MartaF
potrójna mamusia:)
wszystkiego najlepszego dla JulciZapomniałam się pochwalić dziś nasza Julia ma swoje pierwsze imieniny:-)![]()



Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
wszystkiego najlepszego dla JulciZapomniałam się pochwalić dziś nasza Julia ma swoje pierwsze imieniny:-)![]()



ŻyjęWolfia żyjesz??
Od soboty mieszkam już w Portlaoise.


No to wszystkiego naj... dla małej Julci! ;-)Zapomniałam się pochwalić dziś nasza Julia ma swoje pierwsze imieniny:-)![]()
A w Bydgoszczy dziś upał. Mały padł przed godziną, wyśpi się i będzie szalał do północy
, Monia odstawiona do rodzinki na wsi- no i wreszcie trochę czasu dla siebie - siedzimy z mamusią przy piwku i jest super
. Dziewczyny a jak jest ta świńska grypa po angielsku - bo tu w Polsce dosyć głośno,że rozprzestrzenia się szybko...Kuba się obudził, koniec relaksu
Miłego wieczoruDziewczyny a jak jest ta świńska grypa po angielsku - bo tu w Polsce dosyć głośno,że rozprzestrzenia się szybko...Kuba się obudził, koniec relaksuMiłego wieczoru
). Podobno w UK rząd wystosował apel do kobiet, które planują zajść w ciąże w najbliższym czasie, by poczekały z tym kilka tygodni 
myślałam, że wyjdę z siebie... więc zabraliśmy się do naszego domu i wróciliśmy o 17. przyjechał jej mąż - wchodzimy do chaty, a tam masakra
brudno i w ogóle. ręce mi opadły... jak płaciliśmy zaliczkę 2 tyg temu, żeby nam zatrzymali ten dom, to babka powiedziała, że wszystko będzie naprawione i posprzątane, tym bardziej, że ostatni lokatorzy wynieśli się ponad tydzień temu :-( a dzisiaj okazało się, że nic nie ruszone, nawet nie odkurzone... nie będę wspominać o lodówce i szafkach w kuchni
mój M to wyszedł... a gość stwierdził, że mam zrobić listę, co jest nie tak i on kogoś przyśle
tylko kiedy??? ehhhhh... dziewczyny zostały, bo nie mają gdzie się podziać. dzięki Bogu ja mam jeszcze 2 tyg... nawet mopa nie ma, a w odkurzaczu brak worków
tragedia!!! wiem, że się rozpisałam, ale musiałam się wyżalić - bo mój M to słowem się nie odzywa, a ja nie chcę wojny na noc
no hej Dziewczynki :-) wróciłam właśnie do domku... byłam odebrać klucze od nowego house i ... jestem załamana:-( jak oglądaliśmy ten dom 3 tyg temu, to jakoś wydawało nam się, że jest ok. jeszcze wtedy mieszkali tam ludzie, landlordka też ok. a dzisiaj od rana - same "schody". spakowaliśmy moje koleżanki (bo ja mam jeszcze 2 tyg) i heja na 12 do nowego domu, stoimy, czekamy i nic. w końcu dzwonie do babki a ona, że jest poza galway i wróci po 16myślałam, że wyjdę z siebie... więc zabraliśmy się do naszego domu i wróciliśmy o 17. przyjechał jej mąż - wchodzimy do chaty, a tam masakra
brudno i w ogóle. ręce mi opadły... jak płaciliśmy zaliczkę 2 tyg temu, żeby nam zatrzymali ten dom, to babka powiedziała, że wszystko będzie naprawione i posprzątane, tym bardziej, że ostatni lokatorzy wynieśli się ponad tydzień temu :-( a dzisiaj okazało się, że nic nie ruszone, nawet nie odkurzone... nie będę wspominać o lodówce i szafkach w kuchni
mój M to wyszedł... a gość stwierdził, że mam zrobić listę, co jest nie tak i on kogoś przyśle
tylko kiedy??? ehhhhh... dziewczyny zostały, bo nie mają gdzie się podziać. dzięki Bogu ja mam jeszcze 2 tyg... nawet mopa nie ma, a w odkurzaczu brak worków
tragedia!!! wiem, że się rozpisałam, ale musiałam się wyżalić - bo mój M to słowem się nie odzywa, a ja nie chcę wojny na noc
![]()
Ja bym napisala liste i niech sprzataja
Jak lape po pieniadze to potrafia wyciagac
eh ja tez sie unioslam.w ken blacku(chyba takto sie pisze);-).a gdzie go kupiłaś?
przylaczam sie do zyczen i jawszystkiego najlepszego dla Julci![]()

wspolczuje!!!no hej Dziewczynki :-) wróciłam właśnie do domku... byłam odebrać klucze od nowego house i ... jestem załamana:-( jak oglądaliśmy ten dom 3 tyg temu, to jakoś wydawało nam się, że jest ok. jeszcze wtedy mieszkali tam ludzie, landlordka też ok. a dzisiaj od rana - same "schody". spakowaliśmy moje koleżanki (bo ja mam jeszcze 2 tyg) i heja na 12 do nowego domu, stoimy, czekamy i nic. w końcu dzwonie do babki a ona, że jest poza galway i wróci po 16myślałam, że wyjdę z siebie... więc zabraliśmy się do naszego domu i wróciliśmy o 17. przyjechał jej mąż - wchodzimy do chaty, a tam masakra
brudno i w ogóle. ręce mi opadły... jak płaciliśmy zaliczkę 2 tyg temu, żeby nam zatrzymali ten dom, to babka powiedziała, że wszystko będzie naprawione i posprzątane, tym bardziej, że ostatni lokatorzy wynieśli się ponad tydzień temu :-( a dzisiaj okazało się, że nic nie ruszone, nawet nie odkurzone... nie będę wspominać o lodówce i szafkach w kuchni
mój M to wyszedł... a gość stwierdził, że mam zrobić listę, co jest nie tak i on kogoś przyśle
tylko kiedy??? ehhhhh... dziewczyny zostały, bo nie mają gdzie się podziać. dzięki Bogu ja mam jeszcze 2 tyg... nawet mopa nie ma, a w odkurzaczu brak worków
tragedia!!! wiem, że się rozpisałam, ale musiałam się wyżalić - bo mój M to słowem się nie odzywa, a ja nie chcę wojny na noc
![]()
Haha widzę, że tu się wszyscy znają w takim razie;-)Piszę z Portlaoise, gdzie Wolfia się właśnie przeprowadza. Właściwie to myślałam, że już to zrobiłaś, bo od niedawna zaczęłam widywać codziennie w centrum nową polską mamę z dwoma chłopakami, nawet całkiem podobni, ale ty się dopiero pakujesz![]()
Już się zaczynam bać wyjść na ulicę

hehehe do urodzin to chyba jeszcze dalekoEmili wszyskiego najlepszego dla Julci z okazji jej pierwszych urodzin:-)



