reklama

Mamy z Leeds

reklama
to super to sie jeszcze jakos dokladnie zgadamy...powiem ci szczerze,ze jestem zachwycona,bede teraz spokojna,ze nic sie jej juz niestanie i bede mogla sie skupic w pracy,bo mialam okropne wyzuty sumienia po tym ostatnim dniu zostawienia Julci...
Bardzo sie ciesze,a i Julcia tez bedzie zadowolona,bo jak widzi mojego tate to juz z daleka sie smieje...zreszta moj Tomek sam tez powiedzial,ze juz nigdy,ale to nigdy niezostawimy dziecka im,albo komus obcemu do opieki,takze naprawde wysciskam tate na lotnisku za wszystkie czasy:-)
 
kurcze, a moja koleżanka się dziwi, dlaczego ja się tak boję z kimś Julię moją zostawic - WŁAŚNIE DLATEGO !!!!! :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: , bo obawiam się właśnie, że ktoś obcy nie zajmie się tak dobrze moim dzieckiem jak JA SAMA .... :angry::angry::angry: - niektórzy myślą, że to takie proste i że my matki jesteśmy na tym punkcie przewrażliwione - a z tego, co napisała Kasia widzę, że te nasze obawy są w pełni słuszne .... Ja też bym się chyba pokłóciła z tą dziewczyną o to, jak się zajmowała moją córeczką - bo praca też jest ważna - owszem ale nie kosztem tego, że dziecko ma potem cierpiec, nie chciec jeśc albo miec problemy z kupką przez taki jeden dzień spędzony z kimś innym , prawda Kasiu ?? Aż się zagotowałam w środku, jak to wszystko przeczytałam .... :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: No ale skąd Ty miałaś o tym wiedziec z góry :confused::confused::confused: ech ...dobrze, że Twój tata jest tak cudowny, że przylatuje :-)))) teraz będziesz spokojna już o wszystko ....
Justyna - fajnie, że szczęśliwie doleciałaś - mówiłam, że nie jest aż tak źle z tym lataniem ,,,, spokojnego pobytu w PL i wypoczywaj ile się da i się oszczędzaj .... :happy2::happy2:

My dziś chyba w domu siedzimy, bo już się wczoraj i w poniedziałek dosyc nachodziłam .... jak zwykle buszowałam po charity i mnóstwo rzeczy nakupowałam, a dziś zamierzam sprzątac , bo w taki upał mi się nie chce ruszac z domu .... :baffled::baffled::baffled: ale póki co gotuję obiadek ... Pozdrawiam was - zajrzę jeszcze później ...... :-D:-D
 
No laseczki czemu nie piszecie? Pewnie przez upał, chociaż u nas nie jest aż tak gorąco. Woda w baseniku się grzeje i jak mój mały trol się wyśpi to troszkę poszaleje w ogrodzie. Mamy nowe naliczenie z reveniu - uff na szczęście zdążyli przed naszym wyjazdem i wiemy na czym stoimy ale teraz muszę znowu uaktualnić to w house benefit :baffled: wiecznie coś. Lenia dzisiaj mam ogromnego, nic mi się nie chce. le to nic bo obiadek się robi, porządek w miarę jest więc mogę nogi na słonko wystawić. Miłego dnia wam życzę.
 
ja nie piszę, bo sprzątam właśnie i gotuję obiadek, a raczej kończę gotowac - moja Julia smacznie sobie śpi, więc już napewno nigdzie nie wyjdziemy ... ale dziś nie zamierzałam .... :baffled::-D Parówa na zewnątrz chyba nie do zniesienia, bo ja w domu wytrzymac już nie mogę tym bardziej, że ciągle coś się w kuchni gotuje, a ja latam z łazienki do salonu ze sprzętem do czyszczenia i dlatego też jest mi tak gorąco ... :-p:tak: - jejuu jeszcze prasowanie mnie czeka ale już sama nie wiem, kiedy się za nie zabiorę - :sorry2::cool2: Ewcia - fajnie masz, że możesz na ogródku sobie posiedziec - ja mam nadzieję, że też kiedyś, a może i niedługo tak będę miała .... tylko najpierw do pracy muszę pójśc, bo wtedy będzie łatwiej i nie będzie trzeba szukac okazyjnych cen ... :happy2::happy2:
Stefanka - a Ty gdzie się podziewasz ? pewnie też na ogródku sobie siedzisz albo sprawy załatwiasz , co ??

Pozdrawiam wszystkie dziewczyny !!! Może jeszcze potem coś skrobnę :-)))
 
Hej laski widze że u wszystkich po staremu
Tunia - sorki że teraz ale odpisałam na priva
Stefanka - no ciotka na pewno odwiedzim zbieram się na odwagę a prawde mówiąc jak człaowiek tak więcej pojeździ to jest jej coraz więcej więc uwaga nigdy nie wiesz kiedy:-D:-D:-D:-D:-D:-D
Justys - to dobrze że mały nie marudził pewnie jek zwykle martwiłaś się na zapas a było ok napisz coś więcej jak będziesz mogła
Kasia - jak tam niedziela zapraszamy na spacerek ewentualnie kawe i ciacho jeśli będziesz mogła
Motylku - postaram się nie zapomnieć szkoda że nie mogłaś odebrać wcześniej od wtorku 5 polaków przyjmują i kilku innych
Kurde jest tak gorąco że topie się żyć się nie da a deszcze zapowiadali od zeszłego tygodnia mała śpi tylko w pieluszy i tak jest cała mokra okna pootwierane a w omu 27 stopni zwariowac idzie nawet w nocy nie robi się zimniej przez ostatnie dwa dni jechałam na 2 rano do pracy i musiałam wszystkie okna pootwierac w samochodzie bo udusić się szło
OK lece wyspać się trzeba w końcu pozdrówka wszystkim o kim zapomniałam
 
Witam.
Widzę że upał nie sprzyja pisaniu :-) JA z samego rana byłam w centrum miasta zanieś papiery z revenu a potem chodziłam po cherity shop i kupiłam parę ciuszków. Upał u nas niemożliwe aż moje dziecko płacze że je w nogi płytki parzą. Troszkę się popluskał ale stwierdził że mu zimno :confused:. Viola może twój mały się przekona do basenu? Nie spalcie się na tym słonku dziewczyny!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry