reklama

Mamy z Manchesteru

Witaj Dorin staniki do karmienia mozesz kupic w Mothercare sa na dziale ciazowym napewno. Lece troszke posprzatac poki moja Zulka zasnela pozdrawiam i zycze szczesliwego rozwiazania na kiedy masz termin?:-)
 
reklama
Dziewczyny a co do tej herbatki koperkowej to moja mama mowila ze sie ja daje do picia ale dzidzi. I ze ona pomaga na wzdecia maluszkom. Wiec jesli to tak dziala to musicie pic tego hektolitry. No ale to tylko moje zdanie;-)

Neeta podajesz corci witamine D? Bo ja chce zaczac i zstanawiam sie czy podawac ja w mleczku czy w czym innym. Bo ten specyfik na babelki w brzusiu to podaje w mleczku i Julcia pije i nie grymasi:-) Bo tylko z piereszym razem wipila go z lyzeczki, potem sie juz wycwanila i wypluwala, hihi - taka spryciula.
 
tak tak oczywiscie ze ta herbatke koperkowa podaje sie dzieciom ale nasza dieta tez jest wazna ;-) ja sama lubie ta herbatke i ponoc dobra jest tez na laktacje...

witaminke D zaczelam podawac Darii 2 dni temu z odrobina mleka. opracowalam juz sobie technike podawania, a mianowicie sciagam sobie troche mleka, wlewam doslownie 1-2 lyzeczki do smoczka (bez butelki, uzywam tylko smoczka), dodaje 2 kropelki wit. i podaje to mojej niuni...
zastanawiam sie tylko jak dlugo sie ta witamine podaje, tzn ile tygodni czy miesiacy? ewiki wiesz cos o tym?
 
No wiem tyle co z ulotki. No i tam jest napisane zeby podawac jedna kropelke na dobe jesli lekarz nie zaleci inaczej, a dziecko jest zdrowe i donoszone. No a jak dlugo to nie mam pojecia. Ja to zasadniczo bede chyba dawac do tad az sie buteleczka nie skonczy. No ale postaram sie dowiedziec jak dlugo sie powinno podawac:tak:
 
hej
Ewiki, AniaP - dzięki za info :tak:

Neeta - wit D podaje sie po 1 kropelce i mozna aż do skończenia 2 lat. Przynajmniej tak mi mowila pediatra w Polsce. Ja podawalam troche krócej, chyba do 1,5 roku. Pozniej tu przyjechalysmy i kropelki sie skończyly :rofl2:. Podawalam Nicolce od początku na łyżeczce silikonowej bezpośrednio do buzi (ona to bardzo lubila :tak:). Teraz też przywiozlam ze sobą, ale tylko 1 butelkę :-(, bo lekarz mi tylko 1 zapisał, ale to na długo wystarcza, więc moze zdążę do tego czasu pojechać do Polski, albo poprosze kogoś zeby mi zalatwil i przysłał.

Neeta - śliczna dzidzia :-)
 
witam

Gratulacje dla Ani

dawno nic nie pislam ale przyznam sie ze podczytuje Was codziennie :rofl2: tylko jakos weny nie mialam aby cokolwiek napisac :happy2:. jak tak czytam o problemach Waszych coreczek ( bo nie ma tutaj zadnego chlopaczka :szok:) to bardzo sie ciesze ze ja mam juz to za soba :-p
u nas na kolki pomagal Dentinox ale jak ktoras pisala wczesniej dopiero po kilku dniach regularnego podawania. polecam ten specyfik i Zuzia z chcecia go polykala, chociaz powiem Wam ze nigdy niczego mi Zuzia nie wypluwaa nawet jak zaczynalam jej dawac jakies nowosci do jedzenia. i kolki rzeczywiscxie utrzymuja sie do 3 miesiaca zycia- u nas przynajmniej jak reka odjal po 3 miesiacu juz nie bylo.

a Zuzia moja rosnie jak na drozdzach teraz. musze zrobic przeglad w jej szafie bo sporo ubran zrobilo sie za male. i zrobila sie z niej strasza lobuziara ale i tym samym niezly pieszczoch. bardzo lubi sie przytulac i wieszac za szyje szczegolnie mamusi:happy:.
zaraz postaram sie wkleic jakies fotki
 
Hej:-)

Dorin mysle ze bez problemu zalatwisz ta witaminke bo moja mama po prostu kupila w aptece bez recepty:rofl2:Teraz wszystko mozna kupic:rofl2:No a jak nie to moja mama za miesiac gdzies bedzie mi wysylac paczke to nie bedzie problemu zeby wlozyla witaminke dla was:tak:

No a Zuzia sliczniutka jak zawsze:tak:zreszta ma to po mamie:-)

pozdrawiam
 
reklama
uuuuu ale tu cicho:szok:

Dziewczyny co z tym spotkaniem??? Zbierzmy sie szybko bo pogoda dopisuje.

A moja Julcia wazy juz 5 kilo:-) czyli przytyla juz 2 kilogramki - i nie powiem jest co nosic:-D Zaczyna tez juz przesypiac noc i mam nadzieje ze juz tak zostanie. Kapciamy sie okolo 9-tej, potem ostatnie karmienie, usypianie i budzi sie przewaznie o 6-tej.
no ale oczywiscie nie jest idealnie:no: Ma jakas infekcje w buzce - to ponoc to samo co miala w pachwinkach i juz wtedy health visytor powiedziala ze w buzce tez bedzie:-(no i jest. Bidulke boli jezyczek i jak jest bardzo glodna to placze przy karmieniu:-(No ale mamy zel do buzki i remik na sutki wiec mam nadzieje ze niedlugo pozbedziemy sie tego paskudztwa. No a z tym zelem to nie wiem kto to wymyslil:confused2: No bo jak mozna takiemuy malenstwu smaowac buziunke? Ehh. Nakladam ten zel na smoczek i jej daje, mam nadzieje ze to dziala.

pozdrawiam wszystkich
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry