• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamy z Limerick

camomile dzisiaj jakoś padłam :baffled: adaś się bawił na dole a ja przyłożyłam głowę do kanapy i przysnęłam:szok: na szczęście bawił się grzecznie i nic nie wytworzył:sorry2: ufff

martuana a ty z całą familią wyjeżdżasz? chyba nie na tak długo jak sylcia? hę?:-D

niu justysia czyżby się zaczęło?:-D

a dzieciaczki biedne się męczyły w nocy:sorry2:
 
reklama
justysia wyslalam ci zamuwienie na priva ale nie jestem pewna czy dotarlo bo cos mi dzis internet przycina i mnie wywala ze stronek co chwile wiec jak cos to sprawdz i daj znac to gdyby niedoszlo to wysle jeszcze raz :-):-)
 
dzień doberek.nasza Lola też wymiotowała w nocy.raz a porządnie-musieliśmy ją wrzucić pod prysznic a łóżeczko dopiero teraz doprowadziłam do stanu używalności. o 2 w nocy nie chciało mi się tego robić:sorry2: tak więc mieliśmy w łóżku pasażera na gapę.przez to całe zamieszanie mały się rozbudził i płakał do 4:szok: ach tam.
ale od rana ok.żadnych wymiotów,harce,wygłupy i brojenie.bałam się że to wirus ale nie miała ani gorączki ani rozwolnienia.podejrzewam że to skutek spożycia kostki do wc i odświeżacza powietrza w płynie:dry: no cóż.....:nerd:
 
Aga trochę to była odwrotna kolejność.najpierw napiła się tego odświeżacza-taki w płynie z patyczkami(chciałam go kupić ale teraz się zastanawiam) a potem dorwała taką wiszącą kostkę do kibelka.rzekomo kostki tam już nie było ale do gębuchy wzięła i coś tam wylizała:shocked2:
ms.marple zgadza się-rarytaski.a przy okazji ma świeży oddech:-D
 
Drozdusia to ja Ci kobieto nie zazdroszcze miec oczy wszedzie przy Laurze heheeh....zreszta sama wiem jaki to diabelek z niej:)
a moj Malz w domu ten tydzien ....nie pracuje....:(ale pozytek z tego taki,ze rano wozi dzieciaki do szkoly i je odbiera...a my z Maycia mozemy jeszcze polezec......
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry