reklama

Mamy z Irlandii!!

Ja nie chodziłam, bo jednak to ponad 30 km, a teraz mam Anię, więc odpada, żebym chodziła.

A ja brzuch mam:):):), ale ja szczupła jestem to po mnie widać, w pierwszej ciąży długo nie było nic widać.
 
reklama
Hejka

Asienka_r nie ma za co.

Dziewczyny, myślałam, że dzisiaj padne. Pojechaliśmy po Asie i Anie aby pojechać na zakupy. Patrze Asia wychodzi w spodniach ciążowych (dodam, że miałam takie same) takich luźniejszych w udach i wogóle i pytam się jej jaki ich rozmiar bo widze, że luzu ma sporo, ja miałam L, a ona mi mówi.... XS. No myślałam, że padne. :szok::-D:-D:-D

Wichurka, to fajnie, ża zadowolona jestes z zajęć, ja do szkoły rodzenia też nie chodziłam bo miałam daleko, a z resztą nawet na każdą wizyte jeżdziłam sama.
 
Hej.
Ooo dziewczynki sie troszke rozpisały:-)
Wichurko fajnie ze jestes zadowolona ze szkoły rodzenia.Mi proponowali w szpitalu,ale ja nie jezdziłam.
AsienkoM heeee :-D
Miłego wieczorku.
 
Hejka, ale pustki, kobity

U nas piecyk gazowy padł wczoraj w nocy.:-(:wściekła/y: W południe landlord przysłał jakiegoś gościa który nic nie wskurał bo zrobił to co i ja umiem zrobić:wściekła/y: więc pozostaje nam czekać do poniedziałku na konkretny serwis.

Z lepszych wiadomości to tyle że Zuzi zrobiliśm wreszcie osobny pokój.:-):tak: Mały problem przy tym był na początku bo landlord nie miał gdzie zabrać stojącego tam łóżka i proponował żebyśmy je sprzedali a potem przy ewentualnej zmianie chaty kupić inne, ale nigdzie w tej cenie co on chciał to później nie kupiłabym tak fajnego łóżka z porządnym grubym materacem. P rozkręcil łózko i wywieżliśmy je. Asienka_r dziękujemy bardzo, za użyczenie nam strychu:-).
Zuzia bardzo pomagala przy robieniu pokoju, skręcała z tatusiem łóżeczko, potem przenosiła zabawki, naklejała naklejki na ściane:-), zostało jeszcze obrazki powiesić i gwiazdki na sufit:-). Taka była podekscytowana, zadowolona z pokoju i wymęczona pomaganiem, że padła przy mleku. Na dodatek dzisiaj u sąsiadki tak rąbnęła w czoło o kant szafki, że ma kreche pionową na środku czoła.:-(

Ja jakoś, źle się czuje, żełądek mnie boli, głowa, mam nadzieje, że to nie grypa żełądkowa:sorry:

Miłej jutrzejszej niedzieli życze
 
Ostatnia edycja:
Bry w tę piękną pogodę:wściekła/y::-p

Po weekendzie jestem zjechana jak koń po westernie, bo dwa dni spędziłam w Dublinie na konferencji dla rodziców i nauczycieli, było też tam szkolenie o nauczaniu języka polskiego za granicą, mam śliczne zaświadczenie:-p. Ania została z tatą i była ponoć super grzeczna, grzeczniejsza niż z mamusią:cool2::-p.

AsienkoM spoko, nie ma sprawy, miejsce było to po co mieliście kombinować, ja też dziękuję za odebranie Ani z przedszkola
Biolu widziałam Cię wczoraj w Peeneyu, ale mi się spieszyło i nie podeszłam

Dobrego dnia
 
Ostatnia edycja:
reklama
Hejka

Mnie w sobote jakiś wirusek męczył a wczoraj Zuzie:-(. W nocy trochę pojękiwała i mówiłała, że ją "busio" boli:sorry:. W nocy tak lało, że o szyby aż waliło a najbardziej w okna małej pokoju i tez czasem sie przebudzała.
Zuzia już 2 noce przespała w swoim pokoju:-), ale na razie to dla niej nowe miejsce i budzi się już o 6:sorry:, w Polsce jak byłyśmy miałam to samo punkt 6 pobótka.
Dzisiaj miałam iśc z Zuzią na bilans ale chwile temu dzwonili z Health Center, że muszą przełozyc bilans i zadzwonią kiedy mamy przyjść.

Miłego dzionka
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry