reklama

Mamy z Irlandii!!

Tichonku, z moja pamięcią też jest do kitu :baffled: czasem najprostsze rzeczy robię po dwa razy...


Anineczka, widzisz bo to zależy w jakie miejsce trafisz. Mnie sąsiadka obwiozła w sumie po 3 miejscach, jedno to takie torfowisko tam najmniej było (dopiero niedawno zaczęły się pojawiać, ale fajne miejsce by z moim Marcelem jechać bo z dala od ulicy, teren bez niespodzianek), drugie takie strome łączki (trzeba było przejść przez kolczaste ogrodzenie, więc trochę niebezpiecznie ze względu na psitke :ninja2:), trzecie przy strumyczku (piękne miejsce, ale tu już by trzeba by było pilnować dziecka).


Ewelcia, rogaliki pycha, ciasto nie jest słodkie dzięki temu czuć rogalika a nie słód. Nutella mi wypłynęła, ale na to chyba nic się nie poradzi.
Z paszportem to dzieciom do 5 lat paszport trzeba wymieniać co roku (tak było kiedyś i takie info jest na stronie ambasady), no chyba że teraz się przepisy pozmieniały jakieś.. A o dowodzie dla tak małego dziecka to nie słyszałam, dlatego jestem ciekawa jak to jest ;-)
 
reklama
Anineczko wlasnie zapomnialam jeszcze napisac o jeczmieniu(ojjjjj ile sie wycierpialam jako dzieciak przez to cholerstwo i wrzody to masakra) Lekarze mi powiedzieli ze mam krew przeziebioná i takie ufoludki beda mi wylazily. Naszczescie jak narazie mi to przeszlo, ale czasem wlasnie gdy jest taka pogoda wietrzna to jeczmien daje o sobie znac. Gdy czujesz ze cie boli,najlepszym sposobem jest zloto , pierscionek lub obraczka , pocierasz nim powieke od zewnatrz do srodka. Mi to zawsze pomaga i na drugi dzien bol mija a jeczmien sie nie pojawia.
Mama zawsze powtarza, że własna obrączka działa, ewentualnie coś złotego
 
Barmanko z blizniakami jest inaczej niz z jednym dzieckiem.Juz na samym poczatku bo jak jedno dziecko karmisz a drugie placze to chocbys chciala to nie darady nie usypiac dziecka bujajac noga w wozku czy foteliku.Tym samym dziecko sie przyzwyczaja.Ja nie moglam sobie cwiczyc na dwojce naraz i dawac na wstrzymanie. Jesli jestes sama i masz dwoje noworodkow i tylko dwie rece musisz szukac rozwiazan.Uwierz mi kochana to nie to samo co jedynka:-( A teraz troszke trudniej , bo one sie poprostu przyzwyczaily.Co nie oznacza ze nie zamierzam ich za jakis czas zaczac trenowac.Ale jak mowilam wieczorem jest normalnie.Zadnego lulania, bujania tylko mleko i spac:-)
A z Maxem mialam to samo co ty.Gdyby nie upor i konsekwencja J ja nie dalabym rady.


Ewelcia mylisz sie.Licowki sie wymienia.Ja mam licowke kompozytowa, ja sie wymienia mniej wiecej co trzy lata.Noo ja swoja ponosilam bo sie poprostu trzymala. Kompozyt to nic innego jak material na plOmby.Wiec spilowujesz i zakladasz nowa.Sa jeszcze licowki porcelanowe, akrylowe i recznie malowane.Podejrzewam ze te powyzej 600 euro to poprostu porcelana.U nas w pl koszuja powyzej 1300 zl.Porcelana n okolo 10 lat.
Najlepsza jes koronka ale tez mnie na nia nie stac.A w Pl dopiero beda za dwa lata.
Nie lubie pl lekarzy tu w Irl ale chyba jedynym razwiazaniem bedzie kOmpozyt a pOdejrzewam ze polla dentystka robi taniej.W zeszlym roku jak robilam zeba z bolem yo mowila mi ze okolo 200 euro.Nie wiem ile w tym prawdy ale zapytam.
 
Ostatnia edycja:
witam z wieczorka :-)
Tichonku mnie tez sie wydaje ze Madbabe w pl no chyba ze tez cos przeoczylam :-D
ewelcia powodzenia z chatka jutro, oby sie udalo :tak:
barmanka tez tak mysle,dlatego nie wiem czy isc jutroo czy sie wstrzymac do srody. ogolnie to jest ok, nie kaszle, nie smarka tylko ta goraczka. bylismy w sobote na urodzinkach u znajomych a tam wszystkie okna i drzwi pootwierane, wiec mysle ze go przewialo. a moze to zeby, bo slini sie ze masakra. 3 razy go dzis przebieralam, no nic zobaczymy jak bedzie w nocy :dry:
gastone tez podziwiam :shocked2: moj ogolnie spi w lozeczku, ale ile sie czasami musze nachodzic z nim na gore, bo w polowie drogi stwierdzi ze nie chce juz spac :dry: a jak bym tak miala z dwujka biegac :-p szacuneczek :tak::cool2: chociaz na mnie w rodzinie teraz padaja blizniaki, wiec nic straconego, moze w nastepnej ciazy :rolleyes2::rofl:
kasiuleczka zdrowka dla Corci, a ja tak sobie na Twoj blog wskoczylam :sorry2: jej jakie Ty cuda tworzysz :szok: zawsze sie zastanawiam dlaczego ja nie mam takiego talentu :confused2::oo::-D


no i nie pamietam co komu jeszcze :sorry2:
jak kogo pominelam przepraszam :zawstydzona/y:

tak czy inaczej;
niskocisnieniowcom i wysokocisnieniowcom dobrego samopoczucia :tak:
chorowitkom zdrowka:tak:


milego wieczorku zycze :-)
 
Gastone, ja sobie zdaje sprawę że z dwójką to Ty masz urwanie jajec :unsure: i wcale Ci nie zazdroszczę :zawstydzona/y: Każdy niby mówi że chciałby mieć bliźniaki ("za jednym strzałem dwójka dzieci") ale nikt nie zdaje sobie sprawy ile sił psychicznych i fizycznych kosztuje wychowanie tych bliźniaków (przynajmniej w początkowym okresie). Na majówkach mamy jedną mamusię bliźniaczek, jak nieraz opisywała swój dzień "pracy" to normalnie szacun dla Niej! (ona też na emigracji, mąż całe dnie w pracy). A Ona jeszcze piekła im smakołyki, sama gotowała obiadki, deserki itp.
Najgorsze w takiej sytuacji (sama z dziećmi, brak pomocy od rodziny) jest to że trzeba czasem wybierać mniejsze zło. Albo robić coś kosztem czegoś (np kosztem własnego snu, wypoczynku).
Ale tak myślę sobie że jesteś w połowie drogi tej większej męczarni, że może tak jeszcze z pół roku i będziesz miała już lżej - trzymam kciuki za to.


Aurelia, ostatnio jak Marcela załapał katar (w sumie to taka woda z nosa mu wypływała, więc nie prawdziwy katar - ale za to mega upierdliwe to było) to trzymało go ponad 2 tyg :szok: ale musiał być wtedy jakiś wirus w powietrzu bo wszystkie dzieciaki z placu zabaw chodziły z usmarkanymi warami.


Wiesienka, no Wam to się wczoraj trafiło że hoho, cieplutkie jeszcze, prosto z pieca :-D
 
Szlag mnie zaraz trafi!! Wcielo mi mega posta!
Powiem tylko tyle; Barmankodzieki za twojego posta:-Szczera prawda:-)
No i tyle bo mnie reka juz od pisania boli.Dobrej nocki:-)
 
reklama
Witam się porannie, spijam kawkę i myślę co by tu dziś robić... Obiadzio częściowo z wczoraj, tylko kaszę ugotuję i słoik z ogórkami otworzę :-)
Młody marze mazakami (kupiłam te zmywalne więc luuuzik, te niezmywalne oddam jakiemuś starszemu dziecku co by się nie zmarnowały).


Wszystkim Annom i Mirosławom Wszystkiego Najlepszego.

Trzeba do rodzicielki zadzwonić z życzeniami :nerd:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry