Wybieram się w poniedziałek z
Kornasią i dziećmi na basen i we wtorek do SSC via Narborough Rd.
Wybieramy się również do mojego SSC na Weight Lost group ,jest tam creche dla dzeci podczas gdy mamy zrzucają zbędne pociążowe kilogramy

Jest też angielski dla mam,bajki dla dzieci opowiadane po anielsku i inne play group a nawet yoga dla dzieci.
Maksymilian witaj na forum.
Miszkam niedaleko Ciebie

Boczna od Antey Ln.
Rodziłam w RI i bardzo miło wspominam poród.
Był szybki i chyba w miarę mało bolesny,bo udało się bez jakiegokolwiek pain relief.
Rodziłam w wodzie- fantastyczne doświadczenie polecam!
Ja i mój synek byliśmy w tak dobrej kondycji,że to co wzięłam ze sobą do szpitala mało przydało się nam.
A listę robiłam według wzorców i żałuję,bo tylko trzeba było tego pilnować a połowa z tego była niepotrzebna.
Urodziłam o 19.10 a o 23.00 tego samego dnia byliśmy już w domku.
Rzadko bywam na forum,bo mało co teraz korzystam z komputera.
Mieliśmy bilans roczniaka,urodzinowy kinder bal,była rodzina z PL na Święta więc z mężemy wykorzystywaliśmy ten fakt i trochę poszaleliśmy a Antoś zostawał w dobrych rękach.
Wczoraj miałyśmy znów małe spotkanie z
Kornasią i
Ewangelią.
Więc stale się coś dzieje i brak czasu na siedzenei przed netem.
PS.
W szpitalu dla mnie
niezbędny był mąż,książka prowadzenie ciąży,woda mineralna,pomadka ochronna,majtki jednorazowe,maternity pads,świeża odzież,szlafrok,duży ręcznik,klapki,ubranka dla Małego i papersy,które się nie przydały,bo pielęgniarki dały szpitalne,fotelik samochodowy,koc dla Małego i telefon oraz aparat...cała reszta typu grzebień czy szczotka do włosów,kosmetyki dla dzidzi,piżamy,butelki i co tam jeszcze na tych listach wypisują były poprostu zbędne.