reklama

Mamy z Irlandii!!

Asienka, i jak przeszła senność po kawce?

Lubiczanka, hihihi może tutejsi lekarze nie wiedzą że za pieczątkę mogą brać kaskę ;))

Aurelia, ja też mam w ulubionych - tak na przyszłość :)
Echh pamiętam te czasy kiedy w jakiś tam sposób świętowało się każdy kolejny miesiąc dzieciaczka. Całuski dla Marcelutka :)

Tichonku, a na co bierzesz Zyrtec? Marcel bierze krople, i to jest wspomagające przy jego skazie.


Ciastolinka zrobiona. Zaraz zapodam przepis. Zmiksowałam dwa znalezione na necie, i coś tam wyszło. Aaaa i nie dodawajcie barwników od jajek, słabe są! Najlepsze te z buteleczki, choć rozrzedzają masę, więc trzeba dodać więcej mąki. Ogólnie mi i tak więcej weszło mąki niż w przepisie.
Aaa czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć po jakiego grzyba dodaje się tam proszek do pieczenia?.. następną razę zrobie bez, zobaczymy czy wyjdzie. Więc:

- 1 szkl mąki
- 1/2 szkl soli
- 1 szkl wody (wrzątek)
- 1 łyżka oleju
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka olejku do ciasta

suche składniki łączymy ze sobą, zalewamy wrzątkiem i wyrabiamy ciasto jak na pierogi. Odkrawamy po kawałku i dodajemy barwniki.
 
reklama
Helol :happy2:
U nas dzis w miare ladnie, tzn. nie leje, Dziecie pospalo do 9, pozniej wybylismy na miasto, a teraz spi, a ja musze chate ogarnac, ale siedze z lodami i Was podczytuje... Nic mi se nie chce!!!

Barmanko
szkoda, ze nie znalazlas nigdzie tej smietanki :( a jogurty kupilas? U nas byly w Dunnesie 2 dni i juz ni mo :confused2: Pewnie w Tesco bede musiala sprawdzic.
Anineczko Ty juz niedlugo polmetek, jejku jak ten czas leci :happy2: Masz juz wyznaczona wizyte w szpitalu?
Lubiczanko widze, ze jestes... :tak:
Madbebe wspolczuje problemow zdrowotnych. Mnie kiedys tak zoladek rozbolal, ze myslalam, ze na pogotowie pojade :dry:
Didi zycze... hmmm cierpliwosci ;-) My juz po wizytacji, bbylam mile zaskoczona, ale niedlugo zas tesciu przylatuje...
Tichonku biedny Matt :( a Ty jak sie czujesz???
Lady Zgaga wszystkiego dobrego Wam zycze! :-)

Na razie tyle, ide sprzatac.............
 
Barmanko dzieki za stronke...moze i nam sie niebawem przyda:)
Anineczko wykorzystaj peda;-):-D
ja wlasnie skonczylam piec oponki z Twojego przepisu;-):-)...wyszly pyszne...
ale zanim zasiadlam to sprawdzilam moj przepis i jest identyczny:-D:-D:-D
Tichonku caluska sle dla Matta...bidulek maly:-(

m mi zrobil niespodzianke i wrocil po 13....ale zaraz po tym jak wrocil zdarzylismy sie poklocic:dry:
 
Ewelcia-no niespodzianka niemalże super-mój J dla odmiany ma dziś zostać dłużej:/
Barmanko-a może to ciastolina do pieczenia i pozarcia jest;)))a co do gp-wydaje mi się,że to raczej Polacy żerują i zdzieraja na czym się da:(
Tabasia-a no jestem,jestem...a lodami to poszczułaś-ale nie wezmę(choć mam),bo wieczornej tradycji musi się stać zadość;)
Tichonek-cholerka-się Maleństwo namęczy(bo straszne to dla niego musi być:()-mam nadzieję,że gp jednak coś zaleci:)
Poganiałam trochę za Danielkiem po dworze,obiad wtrąchnęliśmy...nuuuuda-no co tu robić-zapuściłabym się do sklepu,ale perspektywa powrotu pod górkę już mnie nie bawi-więc sianko;)
 
Dzięki dziewczynki...
Barmanko Zyrtek na ospę biorę:tak:
Ja się czuję ogólnie chyba jak przy ospie w tym wieku nienajgorzej,tzn.nie mam gorączki,jestem na chodzie:sorry:Ale strasznie mnie swędzą,bolą te bąble:confused2:Pisałyście ostatni o opryszcze to ja mam tak jakby opryszczkę z tym,że na całym ciele:sorry2:To możecie sobie wyobrazić:sorry:Czesać się nie mogę bo jak grzebieniem dotknę bąbla to aż mi słabo:sorry:Wszędzie mam,wszędzie:confused2:Nawet na skrytce,w tyłku,na języku,pod okiem,w uszach:sorry2:Ponoć można mieć nawet na gałce ocznej:szok:Na szczęscie nie mam...na razie przynajmniej:sorry:Już chyba nie będę narzekać jak mi opryszczka na ustach kiedyś wyskoczy bo to pryszcz(dosłownie i w przenośni) z tymi bąblami co mam teraz:wściekła/y:
 
Madbebe ano i co lepsze,wybiła stałe dwie jedynki na krawężniku w wieku chyba 16 lat i wyrosły jej nowe,czyli ma już 4 rzut zębów :szok::-D:-D

Lubiczanko no uparte te Twoje dziecię,chciałabym by moje takie było i urodziło się jednak w styczniu a nie w grudniu :sorry2:

Tabasiu kochana miałam już pierwszą wizytkę w 14tc wraz z usg :-)
Niestety teraz trzeba czekac do 26tc,a że nie wytrzymam to 6 sierpnia chcę iśc prywatnie na "Gender scan" by dowiedziec się o płci ;-)

ewelciu wykorzystałam pęda,wyszorowałam pochłaniacz nad kuchenką,no masakra co się tam działo :szok::zawstydzona/y: Tyle tłuszczu,że masakra :confused2:

Tichonku matko jedyna,opis przerażający..a już zasychają i odpadają strupki?
Biedny Matt,buziak dla niego.

Dzieciaki z Sandrą wysłałam do sklepu po czosnek,tak więc mam chwilę :cool2:
 
Ostatnia edycja:
Tichonku to mysi byc straszne :-(
Lubiczanko, ja Ci powiem tak, jak czasem sie mowi malym dzieciaczkom (jak chcemy, zeby cos zrobily, a nie sluchaja) -
NIE RODZ!!!!!!!!!! :-D Moze poskutkuje :-p
A tak na powaznie, to uwinelabys sie do poniedzialku, bo ja pozniej na pare dni wybywam i raczej netu nie bede miec....
Madbede ze co Twoja mama gotuje???
Ewelcia kiedy dadza znac z domkiem? Kurcze, te oponki musze wyprobowac jak tak zachwalacie. Tylko czy ja antytalencie kuchenne sobie poradze :-D
Larcia, bo mi sie udziela jak o tej chatce piszesz... :)

Chata w miare sprzatnieta, tzn. kuchnia i salon, a teraz jeszcze musze ostatni odcinek Dextera dokonczyc, a jak Mlodziez da to i poczytac troszke...

Anineczko no przeciez pisalas o tej wizycie :tak: Ja to zakrecona... A to wszystko dlatego, ze ja mialam pierwsza wizyte z usg dokladnie w polowie ciazy... Wiesz, ja pamietam jak z Alexem chodzilam w ciazy, tak bardzo chcialam wiedziec kto tam zamieszkal, a "staralismy" sie o chlopca wlasnie :-D Wiec doskonale rozumiem Twoja ciekawosc :-) Ja juz odliczam miesiace do kolejnej fasolki (jak pewnie widac w suwaczku) i tez chcemy drugiego synka, a pozniej corcie :-) Za pierwszym razem planowanie plci sie udalo, zobaczymy jak bedzie teraz hehe. Imie bynajmniej wybrane :-)
 
Ostatnia edycja:
Ja mam jeszcze praktycznie wszystkie świeże bąble,nic nie zasycha a o odpadaniu to może pogadamy za 2 tygodnie:confused::sorry2:
Mattowi też jeszcze nic nie odpada bo dopiero dziś pierwsze bąble zaczęły przysychać,ale ma jeszcze rzut świeżych więc też jeszcze nieprędko:no:
Nawet karmić się go boję bo przecież trzyma głowę na moim przedramieniu jak leży a na głowie ma największe bąble,jeszcze z surowicą:-(Kij tam ze mną ale on jak trędowaty wygląda:-(Takie wrzody aż ma,że szok:-(
Jak się obesrał to nie wiedziałam jak go obrobić,żeby mu nic nie pozrywać bo pośladki wypryszczone:-(Na szczęście nie gorączkuje i praktycznie śpi cały dzień,ale jak się budzi na jedzenie to bardzo trze łapkami po buzi,dobrze,że ma niedrapki założone bo na bank by to rozdrapywał:sorry:
Jedyne pocieszenie,że jest na tyle malutki,że nie będzie tego pamiętał:-(
Tabasia powodzenie w starankach,chłopca łatwiej trafić:tak:
 
reklama
Tabasiu ja chodząc na wizyty w Galway,a przeca urodziłam tam tą moją dwójkę to miałam wizyty w 18 i 20 tygodniu,tak więc rozumiem Cię :tak:
I pozytywnie się zaskoczyłam,że tutaj tak szybko wizyta i na każdej będzie usg,jednak do 26tc to nie wytrzymam.:-D
A i widzę suwaczek,no i imię wybrane:-) Też chcecie trójeczkę :tak:
A to trzecie dzieciątko to jak szybko od drugiego będzie?

Tichonku ludzie,masakra.Strasznie cierpicie. :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry