reklama

Mamy z Leeds

reklama
Hej hej.
Ewelina najlepsze spóźnione życzenia dla dzieci!
Motylku chętnie cię odwiedzę zresztą jak i innych chętnych ale dopiero po powrocie do Anglii bo teraz to już żyję wyjazdem i parę spraw do pozałatwiania mam.
Cocolino dziękuję za inf. jeśli nadal będą przyjmować we wrześniu to spróbuję tam wystartować.
A w ogóle to coś dziwnego dziś się dzieje ze mną bo cały świat mi wiruje, jakieś dziwne zawroty mam /w ciąży nie jestem :)/ i chodzę jak pijana, ciekawe co to znowu się przyplątało. No i pada u nas a ja wczoraj wodę do baseniku wlałam żeby mały mógł się pochlapać a tu nic z tego na razie. Viola a jak chłopaki, lepiej?
 
Cześc kobiety drogie :-)

Dziś niby pochmurno przez cały dzionek ale jakoś udało mi się wyjśc z domciu i kupic wieeele fajnych rzeczy w charity .... :-D, a i Julcia zadowolona, bo sobie pospała na powietrzu :-))

Ewelina - również ode mnie najserdeczniejsze życzenia dla maluszków - widziałam wcześniej suwaczka ale z głowy mi wyleciało podczas pisania posta :confused: Wyobraź sobie, że moja Julcia też wczoraj sama stanęła na nogi na środku salonu i bardzo jej się to spodobało - a my jesteśmy z niej bardzo dumni, chociaż to i tak bardzo późno z tym stawianiem jej pierwszych kroczków .... :baffled:
Ewa - to świetnie, że z chęcią mnie odwiedzisz któregoś dnia i rozumiem, że jak wrócisz z Pl, to się ewentualnie do mnie wybierzesz - jeszcze raz zapraszam - już wiesz, gdzie Wiola mieszka, a ja na tej samej dzielnicy, więc nie powinno byc myślę problemu :no::-D
Tuunia -ja też kocham zwierzęta, a psy to już szczególnie i bardzo ubolewam nad tym, że nie mamy pieska ale w UK to nie możliwe, bo tak jak pisałaś - tylko by był z tym problem .... :blink:
Stefanka - to fajnie, że Twoje chłopaki już się dobrze mają ... :-D:tak: - no to byc może pod koniec tygodnia skręcimy jakieś spotkanko ?? Ja jestem ZA - już dziś byłam nie daleko Ciebie ale wolę jednak jeszcze trochę poczekac, żeby Julia mi czegoś nie załapała - sama rozumiesz - wiesz jak to jest z dzieciaczkami :sorry2::tak::-) No i dobrze w sumie, że na to nie wpadłam, bo bym niezłą gafę strzeliła .... przecież WY macie dziś swój dzień, ważny dzień !!! - a więc wszystkiego, co najlepsze na tą waszą 7 rocznicę ślubu i przyjemnego , a może i nawet upojnego wieczoru wam życzę .... < hihhih > :-D:tak: PS. A z tą pracą to sama nie wiem, bo skoro otwarcie jest 5 lipca, to chyba juz powinni dzwonic na interview, co ??
Ingrid - a Ty co taka cichutka ostatnio jesteś ? - pewnie odpoczywasz lub wręcz przeciwnie, co ?? Pozdrawiam Cię :-D:-p

Resztę kobitek również :-)))
 
Czesc dziweczyny:-)
Ja dzisija bylam z moja Julia na trzecim szczepieniu i strasznie to przezyla:-(...dopiero teraz mi padal,prawie cly wieczor nosilam ja na rekach,moje malenstwo kochane;-)
Jeszcze wam nie mowilam,bo wsumie w niedziele rozmawialam z moim tata i namowilam go,zeby przyjechal do mnie,bedzie mi pilnowal Julci w dni kiedy pracuje,bo po ostatnim tygodniu jak ja zostawilam u takiej dziewczyny,moje dziecko wrocilo opalone(wrecz miala poparzona raczke)caly wieczor plakala takze caly czas smarowalam jej sudokremem,dostala chrupki flipsy do jedzenia(bez mojej zgody)a co lepsze jesli dziecku juz sie daje takie chrupki to zeba caly czas na nie uwazac,tymbardziej,ze ja mojej Julci jeszcze nigdy niedawalam takich zeczy,i jnajbardziej zbite jedzenia jakie jadla to byla zupa o konsystencji papki,a oni zapakowali ja z tylu do auta,dali chrupki i siedli sobie z przodu a moja Julcia z tylu z chrupkami...dobrze ze sie niezadlawila, niedali jej wogole zupki ktora jej zrobilam i taka byla wypchana na wieczor,ze niezjadla mi wogole mleka na noc,a nad ranem zjadla dwie butelki,jeszcze do tego zatwardzenie,a herbatka z kopru wloskiego,ktora jej daje profilaktycznie na dwa tygonie po 100ml..dali jej dwie butelki,chociaz mowilam,zeby wiecej jak jedna nie dawac,tylko wode,a jak im zwrocilam uwage stwierdzili,ze przesadzam i niewidza zadnego problemu,ze miedzy innymi powinnam jej juz dawno flipsy dawac do jedzenia,takze dowiedzialam sie,ze jestem zacofana i strasznie staroswiecka,jeszcze niemogli zrozumiec dlaczego jej smoczka nie daje,tylko palce ciagle ssie,no ja jej przeciez niewsadze smoczka skoro ciagle wypluwa,a lekarka powiedziala mi,ze jej to minie,ale oni mowia zebym niesluchala lekarzy,bo oni wiedza lepiej,miala trzy ubranka na przebranie i sliniaczki i wrocila cala mokra,bo oczywiscie bez sliniaczka,a pampers chyba z 3 kilo wazyl,takze koszmar...bylam wsciekla:wściekła/y:myslalam juz zeby zrezygnowac z tej pracy,bo sie juz balam zostawiac ja z kimkolwiek(pomijajac oczywiscie ciocie Justynke i inne mamy,ktore moja Julcie tez juz lepiej znaja,no ale jak same wiecie ja tez musze Julcie zostawiac w soboty,dlatego ciezko..no i zlobki tez odpadaja itp.bo ja dopiero o 19tnastej jestem w domu)
Ale juz mi spadl kamien z serca,tata jak sie dowiedzial odrazu bez namyslu zgodzil sie na przyjazd:tak:
 
Ostatnia edycja:
Kasiu powiem ci szczerze ze bym ich chyba zatłukła:wściekła/y:. Normalnie aż ja się zdenerwowałam:szok:
Kto chetny na jakies spotkanie?????
ooooo własnie Kasiu kiedy znajdziesz chwilke zeby ostrzyc mojego łotra??????
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry