• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamy z Limerick

reklama
cześć śpiochy, ja już na nóżkach od 7mej, ostatnio ciągle coś do załatwienia wiec ranny ptaszek ze mnie. Ale dzis mam pechowy dzień
Najpierw wylatując już z domu prysnęłam się jeszcze perfumką-nigdy tak nie robię, a cś mnie wzięło i na nwym bialutkim płaszczyku wielka żółta plama. Potem znalazłam mandacik za złe parkowanie i 60 ełrosków nie moje (mam za swoje bo ciągle dogaduję coś na temat parkowania irysków i teraz mi się dostało), no i list z maternity ze muszę brać dodatkowo żelazo bo bardzo niski poziom-ja myślałam ze coś z cukrem mam bo czasami jak mnie śpiączka dopadnie to się dobudzić nie mogę, ale że żelazko? Z moim jedzonkiem? A buuuu Dziś to mogłoby padć cały dzień bo ja właśnie tak się czuję.... Dołek nadciągnął do mnie... Chyba czekoladę sobie kupię... a buuu
 
witam sie kochane
my wlasnie niedawno do domku wrocilismy:)od poniedzialku wieczorem do dzis bylismy w maternity bo dostalam krwawienia i skurczy:(
zostawili mnie bo nie wiedzieli czy nie zacznie sie porod.....dostalam 2 zastrzyki na zatrzymanie krwawiena( bo aspiryne bralam caly czas) i zastrzyk ze sterydow na pluckadla malensta i po 24 godzinach kolejny.....bole na szczescie przeszly i jest ok....mam lezec i sie nie przemeczac kolejna wizyta w szpitalu za 2 tygodnie ....
noooo...ciesze sie bardzo ze wrocilismy nadal 2 w 1:)
 
no Aga, niezłego nam strachu napędziłaś muszę Ci powiedzieć!! odpoczywaj teraz, ile się da!!!
a ja ciągle mam wyrzuty, że to może po tym intensywnym weekendzie:( może powinniśmy byli w domu siedzieć...
 
Ainie nie ma znaczenia gdzie Aga by była bo tak samo byłaby aktywna, więc absolutnie zadnych wyrzutów, a tak przynajmniej ładne zdjątka mają:)
Aga to teraz będziemy spradzać czy leżysz i odpoczywasz:)) Cieszę się że tak się skończyło i że jesteście juz w domku
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry