reklama

Mamy z Irlandii!!

Biola-hehehe...16go miną 2miechy(i chciałabym się do tego czasu pozbyć reszty nadwyżki)...niestety jeśli o brzuch chodzi(mimo,że wciąż mam oponkę)powiem,że bez ćwiczeń się nie obejdzie...że co,niby moja Starszaczki to nie wykapana ja???;))))))))))))))A J-stwierdził,że wraz z utraconymi kg przybyło mi chęci do...zabaw kiedy dzieci śpią;)))))
Aaniu-jeszcze ciutkę mi zostało...a jak robisz carbonarę?jak Twoje samopoczucie??
Tichonek-no właśnie(teraz Ci mądrość palnę)-Tobie idzie innym tempem,bo nie masz tyle co ja do zrzucenia.I założę się,że Twoja obecna waga jest niższa od mojej(która de facto tak mnie cieszy).i o!
 
reklama
hej babolce :D
strasznie rzadko tu zaglądam więc nadrobić nie dam rady. też się nie zdziwię jeśli mnie zapomnicie bo nie zdążyłam się zadomowić i znowu mniej pisze :D
wylapałam tylko tyle chwilowo
CrazyGirl gratulacje!!!
lubiczanka wow! w szoku jestem. w życiu bym nie powiedziała, że masz już taką gromadke i taką figure po tylu ciążach!!
 
Ależ ja się wcale nie przejmuję,że mi tak szybko kilosy nie ubywają,cieszę się,że w ogóle spadają:tak:Na początku szybciej leciały bo było ich więcej a i Dukan działał,a teraz spadają pomału,ale spadają wreszcie bo długo był zastój.Najważniejsze,że nie tyję:tak:
Hahaha,się Lubiczanko zdziwisz ile ja ważyłam i podkreślam,że mam tylko 160 cm.wzrostu a Ty trochę wyższa ode mnie jesteś:sorry2:Powiem tylko,że nadal mam nadwagę (pomimo straconych 18 kilo),żeby wagę prawidłową osiągnąc muszę te 10 kilo jeszcze stracic a mając najwyższą wagę niestety dosięgnęłam już otyłości:zawstydzona/y:Takiego wyniku na pewno nie miałaś:no:Ale Margaritta mnie na chrzcinach trochę podniosła na duchu,mówiąc,że trochę mnie ubyło:-)
Tylko ja sobie zdaję sprawę,że sam mój biust z 5 kilo waży i nie przesadzam wcale:eek::dry:

Dziś na zakupy w dżinach sprzed 3 lat wyskoczyłam i P był w szoku:-D
 
Lubiczanko ja robie z wedzonym boczkiem ale wiem ze niektorzy robia z szynka badzi inna wedlina,nie mialam parmezanu wiec dalam inny sera a oprocz tego smiatane,pietruszke,przyprrawy do smaku bazylia pieprz
sol,jajko

Tichonku a no ubylo Ciebie ubylo to zauwazylam ale nic nie mowilam na chrzcinach takie pogaduchy to przy kawce a nie na przyjeciu

Crazygirl ja chodzialam do Antypowicz w Dublinie przyjmuje w kilku przychodniach bylam zadowolona i moge szczerze polecic
 
Ostatnia edycja:
Jakos ta sobota mi sie dłuży,obejrzałam film fajny List do M:-)poleżałam troche.Mężulek juz wraca z pracy,Pozniej mam zamiar wyskoczyć na solarium,troszke sie opalić i odprężyc.

Miłego popołudnia dziewczynki.
 
Tichonku Tobie rowniez gratuluje bozbycia sie zbednego balastru:-)

:tak:...super Ci idzie...jeszcze troszke i bedziesz miec swoja upragniona wage;-)..a ze tak spytam z czystej ciekawosci:blink:podczas dietowania,biust Ci sie nie zmienjszyl?\
Ewelcia-no ja od pierwszego dnia,kiedym Cię zobaczyła lece na Ciebie;-):-D:-D:-D
heheh dobre:-D
;-)

Ania juz mi przeszlo,ale teraz znow mi podniosl cisnienie:sorry2:
ech te chlopy;-)

Gliwa upieklam dzis babke z Twojego przepisu...i jak dla mnie jest pyszna...Szym zjadl spory kawalek i ciagle powtarzal ,pysia,pysia(pyszne):-D
 
Biola ja na prawdę nie przesadzam :no:po ciąży wróciłam w jakieś 6 tyg. do wagi sprzed ciąży a to i tak była już otyłośc,nie nadwaga,serio,nie przesadzam.Moje BMI było:35:szok:a to już otyłośc 2 stopnia:-(Teraz mam jeszcze ponad 27 a to nadal nadwaga:zawstydzona/y:Ale schudnę,chocbym się miała wściec:-DMuszę dla własnego dobra bo byłam już jak mucha w smole,nic mi się nie chciało,nawet z dzieckiem na spacer wyjśc,a na zjazd BB się wstydziłam jechac:-( a teraz już się dużo lepiej czuję i fizycznie i psychicznie:tak:
Ewelcia ja nawet jak ważyłam o 15 kilo mniej niż teraz to i tak zawsze miałam bardzo duży biust:sorry2:Owszem zmniejszył się trochę teraz,ale niewiele:sorry2:Po prostu ładniej wygląda w stanikach z jakich wylewał się wszystkimi stronami przed dietą:-pAle miseczka nadal EE:zawstydzona/y::-D
 
Ostatnia edycja:
Dziewczynki-normalnie się zawstydziłam...
Tichonek-no niestety miałam duuuuuużo-otyłość 1go stopnia była...teraz jest już niby ok,ale i tak wolę mieć 18na BMI:sorry2:Ja Cię tam doskonale rozumiem-zarówno chęć powrócenia do formy jak i radość z tych spodni;))))A mierzysz się też,czy nie?
Biola-na poczatku rzeczywiście ciężko się robi,ale zapara i dajesz radę;)))
Ewelcia-smaka mi narobiłaś-jesli znajdziesz chwilke ,to moze mi na priva napiszesz ten przepis?
GosiaB-witaj spowrotem;)))A gdzie z okolic Poznania dokładnie jesteś(pewnie już pytałam,alem sklerotyczka;))?
Aaniu-mhmmmm-nigdy tak makaronu nie robiłam-mniamistycznie brzmi:))))
Gliwa-a wiesz,że mnie też dzisiejszy dzień się dłuzył...
Dzis z dziecmi poszliśmy do "nowego domku"-są zachwycone-zwłaszcza ogrodem:)A jutro planujemy wypad do Dublina-o ile ktoś telefon odbierze:dry:
 
reklama
Lubiczanko a ja otyłośc 2 stopnia:zawstydzona/y:Chcesz się dalej licytowac?:-DMówię Ci,że gorzej ze mną było przed dietą niż z Tobą;-)Najważniejsze,że się zabrałyśmy za to,nie?:-)
Nie rozumie,o co Ci chodzi pytając czy się mierzę?
18?!
:szok:Ja,żeby miec wskaźnik 18,musiałabym 46 kilo ważyc:szok:Nigdy w życiu:no:Jak 58 ważyłam to byłam szczuplutka,jakbym miała jeszcze 10 kilo mniej ważyc to masakra:-D
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry