gastone
potrojna mama
Kurcze ale ie wkurzylam.Powiesilam pranko bo slonce wyszlo.Zapielam ostatnia klamerke i jak lunelo ...No i dawaj spowrotem do kosza, ale zmoklam jak szczur.Wrrr pogoda dobijajaca.Wogole jakis humor od kilku dni mam wisielczy.Jeszcze w dodatku wszyscy znajomi powyjezdzali , zostalam samiusienka.Maz caly dzien w pracy a ja siedzie jak ta sekutnica w domu.Szlag mnie juz trafia!


jak cos to bardzo chetnie podaruje Alexikowi:-);-)
bo taki wiatr ze strach wychodzić
teraz by wyschły, najwyżej miałabys dodatkowe płukanie:-)