i Sofik-w Polsce sa???
Uciekam-Dawid ma dziś dzień sportu...Może do 14tej uda mi się wykombinować dla niego jakiś strój...Miłego dnia Kobietki
 
witam!
:eek:wczoraj corusia moja po kapieli dala sie polozyc okolo polnocy.I tak sie pozniej budzila...No ale tym razem dzielnie jej towarzyszylam i za wiele nie plakala,tylko no..nie chciala spac:eek:
Jade z nia dzis do GP ponownie,moze cos ciekawego wymysli nt tego oczka.Nie umiem tak siedizec i patrzec jak ono jej ropieje:sorry:
Z A. wczoraj wymyslilismy,ze moze ma to jakis zwiazek z zebami:eek:Po wpisaniu takiego pomyslu w google,okazalo sie ze bylo kilka takich przypadkow;moze to to?Ehh,sama juz nie wiem.
Z tym eircomem to sobie Zgaga poczeka rzeczywiscie...u mnie chyba z 3tyg.zeszlo.smiech na sali w tych czasach zeby linie 'przystosowywac' do internetu tygodniami:-D

no włąnei jakoś bym chciała napisać i nie chciała..
wkur** mnie tyle rzeczy... z chęcią bym się komuś wypłakała... ehhhh:dry:
tutaj nawet nie mam zadnej takiej osoby której mogłabym zaufać i szczerze pogadać (nie licząc D no ale na niego też chodzę ostatnio zła i to nie wiem czemu)
normalnie z chęcią to bym się pod ziemie zapadła lub z mostu skoczyła, cokolwiek... :dry:
wkurza mnie kwestia z tą pracą , tak źle i tak niedobrze, z powrotem do pl.. bo tez nie bardzo nam pasuje a brachol wesele będzie miał ...
nie wiem jak z chrzcinami małej bo się zgrać nie możemy (chrzestni) jeden z IE druga z uk.. no i wszysyc do pl w jednym czasie lecieć nie możemy...
do tego psuje mi się wózio będę go wysyłać na gwarancję i nie mam w czym małej powozić.. ehhh
normalnie jak się wali to wszytsko na raz...
jeszcze na dodatek ona ciągle coś z ta skórą ma ,...
jak nie urok to sra*** :wściekła/y:

się rozpisałam....
Kamcia-nigdzie nie skacz,no cos Ty!Wiem ze to inaczej w 4oczy,ale nam sie zawsze mozesz wyzalic przeciez:tak:;-):-)
na jeden Twoj problem mam rozwiazanie-zrobcie chrzciny tutaj:tak:Z UK blisko..Tez mialam chrzesnego stad a chrzestna miala byc z UK,ale nie dotarla..2dni przed sie dowiedzialam:sorry:Ogolnie to super sprawa.Potwierdza te,ktore robily.Najbardziej mam na mysli sam obrzed..Ja bylam po wielkim wrazeniem ksiedza:tak:-polecam!
Sytuacja z praca tez sie jakos unormuje:tak:Niech maz zlozy aplikacje o FIS lub chodz na te pare godzin jak kombinowalas...zeby skladki miec.
Na pewno jest tak ze Ci sie problemy nagromadzily i wszystko spadlo na Ciebie w jednym czasie..Wszystko bedzie git,zobaczysz:tak:;-)Tylko musisz tak myslec i w to wierzyc!<tulam>

A ja walczylam od ponad tygodnia z pewnym panem,u ktorego zamowilam albumy do zdjec,z PL oczywiscie.I co-wyslalam mu siano a on go nie ma do tej pory:szok::eek:U mnie transakcja zakonczona na wykazie przelewow,a on ze swoimi szanowny mBankowymi konsultami nie moze tych pieniedzy znalezc:eek:Twierdzi ze zawsze mial problem z przelewami zagranicznymi..tylko czemu mi tego nie powiedzial przed faktem?I ze niby ja mam isc do swego banku i skladac reklamacje,jak u mnie jest wszystko OK:sorry:Ma mnie za idiotke czy co?Tym bardziej ze to nie 1szy moj przelew do mBanku.I tak o:confused2::-(
To sie rozpisalam...Nawet kawy nie mam jak sobie zrobic,jako ze pospalam z corcia rano,a teraz nie moge jej zostawic nawet na chwile..:-(
Milego Wam..dnia:tak:
 
dzien dobry się z Wami..

no dobra-przespałam się z "tematem" druga nocke i mi lepi:sorry: ale to pewnie za sprawą słonka które od rana tak pieknie świeci i zapowiada sie ze tak zostanie;-)
Bo przeciez nie za sprawą G z ktorym spięcie miałam:crazy:

a no wlasnie- se nie posiedzielim wczoraj:confused2:za to wyzylam sie na mężowskim:happy:


Lubiczanko przyjade badz tego pewna:cool2: a dzien sportu Miśka ma w piątek:tak:
Dziś z kolei znow pojechała na wycieczkę.Mówie wam luuuuz totalny w tej szkole a pod koniec roku to juz w ogole...

kasiuleczka udanych plot :-D



Niki juz dziś very gód- nie ma sladu w sumie po wczorajszym "akcydencie", jednak pod warga jeszcze troszke boli...

Pranie ide wieszac i odganiac muchy i baki , kótre Niki widzi wszedzie:eek::-D

miłego
 
Madbebe-potwierdzam-chrzciny tu to baaajka w porównaniu z Pl...Najważniejsze jeśli o biurokrację chodzi-to jej brak,żadnych zaświadczeń,że jest się praktykującym,żadnych spowiedzi,a ksiądz(przynajmniej nasz)-bomba.Dzień przed imprezką wpadł przywitać i poznać uczestników...polecam:)
Margaritta-cieszę się,że Nikolka tak szybko do siebie dochodzi:)good girl;)))A na ciebie czekam-nie wykrecisz się:)))
 
Larcia ooo, a duzo ludzi sadzi ze prowadzac swoj biznes "to tylko zyc nie umierac" bo szef nad glowa ci nie wisi,a ja domyslam sie ze pewno wiele stresu jest zwiazane z wlasna dzialalnosciá, a po drugie trzeba byc na obrotach 24h na dobe nie tak jak w pracy 8 h sie popracuje, wraca sie do domu i sie ma "luz".
QUOTE]
No własna działalność to bardzo duża odpowiedzialność, brak czasu na wszystko i cały czas na pełnych obrotach. Pracę przynosiło się do domu, bo zamówienia, faktóry, dostawy....masakra po prostu. Dodam jeszcze, że mieliśmy szefa nad sobą, bo defakto był nim teściu. Więc nie było aż takiego luzu i często z wieloma decyzjami blokował nas właśnie on. Ale dla nas rozdział sklep jest już zamknięty i teraz czujemy, że żyjemy :D
 
Ciao dziewczeta!

Ale mamy dzis piekna pogode,nieprawdaz? Siedze sobie wlasnie na ogrodku,popijam soczek i wywalilam syrakiuzy na slonce troche...moze sie opala? Alencjusz kima...chyba mu juz troche lepiej...lekarstwo dziala!:-)
Wczoraj przyszla dostawa mieska..mmm.....zamrazara wypchana po wreby! A caly radosny...miesko w domu,radosc w domu!:-D

A Zgagusia ok- organizuje sie,przewala ciuchy:-) Nie ma neta...ale widze,ze juz Pauletta zdala relacje.
No nic-milego dnia zycze i enjoycie sloneczko!
 
No będzie mała Emilka. Wojna o imię też u nas była, bo ja bardzo chciałam Nadię, ale mama i mój P "nie bo to ruskie nie krzywdź dziecka" :(
Więc wymyśliłam Emilkę i znowu źle bo mojemu P kojażyło się z jakimś serialem, kiedyś tam leciał o małym niegrzecznym i psotliwym chłopcu, który miał na imię Emil i jak narozrabiał to słynnych hasłem filmu było "Emil do drewutni".....uff ale wytłumacz chłopu, w czym rzecz, spór był, ale się skonczył jak zagroźiłam mojemu P że jak nie Emilka to Nadia :D hahaha i wygrałam będzie mała Emilcia :)

Znam bardzo dobrze ten serial...:tak: U nas mój mąż ma na imię Emil i mamy córeczkę Emilkę:-)

A tak w ogóle to witam się dopiero.. Zjarałam sobie wczoraj prawe ramię:sorry: i śmiesznie wyglądam... Poza tym zniknęłam na paznokcie wieczorkiem.. Dziecko mi po głowie 2h w nocy chodziło a teraz zasypia.. a ja chyba pójde opalić drugie ramię;-) i paliś mi się chce... Drugi dzień bez papierosa:shocked2:...
Ka.M'cia głowa do góry!! Wszystko się ułoży.. Też tak miałam na początku tego roku, że wszystko mi sie na raz waliło.. a to zalane mieszkanie, wypadek, strata kasy.. ciągle coś ale grunt to POZYTYWNE myślenie:tak: to naprawdę działa!
 
Witam się i ja w końcu
Od 7.15 działałyśmy z Anusią w kuchni, bo ruskich mi się zachciało, więc przy okazji i kopytka zrobiłam, żeby za kilka dni znowu nie stać. Pomrożę i będzie ok. Odkąd nie ma moich współlokatorów jtest fajnie: Anusia ma gdzie szaleć i nikt na nią nie nadepnie np, nie wsadzi palca w oko i nie zabierze smoczka:eek:. Jeszcze mam pomyć podłogi i dokończyć zmywani, ale mała chyba chce spać, bo bardzo gorąco jest i się zmęczyła bidulka.
 
reklama
Madbebe - potwierdzam! Chrzciłam tu i Sashkę i Ignasia. Ksiądz świetny, same chrzciny bardzo "ludzkie" bez zadęcia i mało pompatycznie. Ksiądz nawet zaczął po polsku "zdrowaś Mario" i "Ojcze nasz" ku ogromnej radości mojej mamy, która reszty nie rozumiała. Zero formalności. Ja wprawdzie ściągnęłam zaświadczenia z Polski, ale okazało się, że są totalnie zbędne. Polecam!

Dziewczyny - czy wasze dzieci borykały się już z wirusem biegunki i wymiotami??? Czy któraś dawała coś więcej niż colę???? Będę wdzięczna za odpowiedzi. Mój Kajetan cierpi od niedzieli, do tej pory miał tylko biegunkę. Dziś wysłałam go do szkoły, ale godzinę później zadzwoniła pani żeby go zabrać bo ma biegunkę i mu niedobrze. Zwymiotował jak tylko wrócił do domu. Przed godziną Sasha dostał biegunki, marudził i trzymał się za brzuszek. Dzwoniłam do GP powiedział żeby dawać colę. Co mogę dać jeszcze????
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry