Ja urodziłam przez cesarskie ciecie swojego wczesniaczka (31tc) własnie na Kopernika. Miałam bite znieczulenie do kręgosłupa. Zespól, który był obecny podczas zabiegu był super, troche żartował, pocieszał, po urodzeniu maleństwa pokazali mi Synka. Co prawda tylko na minutkę (jak pisałam był wczesniakiem i trzeba było dac go do inkubatora), ale wiem, że dzieci urodzone o czasie cieszą się swoimi mamami dłużej. Podczas zabiegu mąż raczej nie może być, chociaz jedna z moich "łózkowych" sąsiadek miała swojego męża przy sobie, tylko że on był lekarzem, czy studentem medycyny dokładnie nie wiem. Ja wstałam na nogi na drugi dzień, tak więc "dochodzenie do siebie" to naprawdę indywidualna sprawa (mnie było speszno zobaczyć mojego Kacpereńka). Ja w sumie byłam zadowolona z opieki w tym szpitalu. Nie wiem jak jest z umawianiem sie na cesarkę. Ja przyjechałam z innego miasta bo miałam zatrucie ciążowe, konieczne było wczesniejsze rozwiazanie ciąży a wiadomo że szpital na Kopernika ma świetna klinikę Neonatologiczną i mój Syn miał świetna opiekę. Pozdrawiam i nie martw się,wszystko bedzie OK! Trzymam kciuki