reklama

Mamy z Irlandii!!

Aniu83- nam tez bylo bardzo milo was odwiedzic, mam nadzieje ze nastepnym razem spotkamy sie u nas;-)Asia padla dopiero w domu, w aucie spiewala cala droge,a o spaniu nawet nie bylo mowy

Widze w ten weekend to odwiedziny byly prawie u wszystkich ale fajnie tak szybko czas leci w milym towarzystwie, nietety jutro praca i caly tydzien do nast. weekendu,
polecam film w kinach dla dzieci
Movies-At Dundrum - Live Events, Opera, Ballet, Schools, Corporate
kids club tylko 3.50:tak:
 
reklama
Witam:)
Priv-o prosze-ale nieważne jaki jest powód,bylebys tylko odzyskała energię-tak trzymaj;)))))
Wiesienko-tak jak mówisz...nam ten weekend też przeleciał jak szalony;)))
Aaniu-o...widzę,że teraz Wy musicie drzwi obrotowe wmontować;))))Super-zazdroszczę:sorry2:
AsieńkoM-hehehe...Za całokształt chwalił;-)
Wichurko-ale spokojnie...Każda z nas chyba-bez względu na kolor włosów ma wpadki typu"blondynka";)))
Kiedy wraca do nas Gliwa?Bo Tichonek się chyba na amen pogniewała:dry:
Miłego dnia Wam Dziewczynki...wreszcie szkoła:-D:-D:-D:-D
 
Hej;-)Witam w ten ponury poniedziałkowy poranek.Mały cos sie nam dzisiaj w nocy przebudzał,ale zaraz zasinał,miał jakąś niespokojna noc wyjatkowo.O 6.15 pobudka:blink:Jutro mamy iść na szczepienie na 6 m-cy,ale mały cos przeziębiony,pokaszliwał w nocy więc prawdopodobnie przełoże wizyte na czwartek.Tutaj dzieci przed szczepieniem nie badają więc wole sama zareagować;-)Kurcze ,a co najlepsze to zgubiłam książeczkę szczepień!!!:wściekła/y:Przewróciłam dom do góry nogami i nie ma:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:Może mi wypiszą od nowa.Byłyście kiedy w takiej sytuacji?hmm?
lubiczanka mój niestety nie chce mi spac w dzień w łózeczku,a wolałabym,ale cóz.;-)Adrian tez zawsze spi nam w trakcie jazdy w samochodzie:tak:Kolezanka dotarła dotarła.Z dwójeczka dzieci:-)takze było wesoło:-Di bardzo miło.
Wichurka jak bedziesz szukac ubranek na 6-9 miesiecy to zapraszam.Jak cos to mów to wysle jakies zdjecia;-)Heheh ja blondynka jestem:-D:-)
Aniaa83 cos na gg nie mozemy sie zejsc ostatnio.:tak:pozdrawiam
priv podobno jak facet zajmuje sie jedna czynnoscia (w tym przypadku dziecmi)to druga juz nie potrafi heh:tak:;-)coś w tym prawdy jest:-)u mnie tak samo bywa.;-)Ciesze się ,że zdrówko już ok.
Miłego dnia:happy2:
 
Hejka, u nas deszczowo i ponuro

U nas chorobowo. P ledwo do pracy łazi, ledwo mówi. Mnie coś też bierze. Z nas wszystkich to Zuzia trzyma się najdzielniej, choć z rana i wieczorkiem jakiś katar ja przytyka.

Lubiczanka aha ;-), a co do Gliwy to mówiła cos o 17 stycznia ale nie była pewna na kiedy zakupia bileciki
Priv oj tak, czasami moj P z Zuzia tez potrafią zrobic sajgon choc generalnie staraja się sprzątać każdą zabawkę przed wyjęciem nastepnej.
Asienka_r no zdawaj relacje ze szkolenia no i oczywiście jak tam Ania. Może Cie nie zadusiła po powrocie :-D

Ide do kuchni troche pogotować. U mnie dzisiaj jarzynowa a na drugie gulasz z kopytkami.
 
Bry
Wróciłam wczoraj o 18.30, zmęczona bardzo i intelektualnie i fizycznie, bo droga z lotniska do Waterford to 3 godziny siedzenia w autobusie, no i na kursie od rana do wieczora, ale dałam radę:):) Kur s był super, 16 polonistek w jednym miejscu:):), potrzebne mi to było:):) Ania super. Była grzeczna, ładnie spała, ładnie jadła. Nawet w miarę porządek jest, więc chyba nie było najgorzej. Strasznie się stęskniłam. Ania to mi z kolan nie schodziła, wytulała mnie, wycałowała, spać nie chciała a w nocy przywędrowała do łóżka i spałą z nami:):) I nie mogła uwierzyć, że mama już jest:):)

Lubiczanko, AsienkoM fajnie, że spotkanie udane:)
Widzę, że i Aniaa i Wiesienka też się spotkały:):) super
 
Dzien dobry :)
Rzeczywscie, ponuro i malo przyjemnie dzisiaj. Ogolnie nie jest fajnie tak z samego rana w taka ciemnice spacerowac do pracy, a jeszcze deszcz do tego, eh........ Ale dni juz coraz dluzsze, nie moge sie doczekac, kiedy wychodzac o 17 z pracy bedzie wreszcie jeszcze jasno ;) A tak w ogole to najchetniej juz bym zostala w domu! I wcale do pracy nie chodzila :D W domu lepiej...

Nati nono, na pewno poporsze o zdjecia jak przyjdzie pora :)

Kurcze, fajnie, ze sie tak miedyz soba spotykacie :) To musi byc mile :)

I widze, ze znowu sie chorobowo robi.... nie dajcie sie ;)

Nati
, ja ci nie pomoge, bo za bardzo nic na ten temat nie wiem...
Asienko, super, ze wyjazd sie udal :) I corunia jaka steskniona, ale grzeczniutka :)
Lubiczanko, moje blond zachowania lubi wykorzystywac malzonek i mnie nabiera..... czasami to nie wiem juz,czy mowi prawde, czy znowu sobie ze mnie zartuje ;)

P.S. Wczoraj pierwszy raz przyjrzalam sie swojemu brzucholkowi jak czulam, ze Ignacy sobie akrobacje wyczynia, i normalnie brzuch mi sie tez ruszal :D Falowal i trzasl sie jak galaretka :D I zamiast isc spac, to jeszcze 45 minut razem z mezem patrzylismy jak zahipnotyzowani na brzuchol :D
 
reklama
Nati składasz normalnie papiery jak na medical card, ta sama aplikacja obowiązuje, potwierdzenie ile płacicie rentu, dowód rejestracyjny i prawo jazdy, jeśli Twój mąż dojeżdża do pracy, chyba czasem rachunki za paliwo i jeden lub dwa ostatnie payslipy
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry