reklama

Mamy z Limerick

cześć mamuśki:-)
Aga trzymamy kciuki, zdasz zdasz;)

dziewuszki poradźcie mi, muszę kupic różne zabezpieczenia do domu, bo moja mała zapierdziela jak mały samochodzik po całym domu i guzy sobie nabija, a ja za nią latam jak torpeda:-D gdzie to sprzedają-w smithsie? w argosie? i co kupic-na pewno na rogi stołu jakiieś miękkie nakładki, na szuflady coś zeby nie otworzyła, do szafek...?? help:)aha, bramkę<tzn. takie siatkowe solidne ogrodzenie>już mamy, tym zamierzam zagrodzić kominek i choinkę.

Aniu ja kupowalam bramke na kominek w argosie za jakies chyba 24 euro, bramki na schody w Smyth za 24 euro jedna, nakladki gumowe sa wszedzie, u nas nawet w dunsie sa.Nakladki maja slaby klej ja przybilam niestety do stolu bo moje dziecko jednym ruchem zciagnelo.Na szafki kupilam taie plastikowe cus, ale magnesy sa bardzo dobre zwlaszcza do szuflad.Za zadne skarby nie otowrzy.:-)
 
reklama
dzięki Gosiu:) sytuacja jest taka, ze my juz jakiś czas temu kupiliśmy taką bramkę chyba 5-metrową i zrobiliśmy jej z 3/4 pokoju plac zabaw-po lewej kanapa, naprzeciwko ta bramka a po bokach fotel i kojec hihi. nie wyszla stamtąd i nawet fajnie sobie w śrdku dreptała. Tylko że jej to już nie wystarcza, widze to. Najchętniej by łaziła po całym mieszkaniu, zaglądała do lodówki, do piekarnika...Trochę strach.Koniecznie musimy kupić te magnesy i inne pierdoły:)
 
hehe, Aga radzę Ci, już teraz się za nimi rozglądaj, bo jak Ci potem małe zacznie grzebać w kominku to będzie jazda:-D moja łazi akurat tam, gdzie jej nie wolno-po mausi to ma:-p:-D
 
Hej! No i klops, Oliwka zaraziła się ode mnie, taki mi jej szkoda :-(... Teraz mam jeszcze większą przylepkę!!! Byłyśmy dziś u lekarza, więc sytuacja prawie opanowana, tylko żeby leki szybko zadziałały!!! Że też musiałam tak brzydko zareagować na zmianę klimatu :dry:...
Aga_irlandia - będzie dobrze, głowa do góry!!! Sylwisko22, jak tam wizyta przebiegła? Mam nadzieję, że nie wymęczyli Ci zbytnio Wiktorii? Aine, a wiesz, że owoc zakazany najlepiej smakuje;-), hehe?
 
Aga a ty wiesz ja te gadzety ulatwiaja zycie? Moj maly ciagle grzebal w kominku i jadl wegiel. No i wszystkie jego zabawki tam ladowaly hihi. A szafki? O matko.Cigle szuflowal w szafkach.Skonczylo sie.A nie powiem juz o rogach szafek.Kiedys to nawet na stole prawie nos zlamal.Nobel za to ze wymyslili rozne zabezpiecznia!
Krycha tak zawsze wygladaly moje wizyty w Pl. Zawsze cos przywiozlam i Masiek zaraz ode mnie lapal.Ale na szczescie reagowalam szybko i szybko sie wygrzebywal.To wtedy tylko takie przeziebienia byly.
 
Krycha tak zawsze wygladaly moje wizyty w Pl. Zawsze cos przywiozlam i Masiek zaraz ode mnie lapal.Ale na szczescie reagowalam szybko i szybko sie wygrzebywal.To wtedy tylko takie przeziebienia byly.

Na całe szczęście u nas też przeziębienie, ale katar Pyza ma... Ja tego nie przywiozłam z Polski - wędrówka z samolotu (w którym było gorąco) na halę odlotów/przylotów + popołudniowy spacerek we troje po Limerick = nasze przeziębieni, konkretniej moje :sorry2:... Trudno, przeżyjemy!!! :-)
 
Kochane!!ja nie używałąm żadnych zabezpieczeń na szafki ,szuflady itd ale teraz by się przydały!!!ale dla mnie!!(chodzę z takimi siniakami,że mówie Księciowi,że jak mnie wkurzy to zrobie obdukcje i powiem,że to jego sprawka:-)(żart)!!a tak serio ja zawsze podniec ciąży mam uwstecznione myślenie i ciągle się gdzieś pukam,czegoś nie zauważam coś zbijam i przypalam jedzenie(no i nerwus ze mnie większy)!!!
chciałam się z Wami podzielić moją radością!!!!!A mianowicie FIS zrobił mi prezent na święta i dostałam pieniążki!!!ale szok.....w zeszłym roku dostałam 104 e w tym.......239 wiedziałam,że nasza sytuacja jest zła,ale żeby aż tak różniła się z zeszłoroczną??no nie ważne najważniejsze,że moje problemy się zakończyły!!!
i święta będą radosne!!!
 
Krycha, dobrze, że malutka nie musi brać antybiotyków! na pewno przeziębienie jej szybko minie, zobaczysz! ja nie lubię jak dzieciaczki chorują, buuu, jakoś mi tak przykro nawet z powodu katarku:-( moja Natalka-odpukać!!!- jeszcze do tej pory niczego nie załapała i dziękuję Bogu za to, bo dość długo trzyma ją ta odporność, 15 miesięcy ma!oby tak dalej. Za to kiedy ją bolą dziąsełka, ja prawie ryczę razem z nią, nie wyobrażam sobie, co by było, gdyby nie daj Boże coś poważniejszego! tfu tfu!!

zmiana tematu-dziewczyny tez tak macie, że Wam się strasznie przed @ słodkości chce?? mała śpi, w domu zero słodyczy, to się do cukru w cukiernicy dorwałam...:zawstydzona/y: wstyyyyd:-D

aaa, wszystkim zapalonym kucharkom na tym forum powiem, ze wczoraj zrobiłam irish stew! ale..z własnymi modyfikacjami: do bulionu dodałam śmietanę i trochę mąki i tak to jeszcze troszkę zapiekałam, wyszło pycha!!! mąż zapytał:"a co to w ogóle jest??", po czym zjadł prawie całą blaszkę(yy, znaczy to naczynie z kamionki do zapiekania:-D>

Magda doczytalam twoj post-super wieści:) dobrze się stało, bo i święta będą spokojniejsze, i Ty się nie będziesz stresowac, co w twoim stanie nie byłoby wskazane:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry