barmanka79
Deus Dona Me Vi
Asienka, i jak przeszła senność po kawce?
Lubiczanka, hihihi może tutejsi lekarze nie wiedzą że za pieczątkę mogą brać kaskę
)
Aurelia, ja też mam w ulubionych - tak na przyszłość
Echh pamiętam te czasy kiedy w jakiś tam sposób świętowało się każdy kolejny miesiąc dzieciaczka. Całuski dla Marcelutka
Tichonku, a na co bierzesz Zyrtec? Marcel bierze krople, i to jest wspomagające przy jego skazie.
Ciastolinka zrobiona. Zaraz zapodam przepis. Zmiksowałam dwa znalezione na necie, i coś tam wyszło. Aaaa i nie dodawajcie barwników od jajek, słabe są! Najlepsze te z buteleczki, choć rozrzedzają masę, więc trzeba dodać więcej mąki. Ogólnie mi i tak więcej weszło mąki niż w przepisie.
Aaa czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć po jakiego grzyba dodaje się tam proszek do pieczenia?.. następną razę zrobie bez, zobaczymy czy wyjdzie. Więc:
- 1 szkl mąki
- 1/2 szkl soli
- 1 szkl wody (wrzątek)
- 1 łyżka oleju
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka olejku do ciasta
suche składniki łączymy ze sobą, zalewamy wrzątkiem i wyrabiamy ciasto jak na pierogi. Odkrawamy po kawałku i dodajemy barwniki.
Lubiczanka, hihihi może tutejsi lekarze nie wiedzą że za pieczątkę mogą brać kaskę
Aurelia, ja też mam w ulubionych - tak na przyszłość
Echh pamiętam te czasy kiedy w jakiś tam sposób świętowało się każdy kolejny miesiąc dzieciaczka. Całuski dla Marcelutka
Tichonku, a na co bierzesz Zyrtec? Marcel bierze krople, i to jest wspomagające przy jego skazie.
Ciastolinka zrobiona. Zaraz zapodam przepis. Zmiksowałam dwa znalezione na necie, i coś tam wyszło. Aaaa i nie dodawajcie barwników od jajek, słabe są! Najlepsze te z buteleczki, choć rozrzedzają masę, więc trzeba dodać więcej mąki. Ogólnie mi i tak więcej weszło mąki niż w przepisie.
Aaa czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć po jakiego grzyba dodaje się tam proszek do pieczenia?.. następną razę zrobie bez, zobaczymy czy wyjdzie. Więc:
- 1 szkl mąki
- 1/2 szkl soli
- 1 szkl wody (wrzątek)
- 1 łyżka oleju
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka olejku do ciasta
suche składniki łączymy ze sobą, zalewamy wrzątkiem i wyrabiamy ciasto jak na pierogi. Odkrawamy po kawałku i dodajemy barwniki.

Pewnie w Tesco bede musiala sprawdzic.


Ale strasznie mnie swędzą,bolą te bąble
Na szczęscie nie mam...na razie przynajmniej
Tyle tłuszczu,że masakra 


