reklama

Mamy z Irlandii!!

Justysiu dziękuję :tak:
Lubiczanko ok,jak na razie nic się nie dzieję,ale warto miec zapas :-D

Widzę,że słoneczko wychodzi,trzeba pranie zrobic.I coś na obiad,ale nie mam pojęcia co :baffled:
 
reklama
oj anineczko napewno 1 mnie nie bedzie .. hehe
ale mam nadzieję ż enie wcześńiej,.. szkoda ze 1 nie jest uż jutro.... ehhh
musze jeszcze wytrzymać...
a Tobie życze żebyś nie miała mdłości ani innych takich dolegliwości:tak:


a jutro już będe odbierać kuriera...
nareszcie...!!!


 
Bry:-)
Anineczko jaki piękny nowy suwaczek:-)A na zastępstwo kawki polecam Inkę zwykłą,bądź z magnezem do tego mleczko i picie jak ta lala:tak:Ja całą ciążę na Ince ciągnę:-p
Zapraszam na: https://www.babyboom.pl/forum/mamy-z-irlandii-f142/mum2be-czyli-mamusie-w-ciazy-45877/index84.html :-)
Mnie gardło też napiernicza konkretnie,katar-masakra i kaszlę na mokro jak gruźlik i nic to nie daje,że od kilku miesięcy pijam herbatkę z miodem i cytryną:no:Do tego mi opryszczka wyszła pod nosem i w nosie:wściekła/y:Organizm osłabiony jak nic:confused2:
ViKamcia może jednak dociągniesz do tego maja:-D
Jak wczoraj pisałam,my świeta spędziliśmy na spacerach,placach zabaw,nad morzem,w parkach:tak:Mój mąż powiedział,że jest dumny ze swojej beczułki:eek:,że dałam radę tyle łazić:eek:Sapałam,przysiadałam,wodę popijałam,ale szłam dzielnie:-D...Ale nie wiem czy się cieszyć czy w związku z tą "beczułką" się obrazić:baffled::eek::-D:-DNie,no spoko,przecież widze jak wyglądam:-D
Dziś mam o 13:55 wizytę w szpitalu ale na szczęście jadę z P bo wziął wolne od lunchu:tak:Już bym chyba nie dała rady,jeszcze z Radkiem u boku tej wizyty zaliczyć:baffled:Idę zaraz kluski turlać na obiad i oko malnąć na wyjazd:-D
 
mi na mdłości nie pomagało nic... ani w pierwszej ciąży ani teraz..
mam je do dziś !!
wymiotuję gdzies raz na tydzień..
ale to i tak lepiej jak z Vi bo z nią wymiotowałam co 2 dni do końca ciąży:-D
 
Tichonek udanej wizyty i swietnie, ze maz mogl wolne wziasc i nie musisz sie tluc autobusem.

U nas Swieta minely leniwie, wiekszosci w domku i na spacerkach. Nie jechalismy ani do kuzynki meza ani do brata bo ich dzieciaczki chore.
 
Dzięki dziewczynki.
Kurcze od wczoraj to tylko dziękuję :eek::-D
Didi wypróbuję zaraz :-)

Tichonku Inkę mam,bo taka jedna jak się zjawi u mnie raz do roku to pije :confused2::-D:-D
Powodzenia na wizytce,to ile jeszcze cię czeka wizyt w Dublinie?
Kurcze to ładnie Cię trzyma choróbsko.Obyś do porodu nie szła chora :sorry:

Ja to się nie spieszę do lekarza no chyba,że pójdę z tym moim gardłem to przy okazji powiem o ciąży :tak:
 
Anineczko,nie wiem,myślę,że jeszcze ta wizyta i za dwa tygodnie i chyba mi podziękują:eek:Dziś zapytam:tak:
A Ty co?!...Ja biję przez całą ciążę rekordy w ilości suwaczków a Ty będziesz je biła w częstotliwości zmiany suwaczków na dzień:-D:-DAle wiem,wiem jak to cieszy:-p:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry