reklama

Mamy z Irlandii!!

reklama
Witam

Pogoda się poprawia,ale ten wietrzyk nie za miły :dry:

AsieńkoM mój Antek ulewał do 10 miesiąca życia,nie było to jakieś małe ulewanie,a całkiem spore.Pamiętam,że przebierałam go kilka razy dziennie.Ale jeśli są leki na ulewanie to podaj,ale obawiam się,że u Zuzi po prostu ma osłabiony zwieracz przełyku.
Ja kładłam Antka tylko na boczki,bo na wznak mógł się udławic,kurcze pamiętam jakie to było męczące,nawet 2-3 godziny po posiłku potrafił zahaficic całe ubranie.No ale musicie to przejśc,kiedyś minie :tak:
Aha,sprawdzaj czy mała dobrze przybiera na wadze,jeśli tak to w zasadzie wszystko ok..

no wlasnie Zuzia ma tak jak mial Antek, potrafi po paru godzinach ulac, caly czas musi byc w sliniaku ale czasem i to nie pomaga.
a mala ostatnio byla wazona jak miala 6 tygodni, potem jak miala szczepienie na 8 tygodni juz nie byla wazona.

a na babski wieczor sie chyba wybiore, ale musze pojsc jutro i bilet kupic, bo to dopiero w piatek.
 
Ostatnia edycja:
AsieńkoM to bez problemu możesz podjeśc do pielęgniarki środowiskowej i ją zważyc.Powiedź jaki jest problem i raczej będą kazali przychodzic co jakiś czas.Ja tak robiłam choc Antek rósł w oczach i w zasadzie widac było,że przybiera,nawet ponad miarę.Ja starałam się jeszcze zagęszczac mleko kleikiem ryżowym,zaczęłam dośc wcześnie bo około 3 miesiąca życia i widziałam lekką poprawę.Zresztą to był taki głodomor,że samo mleko po prostu przelewało się przez niego i ulewał na maxa.Oczywiście na początku to były małe porcyjki,pół łyżeczki-łyżeczka.
Później jak już wprowadziłam stałe jedzonko i zaczął siedziec problem się zmiejszył,ale i tak do 10m życia po mleku wyciekało mu z gębulki :dry:
 
Asienko zawsze możesz pójść do nurse, za darmo są takie wizyty, poza tym pewnie i tak niedługo czeka Was wizyta, bo bynajmniej u nas na 3 miesiące robią bilans, ja z Anią często chodziłam, bo się martwiłam jej wagą, potem chodziłam rzadziej, bo małą nie cierpi, jak ją tam rozbieram i takie tam, ale chodzimy, zawsze pomogą rozwiać Ci wątpliwości, no chyba że usłyszysz, all is ok i zbagatelizują sprawę:confused::eek:
 
Witaj Ollena :-);-)
Marcysiu zdrowka dużo dla synusia.
Tichonek super ze telefonu nie dostałas i ze wszystko u Ciebie w porzadeczku.
A dzionek szybko mija,dzis robiłam małe porzadki u siebie w pokoju.
Teraz siedze i odpoczywam,ogladam swój serial :-).,
Asiu szkoda mi Twojej Aniulki,biedulka sie meczy przez te zeby,dobrze ze sie wybierasz do lekarza.Może Ci cos lepszego przepisze,jakos masc.
 
Ostatnia edycja:
Andzulina-no to skoro takie"przyjemności"to szybkiego i sprawnego załatwiania spraw:)
Didi-ano byłas,ale nie tu:ninja2::))))))
Tichonek-odpoczywaj-kopytka do góry i pełen lajcik-póki mozesz,bo za kilka tygodni dosłownie zatęsknisz do takiego słodkiego lenistwa:tak::-)
Anineczko-ale pieknie Ci teraz w lodóweczce;-)
Marcysia-to tak jak ja-jak w domu siedzę to ciągle coś musze żuć:dry::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
Ewelcia-no właśnie nie widziałam:zawstydzona/y:ale mnie strasznie korci i dziś Cię odszukam:-D
No brykam-dzieci u kolegów(żanek),więc trzeba się upomnieć "o swoje";-):-)
Miłego popołudnia-faktycznie milusio na dworze się zrobiło
 
Hey mamuski
ja tytlko na chwile bo robie gofry znow :-D
dzis z przepisu lubiczanki
tak wygladaja
zdj%C4%99cie%203.JPG

a zaraz napisze jak smakują, bo na razie to dzieci zjadają

edit: smakuja wyśmienicie
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry