reklama

Mamy z Irlandii!!

Dzien doberek kobietki.

Nie ma co panikowac z porodem , ze szpitalem i tak ogolnie.Strach ma wielkie oczy.Po to zostalysmy tak skonstruowane i wyposazone,zeby sprostac temu niezwyklemu zadaniu- tylko my mozemy doswiadczyc tego cudu- takze- glowa do gory- duma Was rozpierac powinna:tak:
Ja tez rodzilam w Rotundzie i chyba tez mialam szczescie:zawstydzona/y: Slowa zlego powiedziec nie moge.Ani na opieke przed ani po ani ani na nic. Ciekawostak dla mnie bylo to jak przyszla pani po 7 godzianch od momentu mojego przewiezienia mnie z mala na sale,ze mnie wypisuja , moge isc do domu:szok: 3 razy mowialm,ze to dopiero 7 h .W koncu zapytaly,czy chce zostac do dnia nastepnego-czywiscie,ze chcialam mimo,iz czulam sie super to jaos tak wolalam dmuchac na zimne.tak wiec wyszlam po 24h .A na pierwszy spacerek poszlismy jak mala miala 6 dni- dodam ze luty byl. Dzis mala ma roczek i zero chorob poki co :tak:
WolfiA podaj dlon:-D mam to samo- zero dzieci wiecej- tak mowilam...a teraz mam swira na punkcie synka:zawstydzona/y::sorry2: tylko kto mnie zapewni,ze to bedzie chlopczyk:confused::-D Ale wspominam wszytsko bardzo milo i przyjemnie i pewnie dlatego ,ze nie przeszlysmy zadnej traumy mamy takie odczucia:tak: i niezaspokojone jestesmy:zawstydzona/y: znaczy Ty chcesz corcie a ja synka- moze jakies mala podopwiedzi jak to zrobic- podziel sie doswiadczeniem:-D
Jeszcze aninieczka dorzuci swoje doswiadczenia i moze bede wtedy cos wiecej wiedziala;-)



no czyz one nie sa booskie:sorry2:


zAd8HpGqRW




Pozdrawiam wszytskie Was.
 
reklama
Zaraz mi język do d*** ucieknie.
Ja chce fajurkę :szok::szok:

Margaritta no dwa porody-dwa sukcesy.Czego chciec więcej :-D
Co prawda z karmieniem miałam na bakier,ale w szpitalu tylko cyc i nikt mi nie wciskał butelkę,a wrecz przeciwnie.Robiono wszystko bym tylko karmiła piersią.
No i robiłam to elegancko,ale jak tylko przekroczyłam próg domu to się wszystko waliło :baffled:
Porody oby dwa luksik,sympatyczni ludzie,pomocne położne.
Przy drugim miałam lekką schize,że zejdę z tego świata ( ciśnienie mi spadło 50/40 :szok: ) ale ja zawsze niskociśnieniowiec,wzmocnili mnie koplówkami.
Tylko ja za każdym razem byłam 3 dni w szpitalu,ale słyszałam właśnie,ze w Dublinie szybciej sie wychodzi :tak:
Pamiętam,że przez pierwsze kilka godzin po porodzie nawet osobista studentka chadzała ze mna do wychodka bo po ZZO pęcherz już nie był znieczulony,a nogi jeszcze tak. :-D:-D:-D
Nieeeno mam naprawdę super wspomnienia.
I tak jak Wolfia gdyby mi ktoś dał gwarancję 100% ,ze trzecia bedzie dziewczynka to już teraz,zaraz moge robic :tak::-D:-D

anita.ratajczak
wkręcaj sie do nas,noooo.;-):tak:
 
No laski jak sie rozgadaly o pipkach i fujarkach,....moze wy sie facetami zamiencie hihihihihihih zarcik oczywiscie:-D
Ale wy tutaj tak serio o tym, ze moglybyscie w ciazy znowu chodzic, a mi sen z powiek spedza zblizający sie wielkimi krokami poród:no: wogóle to szukałam opisow z porodow dziewczyn na tym forum ale jakos ciezko z tym, znalazłam tylko opis madzi81 i sie poryczalam jak bóbr:baffled: moze wiecie gdzie cos znajde. Dziewczyny zdradzcie jakies sekrety tym bardziej te ktore rodzily w naszym galwayowskim szpitalu, bo ja ciągle mysle ze nie zdąze albo zblaznie sie ze za szybko i wysla mnie do domu spowrotem.:baffled:
A tym karmieniem piersia to sie na razie nie przejmuje , bo mysle ze tu w galway polozne bardzo naciskaja na to i sluzą pomoca -mnie przy kazdej wizycie w szpitalu zadreczaja monologami jakie to dobrodziejstwo i namawiaja do skorzystania z pomocy poradni laktacyjnej, wiec mysle ze nie bedzie z tym problemu o ile mleko bedzie "lecialo" hihihi
Acha i tak mi sie przypomnialo ze pora by spakowac torbe do szpitala, wiec dziewczyny czekam na rady co sie przyda a czego nie dopisali w wyprawkach "internetowych" a co jest zupelnie zbedne....
 
Tak chodzi o taki dom wlasnie:-(
A nie żadnych znajomych coby mogli ja przygarnąc?
Kurcze,niewiem czy Samaritanin mają noclegownie,ale pomoc psychologiczną napewno.Oni pokierują ją co dalej.
W Galway to będzie hmmm jakby to wytłumaczyc,niedaleko Market Street :dry:
Chyba...Koło Katedry się przejeżdza taką wąską drogą między budynkami i wyjeżdza się koło gardy.To na tej drodze jest Samaritians
Samaritans of Galway
 
Ostatnia edycja:
Agusiek.ty sie nic nie martw zblaznieniem sie..masz prawo nie wieziec jak to jest podczas porodu po beda tam polozne aby omoc i napewno swietnie dasz sobie rade..a uwierz porodu nieprzegapisz hehe i nie spoznisz sie ani zawczesnie nie pojedziesz ..bedzie wszystko ok
 
a ja bede probowac bez :-p jeden porod przezylam to drugi tez dam rade ;-)
mnie najbardziej z wszystkiego marwi (co juz pisalam wczesniej) ze oni tu nie nacinaja, w kazdym razie nie zbyt czesto, a mi ostatnio moj lekarz w PL powiedzial, ze bez naciecia to ja nie urodze, no i przy Eryku tez musialam miec, a druga rzecz to lewatywa :unsure:

Agusiek nie martw sie nawet jak pojedziesz za wczesnie, to odesla cie do domku i przyjedziszz drugi raz, a za pozno to raczej rzadko sie zdaza ;-)

Anita.ratajczak my mieszkamy na Ballybrit/Ballybane to blisko, widze ze nasze dzieciaki w podobnym weku, to jesli masz ochote zapraszam na kawke, lub ja moge podjechac autkiem
 
reklama
Mi w nocy wody odeszły i na spokojnie zadzwonilam do szpitala i spytalam czy mam przyjezdzac powiedzieli ze tak wiec pojechalam opieka b.fajna przed i po porodzie nie ma sie czym martwic tym bardziej jak ktoś chce znieczulenie epidural polecam osobiscie moge rodzic jeszcze raz:)

Dzięki za odpowiedz o scanie 4D a w którym miesiącu najlepiej go wykonywac?
Pozdrowienia

Witaj Anita ja mieszkam niedaleko Doughiski na ballyban wiec zapraszam na kawke:)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry