reklama

Mamy z Irlandii!!

Witam

Pogoda znośna,bo to co się dzieje w Polsce to zgroza :baffled:
Już chyba wolę tą pogodę niż takie niebezpieczeństwo z burzami w Pl :szok::-D

Martuśka wszystkiego najlepszego :-)

Co do płci to nam jak widac lepiej ustrzelic chłopaka,ale chłopów mniej na świecie tak więc trzeba zapełniac tą lukę :-D:-D

Mnie też się nic nie chce,ale polecę do sklepu po frytki i mam jakieś gotowe kotlety w zamrażalce,tak więc mało twórczy obiad :-p
 
reklama
Asienko,nieraz trzeba popłakać wtedy jest lżej na sercu.
Tabasia a dziękuje:-),aby szybko wyszły twojemu synusiowi ząbki.
Wstawiłam następne pranie:tak:,ogarnęłam troche dom.Dziś na obiadzik mam bigos,ostatni woreczek wyciągnełam z zamrażalki do tego ziemniaczki młode.
 
My już po obiadku, chłopakom i Ani smakował, więc ok, że zostało:-p to będą jutro placki po węgiersku:-p:-p, drożdżówka też się udała, więc i humor mam lepszy:-). Rzadko ma takie dni, żebym ryczała, ale czasem faktycznie trzeba.

U nas w domu są trzy dziołchy i brat, a u M 3 chłopaków i dziewczyna, więc liczyliśmy, że i u nas tak będzie, że syn, ale cóż, może moje geny wygrały. Za jakiś czas tzreba będzie się lepiej postarać:rofl2::rofl2::rofl2::rofl2:

Tabasiu oby piątki szybko wyszły
 
Bry:-)
U nas wreszcie zakończyły się świeże rzuty:tak:Tzn.wyglądamy nieciekawie:baffled:,ale już teraz tylko będzie schnąć:tak:Co jeszcze pewnie ponad tydzień potrwa:sorry2:Myślałam,ze w moim przypadku będzie gorzej,ale tak jakoś strasznie dużo nie mam,za to myślałam,że z Mattem będzie lepiej a wyglada masakrycznie:-(No nic,teraz już będzie szło ku lepszemu:tak:

Moje serduszko dziś już 2 miesiące ma:szok::-)
O masz, znajomym się dziecko urodziło i nie mieli dla niego medicala, więc koleżanka chodziła z małą na swoją i przeszło. A przecież to żadna filozofia zadzwonić i zgłosić
P pytał lekarza czy może Matta na moją lub jego kartę przyjąć,ale ten się tak spojrzał...:-DI mówi,tak nie wolno:sorry2::-D
Nam się karty kończą we wrześniu,ale już wysłaliśmy aplikację o przedłużenie i dorobienie karty dla Matta:tak:Czekamy i mamy nadzieję,że jaj nie będzie:baffled:
Moje oba chłopaki ustrzelone dokładnie w dzień owulacji więc książkowo:-D...Ale czuję w moczu,że trzecie też byłoby chłopcem:baffled::-D
Martuśka Wszystkiego najlepszego!!!



146175-birthday_wishes.jpg


MartaF udanego urlopu:tak:
Radek pojechał z P na tenisa a o 15-tej ma szczepienie:baffled:Ale będzie ryk:szok::baffled::sorry2:
Czy ktoś może nam powiedzieć co z lubiczanką?Chyba to już,co?:sorry2:
 
ello
ojjjj i ja rowniez mam mega lenia:-D dzis na obiadek pierogi tyle ze kupne oby zjadliwe byly:baffled:
Asienko duzo cierpliwosci;-)
Marta F udanych wakacji


Ano wlasnie wiec moze zdradzicie ten tajemny sekret na syna:-D:-D Oj mojemu M sie synus marzy nawet gdy Olive rodzilam na porodówce kciuki trzymal zeby synek wyszedl:-D:-D:-D
No wlasnie ja tez na geny licze, ja np mam siore i brata, moj M ma brata, moja mama ma brata, a tato dwie siostry, tesiowa siosrte, a tesc dwoch braci. wiec moze za drugim albo trzecim razem bedzie synek.:-)

Wlasnie a co z Lubiczanká, nie zameldowala sie wiec juz pewno dzidzia jest na swiecie.?

No nic ide wstawic wode na te pierogi, moje dziecie jak narazie grzeczne a to bajki oglada a to sobie puzzle pouklada, po obiadku pojdziemy na plac zabaw o ile sie pogoda utrzyma.
 
Ostatnia edycja:
Tichonku bo to może od lekarza zależy, Baśka chodziła z małą na swoją kartę dosyć często i nikt nie robił problemów. To trzymam kciuki za Wasze karty:-)

O, doczytałam:) o Lubiczance, bidulka
 
No to może,jak była w szpitalu i wróciła to jednak coś się potem rozkręciło i już mamy nawego babyboomowego dzieciaczka?:-)
Anineczko a może Ty miałabyś jak to sprawdzić?:sorry2:
Jakiś szybki telefon do Lubiczanki lub jej J?
 
MartoF pewnie ja odeslali do domku , a w domku ja wzielo i pojechala do szpitala. Ojjj duzo kobitek tak odsylajá z tego co wiem, a po kilku godzinach wracajá i zaraz rodza ze lekarze nie zdarza podac znieczulenia.
 
reklama
Hello Dziewczynki
Bardzo dziekuje za wczorajsze zyczonka rocznicowe.:-)
Poszwedalismy sie wczoraj troche po Galway i dosc pozno zladowalismy w domku wiec juz mi sie pisac nie chcialo.
Ale czytalam, coby nie bylo, ze Lubiczanka urodzi a ja o niczym nie bede wiedziala:-D:-D:-D
No i ze jak w koncu z Lubiczanka:confused:Byl juz bociek czy jeszcze nie:confused:Niech no sie ktoras jakos dowie, no:sorry2:
A my dzisiaj bylismy z Huliem na bilansiku. No i mlody wazy 9,900 a mierzy 78- czyli troszke lzejszy (???) i troszke wyzszy niz wiekszosc rowiesnikow. Do tego jest sliczny, boski, slodki, kochany, madry i w ogole!!!!!:-D:-D:-D A Ada??? No sliczna, piekna, madra, cudownie potrafi klocki poukladac, takie podobne do domino gdzie ksztalty na siebie nachodza:-) A moj Inglisz jaki dobry:eek::-D To sie nasluchalam... Jak zawsze u tych milych pan:tak: Do tego taka fajna pogoda sie zrobila, ze humor mam przynajmniej do konca tyg. poprawiony:-p:rofl2::-D
Dziewczynki-urlpopwiczki!!! Strasznie Wam zazdroszcze tej burzowej pogody. Uwielbiam burze, ten klimat, nastroj:tak: A tu ostatni raz burze przezylam, jak Ada miala kilka dni! Grzmocilo wtedy niemilosiernie.
Dzisiaj chyba tez zagrzmoci, bo... fasolka po bretonsku na obiad:rofl2::rofl2::rofl2:

Ide
Ale bede zagladala, bo musze byc na biezaco (o Lubiczanke mi chodzi)
Milego dnia mile panie

Martuska, 100 lat!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry