Margaritta
MamaDwóchKsiężniczek
Tichonkowa slowo padło- już się teraz nie wykręcisz 

Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

Aniaa dla mnie to bylo extra wyróznienie. Ja byłam świadkową a moj G świadkiemfajnie tak z mężem razem :-) no i stres bo zaraz pierwsi za młodymi to wiesz.. wszedzie gdzie oni to i my (prawie). No i chyba najwiekszy stres miałam jak ubieralam młodą- łapy mi trzęsły az
wiązanie gorsetu- w dzien przed ślubem bylam na szybkiej nauce wiązania- serio.W torebce mojej oczywiscie agrafki, igła z nitką lakier bezbarwny, pończochy - fajnie to wspominam.Poza tym przy zyczeniach znów jestes blisko i odbierasz prezenty kwiaty i koperty- ale to moj G sie nimi zajął
na oczepinach znow obok i ogolnie cały czas jestes jakaś taka potrzebna. No ale bylam na kazde zawołanie w sumie- co nie znaczy ze nie uzylam zabawy i samego wesela
powodzenia
oczepiny
Zobacz załącznik 397212
a u Tichonka wciąz droga "wolna"
chodziło jej o to,ze ze swiadkowania się juz nie wiwine u niej
dzięki za mile słowa;-)
pic nie musze uffff
teraz to musze sie zoganizowac jakos a u mnie z tym ciezko teraz koncze kolczyki, jeszcze musze czapeczke wydziergac i dopiero zabiore sie za butle.