reklama

Mamy z Limerick

reklama
Magda, ty szalona kobieto, o tej porze?!:szok::-D
mam nadzieję, że nie sama:)

dziewczyny, zapomniałam się pochwalić, że mojej małej trzeci ząbek dziś wyrósł, górna jedynka. Męczyło się biedactwo całą noc, oj coś jej opornie te zęby idą...
No i wprowadziłam zwykłe mleczko, ten Aptamil-ale wcina! i póki co-odpukać-żadnej alergii nie widać:-)

Ciekawe jak Adze poszło:-) pewnie zdała, inaczej nie może być!!!
 
A wiecie co ja wam powiem? Ze przed przyjazdem do PL mialam wielkie checi tu przyjechac i nawet mialam takie male przeblyski ze moze juz lepiej jest w tej PL i moze by pomyslec powazniej o jakikms powrocie do kraju ale widze ze na razie to nie ma absolutnie zadnego sensu. Z tego co tu widze to kryzys dopadl i PL a 2009 rok ma byc jeszcze gorszy. widmo zwolnien na kazdyn kroku. Ceny sa kosmiczne a utrzymanie w pl dziecka,czytaj dzieci, to jakis koszmar. Oczywiscie daloby sie tu zyc i byloby super jesli zarobki oscylowalyby w granicach 1000-1500zl...oczywiscie tygodniowo!!!


cos spać nie mogę, więc wtrącę swoje trzy grosze;) Beakta, niestety to święta prawda-choc bolesna...
Jeszcze jak byłam w ciąży, przyjechaliśmy do IE. Żyło nam się dobrze, bez porównania do tego, co było w Polsce.No ale po kilku miesiącach słowiańska dusza się w nas odezwała i zaczęliśmy tęsknić, sama nie wiem za czym.Skutek-decyzja o powrocie. I zaczęło się. Polskie realia dały nam w kość. Mąż pracował jako informatyk, ja dostawałam nędzne stypendium dr-suma sumarum za taką kasę nie szło wyżyc. Poza tym nie mieliśmy własnego mieszkania, wynajmowaliśmy za ciężkie pieniądze. Kiedy urodziła się Natalka, ideały prysły. Wróciliśmy do IE i wiem, że póki w naszym "kochanym" kraju się coś nie zmieni, będziemy tu siedzieć.Po co? Zeby godnie żyć i nie martwić się, że nie wystarczy na pampersy dla dziecka. Tak to już jest, że jak w grę wchodzi dobro dzieci, wszelkie ideały trzeba zweryfikować...:)

dobrej nocy:)
 
hejka....
juz po egzaminie...
wyniki przyjda poczta....
nie licze ze to zalicze...masakra....tego egzaminu to by chyba nawet taksowkarz z rocznym stazem nie zdal.....no coz...moze nie bedzie tak zle...ale nie licze zbytnio ze mi sie udalo....3 czesci byly 2 poszly bardzo dobrze ale ta 3....z pubow,nursing home....jalis klubow licencjonowanych...masakra.....napisalam co wiedzialam i poszlam do domu...oczywiscie skonczylam jako pierwsza.....i 23 facetow bylo a ja 24....i zadnego polaka....
no nic...teraz trzeba czekac cierpliwie na wyniki...
pozdrawiam
 
Dzien doberek.Aga a w ciagu jakiego czasu przyjdza wyniki?
Aine ,Beata zgadzam sie z wami w 100 procentach.Teskni sie za domem, za rodzina, ale nie mamy chyba narazie zbyt wielkiego wyjscia.U mnie w miescie pracy nie ma.Nie chce zyc od wyplaty do wyplaty.Nie chce znowu nie przesypiac nocy i myslec czy mi starczy.Narazie jestem tu i chyba dlugo tak pozostanie.Nie musze zaciskac pasa jak w PL, a mojemu dziecku nic nie brakuje i to jest dla mnie najwazniejsze!!!
Ide kawusie wypic bom cos nie przytomna.
 
gastone...nie wiem ile bede musiala czekac na wyniki...mam nadzieje ze przed swietami juz cos przysla....
moni a moze tak sexik?????hehehhe....najlepiej wplywa na przyspieszenie porodu....ale nie na wszystkie tak dziala hehheh
 
reklama
cześć mamuśki:-)
Aga trzymamy kciuki, zdasz zdasz;)

dziewuszki poradźcie mi, muszę kupic różne zabezpieczenia do domu, bo moja mała zapierdziela jak mały samochodzik po całym domu i guzy sobie nabija, a ja za nią latam jak torpeda:-D gdzie to sprzedają-w smithsie? w argosie? i co kupic-na pewno na rogi stołu jakiieś miękkie nakładki, na szuflady coś zeby nie otworzyła, do szafek...?? help:)aha, bramkę<tzn. takie siatkowe solidne ogrodzenie>już mamy, tym zamierzam zagrodzić kominek i choinkę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry