Hello z wieczora
Jakas wena mnie dopadla i czas nawet mam:-) Tyle, ze zmeczona jestem i zaraz, jak skoncze posta, sie zakopie w poscieli i bede udawala, ze mnie nie ma, jakby co



Dzisiaj dzien spedzilismy dosc intensywnie.
Najpierw pierwsze szczepienie Julka. Dzielny chlop

Po pierwszym zastrzyku wcale nie plakal. Baaa, nawet sie nie skrzywil. A po drugim doslownie odrobinke i zaraz przestal

A ja sie tak stresowalam i balam, ze zaczne plakac z nim (tak jak z Ada na pierwszym szczepieniu

)...
Pozniej wizyta u
Kasiun. Troche krotko zabawilam ale nastepnym razem nadrobie;-) I jeszcze raz dziekuje za goscine i za akcje dozywienia mojego dziecka
Jak zajechalam do domciu, to szybciutko obiadek, przewijanko, cyc i dalej w trase. Tym razem na zakupy. Poszwedalismy sie troche po Claremorris, spotkalismy znajomych, zaladowalismy bagaznik i wioo do domciu...
A pozniej, to juz kolacja, kapansko i poukladanie dzieci do lozek:-) Kapiel jak zwykle wspolna a pozniej ja przejmuje Julka a A. Ade.
W ogole Julek dzisiaj przy myciu glowy tak sie rozplakal, ze nie chcial sie uspokoic. Musialam go poprzytulac. Pozniej juz niby znowu ok bylo a jak zaczelam mu plecki smarowac balsamem, to znowu plakal. Ale jak plakal!!!!! No chyba z 3 min. go uspokajalam

Wystraszylam sie, ze moze go cos boli ale to chyba byl sposob na odreagowanie szczepionki i reakcja na zmeczenie (bo ostatnia faza aktywnosci trwala chyba z 3 godz.). Przy cycku sie uspokoil, pozniej jak go odlozylam do kolyski znowu chcial wszczac alarm ale jak mu dalam smoka i przytulilam pieluche, to zasnal w ciagu minuty

No, to tyle z mojego dzisiejszego dnia;-)
Co to ja chcialam jeszcze

Nie pamietam

Aaaaa!!! Juz wiem!!!
Misia, jak serce bilo jak dzwon to pewnie... Kama bedzie



AsienkoR, spoznione ale szczere urodzinowe zyczonka dla Ani. Niech rosnie duza, zdrowa i szczesliwa:-)
Aga-Natalia, wielki szacuneczek dla Ciebie

Moja mama przyjechala mi przy jednym dziecku pomoc (w sumie przy dwojce ale przy jednym noworodku) i nie wyobrazam sobie, gdyby jej w tym pierwszych dniach mialo nie byc
Wilwia a Tobik nie mial robionego zastrzyku w pupe? Moze ten guzek, zgrubienie, to pozostalosc po zastrzyku? Ada miala po szczepionce taki guzek i nie pamietam dokladnie ile schodzil ale wiem, ze dosc dlugo
No, teraz to juz chyba wszystko, co chcialam...
Ja to tak ze skrajnosci w skrajnosc



Albo nie pisze nic albo wywale posta jak na 2 strony A4



Lece
Dobrej nocki