Hej,hej.
No dziś to i ja zmarzłam.
Mam już prezent mikołajkowy dla synka i siostrzenic męża.
Synkowi kupiliśmy drewniany helikopter do ciągniecia na sznurku,jak się ciągnie to śmigło u góry się kręci,do tego klocki drewniane ale nie takie zwykłe,bo takie ma, tylko taką stację stoczniową z dźwigami,łodziami i dokami i świetne trampki czerwone z myszką Mickey.

Teraz tylko czekam aż w sklepie pojawi się to co planuje kupić małemu pod choinkę(drewniana kolejka górska i laptop) i sprawa prezentów załatwiona

Choć raz szybko,konkretnie i bez problemu.
Dziewczynom kupiłam kosmetyki i słodycze a pod choinkę doładuję im gift card i po sprawie.
Innym dzieciaczkom drobne upominki.
Z dorosłymi uzgodniliśmy w tym roku,że nie robimy sobie prezentów,bo często jest tak,że albo się dublują albo dostajemy coś z czego niekoniecznie jesteśmy zadowoleni.
Tylko dzieciom w tym roku,bo te cieszą się najbardziej.