reklama

Mamy z Limerick

czesc dziewczynki my juz po wizycie maialysmy sie wstawic na 11.45 a lekarz przyjal nas o 14.15 .mala byla tak zmeczona ze spala do teraz ja zreszta tez.nie bylo tak zle dostalysmy "takie cos"do zakladania i jest nawet dobrze wikusia jak narazie nie marudzi.moze nie bedzie problemu.lekarz powiedzial ze to nic powaznego ale wola zapobiegac juz teraz narazie musimy tak przezyc 6 tygodni i powiedzial ze raczej juz to pozniej nie bedzie konieczne...mam nadzieje ze tak bedzie.
MEGAN nie zaczepilam cie bo nie mialam pewnosci ze to ty a po drugie strasznie sie spieszylam bo za 15 min mialam autobus do shannon a nastepny po godzinie...ale mam nadzieje ze bedzie kiedys okazja i wszystkie razem sie kawki napijemy i poplotkujemy w realu.
noo to mi sie wlasnie wlaczyl problem z prezentami musze obdarowac tesciowa i meza i szwagra i klops bo nie mam zadnej koncepcji w tym roku...
no nic jutro jak pogoda pozwoli to okna umyje bo jakos czasu nie bylo wczesniej:zawstydzona/y:
pozdrawiam was wszystkie aaa i tez nie dlugo z KRYCHA bedziemy musialy sie rozejrzec za oslonkami i zabezpieczeniami:-D
 
reklama
... drogie mamusie... poszłam za wasza rada czyli... seksik
czekam na efekty:) slodkich snów


a tak wogóle to ostatnio słabo czuje ruchy małego...
mam wrażenie że brzuch mi sie miejscami napina (czasem nie mogę oddychac), a nie są to żadne kopniaki tylko napięcia... zaczynam się denerwowac.
nie wiem czy cos jest nie tak czy to moja wyobraźnia...
 
Ostatnia edycja:
Moni26 mam nadzieję że pomoże;) Ja w pierwszej ciąży do tego dużo chodziłam brałam kąpiele i piłam kawę naturalną bez mleka i pomogło dwa dni póżniej urodziłam;)
Jeśli chodzi o to napinanie brzucha to ja czasem też już tak mam, i to jest ok to podobno dziecko "ustawia się" aby w kanał rodny wejść i to jest niby normalne. Ja co prawda mam jeszcze trochę czasu ale pielęgniarka u GP powiedziała że wg niej urodzę przed terminem bo mały już ma główke mocno na dole - no zobaczymy;) pytała mnie jakie plany na Sylwestra i żeby lepiej spędzić go w domu na spokojnie;) Ale na wszelki wypadek idę we wtorek na kontrolę ile mały zszedł w dół?? Znając życie jeszcze przenoszę:-DPozdrawiam
 
cześć laseczki!!!
trzeba byłoby się wziąść za sprzątanie!!a tak mi się nie chce!!!!!
dopadł mnie totalny leń, ale mi też czasem się należy!!
siedzę sobie na kanapie zajadam czekoladkę i popijam herbatką, terorystka śpi!!
chyba zacznę sprzątać jak się obudzi!!!!
 
Witam!!! Padam z nóg... Oliwka strasznie marudzi przez ten katarek, jest zmęczona, ale niebardzo może spać, a ja sama jeszcze nienajlepiej się czuję :no:... Jak na złość mój mąż ma nadgodziny w pracy, więc muszę sobie radzić sama, ech... No, widzę, że ja też marudzę :dry:! Ojjj... Dobrze, że dziś piątek!!!! Idę zrobić herbatkę z sokiem malinowym i odpocznę chwilkę (bo Pyza teraz śpi)! Do później (może, jak dam radę...), udanego dzisiejszego dnia i weekendu życzę, pozdrawiam, buziaki :blink:
 
reklama
Czesc. Ja dzis pozno bo pospalismy.Pogoda daje sie wszystkim we znaki ale to nie nowosc. Wstalismy o 11.00 i jestem z tego powodu szczesliwa bo sie wyspalam.Max sie ladnie bawi bo po takim spaniu zawsze jest grzeczny, tfu tfu. A za godzinke tatus przyjedzie i wezme go do pracy na dwie godzinki bo mamusia muais tatusiowi w koncu jakis prezent kupic.Jezuu i nie mam pojecia co.Pewnie jakis ciuch, bo wszystko inne ma a ciuchow nie za wiele.Perfumy tez ma a do tego strasznie niestety wybredny wiec sie boje .
A tak swoja droga Ania powiedz mi jak czeto z mala teraz wychodzisz.Ja ostatnio wogole bo u nas tak leje i wieje ze samej mi sie nie chce. Czy jestem wyrodna mama? Ale jak moge zabirac malucha na taki wiatr? Nie wiem chyba jestem wstretna mama!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry