reklama

Mamy z Irlandii!!

reklama
Anaklim,nie zazdroszczę:sorry:U nas Radek podłapał jelitówkę a po nim i ja i P poszliśmy:sorry:Podejrzewam,że i Was nie ominie:no:To prawda,żadne leki tu nie pomogą:no:Organizm się sam musi wyczyścić.Możesz podawać odgazowaną Colę,albo wygazowanego Sprita pół na pół z przegotowaną wodą plus pół łyżeczki soli:tak:Jeść Ci pewnie dzieciaki nie będą chciały,ale jeśli to tylko marchwiankę,ryż i chicken organic:tak:Wody dużo podawaj,ale malutkimi porcjami,dosłownie po łyczku bo będą wszystkim haftać:-(I możesz probiotyki podać:tak: Restore at Protexin Healthcare
A tak w ogóle Bry:-)
Nie mam na nic czasu,pichcę:eek:
Się spłakałam,właśnie dostałam wiadomość,że moja koleżanka w Polszy Haneczkę urodziła przez cesarkę:happy:....Miłego...
 
Anineczka, Tichonek - wielkie dzięki. Na ryż wpadłam - już ugotowany, o marchwiance zapomniałam, zaraz zrobię szybciutko, cola jest, woda jest, po Restore H pojedzie zaraz po pracy czyli za pół godz.

My już mamy za sobą jedną jelitówkę - ja wtedy byłam w ciąży i okropnie mnie sponiewierało, ale dzień po już było po wszystkim, a tu trochę długo to trwa! A w dodatku słońce się schowało:(
 
Tichonek-niedlugo my bedziem plakac nad Toba jak dziecie powijesz;-):-)
ja juz z powrotem:sorry:Kolejna masc wypisana z katalogu...Gentomecyna (?)-nie pamietam dokladnie nazwy,ale cos mi swita ze w PL takie cos wystepuje..Pretensji nie mam bo z oczami to do okulisty przeciez..odwiedze w sierpniu o ile nie ustapi.
Tragedii nie ma,wg lekarza,nie jest to jakies zaawansowane.Mam zakraplac, masowac, masowac, masowac.... Szkoda ze Pani Wikcie do rozumku nie przemowila,bo ona ani za zakraplaniem,ani za masowaniem..:eek::sorry:
Mnie leb napier*** bo dopiero sniadanie zjadlam i kawe pije.A u mnie ranek bez kawy = bol glowy:eek:
anaklim-zdrowka dzieciaczkom.Nas to naszczscie ominelo i nie zazdraszczam:no::-(
 
Ostatnia edycja:
Witam laski
Ja juz po pracy i znowu musialam jechac do GP jeszcze jednego antybiotyku nie skonczyl a dostal drugi bo mu sie koło oka stan zapalny zrobil:/

Anaklim ja tez to przechodzilam z Olivierem i nie zazdroszcze niech pije duzo, kup tez elektrolity Dihorylite czy cos takiego zeby sie nie odwodnil, no i ja używałąm Smecte dla dzieci na stop biegunce.
Ide sie zrelaksowac do póżniej
 
Witac witac ja juz powrocilam z tych plot
Margerittooo i owszem udane ploty byly i udany dzien bo sie nie nudzilysmy.
Dziewczynki pobiegaly po dworze , pobawily sie , po swojemu sie nawet klócily o zabawki he he a to dlatego zapewne ze obie sa jedynaczkami.
Teraz tylko czekam az mala padnie i bede mogla odsapnác troszké.

A jesli chodzi o chrzciny to obiecalam sobie ze jesli bede miec nastepna dzidzie to w Polsce jej chrzcic nie bede, Olivke chrzcilismy w Polsce i taka mowe ksiadz nam walnal ze masakra a najbardziej sie czepial ze malzenstwem nie jestesmy, ja to az sie rozplakalam, a mój M sie wkur*** i na koniec sie spytal czy ochrzci w koncu ja czy nie, bo jak nie to idziemy do innej parafii.Ach normalnie jak o tym pomysle to mi cisnienie skacze.....:wściekła/y:
 
Hejooo ja dzisiaj busy dzien zdążyłam tylko was podczytać a i teraz nie za wiele czasu mała zaraz się obudzi jeszcze z podrózy sie nie obudziła a tu kąpać trzeba :sorry: nawet już nie pamietam co pisałyście :sorry::sorry::sorry: zmykam sie ogarnąć buziaki laski :-)
 
To samo mialam pisac....co sie tu dzisiaj dzieje?????:szok: Gdzie was wywialo wszystkie??? Ja wlasnie skonczylam sie przygotowywac do szkoly,koncze bro i lece do A bo juz grzeje loze!:-D i chyba na cos liczy.....:-D

no to dobranoc dziewczeta!! Spokojnej nocy i kosmatych snow...
Juz wiem kto sie dawno nie odzywal! Andzulina i Frogus! a Gastone jak tam?? Jak sie czujesz??
 
reklama
A kuku:-)

Witam po dluuuugiej przerwie.
Jakos nie mialam ostatnio czasu, natchnienia, zasiegu internetowego(internet sciagamy ze starej chaty, bo nam jeszcze linii nie przeniesli) zeby cos popisac...
W skrocie:
Przeprowadzka zakonczona pomyslnie:-) Chatka super. Mieszka nam sie b.dobrze i z landlady, dzieki Bogu, nie mamy najmniejszych problemow (odpukac).
Ada bardzo szybko sie zaklimatyzowala, bo i chata prawie identyczna (uklad pokoi). Z kotem tez problemow nie bylo. Obwachala wszystkie katy, znalazla sobie kilka fajnych miejscowek na drzemki i udaje, ze sie wcale nie przeprowadzala:-D
Spakowana do szpitala nadal nie jestem, bo... czasu jakos malo. Poza tym... jeszcze mam czas:-D:-D
Ale pokoik dla Julka juz prawie gotowy- lozeczko juz skrecone i przewijak na komodzie przykrecony:-) Moze jutro sie za pranie ubranek wezme...
Jedno co mnie wkurza, to mamy w domu mole. I trzeba czesto klaskac:rolleyes2::oo2::oo::-D

Bylam dzisiaj u GP i wszystko ok. Maly chyba jest glowka w dol (chyba), ja mam znowu leukocyty podwyzszone. Cisnienie ksiazkowe... A co mnie naaaaaajbardziej cieszy, to waga:-D:-D O 3 kg mniej niz ostatnio w szpitalu (chociaz ja tam chyba 2 widzialam na wadze). Czyli od poczatku przybylo mi 4-5kg:laugh2::laugh2::laugh2: Bylo 7 ale przy przeprowadzce troche musialam zgubic;-)
Lece Was teraz troszke ponadrabiac, bo totalnie nie w temacie jestem...
Pozdrawiam Was wszystkie baaaardzo serdecznie i do nastepnego razu
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry