Tichonek
Mamusia Radusia i Matusia
Ja w piątek Dylana pilnuję,więcO ja!!zapomniałam napisać dzień
W piątek :-)

kasiuleczka,wazonik jest śliczny
Na prawdę,masz dryg w rączkach:-)A ja nawet nie wiedziałam,że mój P jeszcze w poniedziałek ma chorobowe,rano jedzie na ściąganie szwów a potem już do pracy nie,a mamy w poniedziałek rocznicę ślubu:-)Będziemy cały dzień świętować razem

...Parę dni temu pytam się syna:"A co by było jakby mama miała taki duży brzuch jakby piłkę połknęła(o ciążowy mi chodziło)?"A on na to,że nie mogę bo bym pękła


Albo ochrzaniam Radka bo ma taki odruch,że się za siusiaka łapie a on do mnie:"Piłkarze też się łapią,a ja będę piłkarzem to mogę"
...Chyba widział jak mur robią i się zasłaniają

Deszcz mi pokazuje prognoza na następne dni,wrrr...



i nie chciała prawie godzinę usnąć. Ciekawe, czy wstanie zaraz, czyli tak jak zwykle czy troszkę dłużej pośpi. Po siódmej już się ogarnęłam. Jedno pranie zrobione, drugie czeka i sterta prasowania. No ale najpierw chciałam się przywitać i kawkę wypić.