reklama

mamy z norwegii

hej Tampeza

pewnie ze mozemy sie spotakac na kawke, nawet bardzo chetnie. Musimy sie tylko zgadac. Jesli chodzi o to plywanie dla ciezarnych to Sola komunne oferuje dla swoich ciezarnych. Mieszkalam w Sandnes 2,5 roku i niestety w Sandnes nic takiego nie ma:-(
Jeszcze nie bylam u poloznej, bo to dopiero poczatek, ale jak pojde na pierwsza wizyte to pierwsze co zrobie to zapytam o to plywanie. Mam umowiona wizyte najpierw z lekarzem 25. Ale dzisiaj to sie okropnie czuje, mam wrazenie ze cos mi zalega w zoladku.....troche sie mecze, ale powoli sie poprawia:sorry2:
 
reklama
agathe daj znac jak bedziesz miala czas, ja praktycznie siedze cale dnie w domu, albo walesam sie po Stavanger. Jak bylam w ciazy to chodzilam na zwykly basen ale wlasnie w Stavanger, teraz tez chce, tylko musze znowu znalezc rozklad godzin.
Moze to jakies mdlosci ci dokuczaja, zycze poprawy
 
to raczej nie mdlosci, tylko chyba podraznilam sobie zoladek, bo zjadalm kurczaka przypawionego na ostro na pusty zoladek:-( bardzo mi smakowal, ale teraz mi daje sie we znaki, wiecej nie jem;-)
bo mam takie chwilowe ataki bolu zoladka, ktore przechodza po chwili. Nie jest to podbrzusze tylko typowo zoladek, a po wyjsciu z toalety tez jest duzo lepiej, wiec nie przejmuje sie ze to cos z ciaza, to zupelnie inne uczucie. No nic musze odzalowac tego kurczaka:baffled:
ale juz mi przechodzi

ja Stavanger za bardzo nie znam, bo spedzalam wiekszosc czasu w Sandnes, ale chetnie sie gdzies mozemy umowic,,,, zgadamy sie jeszcze:tak:
 
tampeza,agathe82!!
ale Wam fajnie Dziewczyny ze sie spotkacie!:tak: ciesze sie ze Nasze kontakty nie zawezajå sie tylko do BB choc i taka metoda jest fajna.. jakkolwiek - mam nadzieje, ze pewnego dnia tez uda mi sie spotkac z ktoras z Naszych Mam...lub ze Wszystkimi!! pozdrawiam wszystkie Mamuski! a szczegolnie te ktore majå jakies bolåczki i problemy np. zolådkowe.. :-D buziaczki! i milego wieczorku!!

 
a mi dolegliwosci zoladkowe calkiem przeszly:-) wiecej nie bede sie sugerowac smakiem i doprawionego kurczaka na pusty zoladek jesc nie bede:no:

czlowiek to sie naprawde uczy tylko na bledach,,,,,, ale coz poradzic jak sie ma taka ochote,,,, podobno trzeba sie kontrolowac:baffled:
 
:blink:Czesc dziewczyny!Mam pytanko.Za 2 dni lece samolotem do Polski a moje malenstwo niema jeszcze 3 miesiecy i czy moze leciec bo slyszalam ze z dzieckiem mozna latac dopero jak skonczy 3 miesiace.Slyszalam ze tez musze miec pozwolenie na to ze maly czuje sie dobrze i moze leciec-od lekarza rodzinnego.Niewiem ale tak slyszalam ale czy to prawda to wlasnie niewiem.:no:Jeszcze jedno mi nie daje spokoju a mianowicie,jak wyglada taka podroz samolotem z dzieckiem w tym wieku?Czy podgrzewaja tam mleko bo niekarmie piersia?Jezeli ktoras wie cos na ten temat prosze o pomoc!:happy2:
 
Ryba to jakies wymysly chyba,ja lecialam z moja corka i poprostu kupowalam sobie bilet i jej
nikt nic ode mnie nie wymagal
jesli cie to dreczy to poszukaj w regulaminie lini z ktorej lecisz
ja lecialam norwegianem

widzialam tam dziecko nawet moze 1-2 miesieczne

takie dzieci bardzo zle znosza zmiane cisnienia w uszkach
ponoc te calkiem male nawet bola...
my polykamy sline i wiemy jak sobie radzic,taki maluch nie
ja mojej corce kupowalam picia w samolocie w kartoniku i jej dawalam do picia,ona polykala wiec nie odczuwala tej zmiany
starszym dzieciom poleca sie cukierki,rozne do ssania gumy rozpuszczalne...itp.
a twojemu maluszkowi zostaje w sumie butla,cycek i smoczek
to tylko 2 h wiec miej nadzieje ze ci przespi droge ;-)
 
ja tez lecialam z mala jak jeszcze nie miala 3 miesiecy i bardzo jej sie podobalo. Przy starcie i ladowaniu dostawala piers (w twoim wypadku daj butle) odglos silnika ladnie ja uspal, wiec praktycznie caly czas spala:-D

wydaje mi sie ze im starsze dziecko, tym trudniej podrozowac. Dzieci kolo roku, ktore odkryly juz jak mozna sie poruszac wszedzie gdzie sie chce maja wielkie problemy z usiedzeniem na pupie. Ja odczulam to juz jak mala miala 9 miesiecy. Musialam ja zajomowac czyms ciagle, ale i tak nie bylo zle. Teraz w kwietniu znowu lece, ale na szczescie juz nie sama, bo mala napewo nie usiedzi w dodatku lecimy z przesiadka:baffled:

ale nic musimy sobie jakos dac rade;-)
 
Dzieki dziewczyny za pomoc i otuche:-) mam nadzieje ze wszystko bedzie ok.mam jeszcze jedno pytanie.Czy trzeba pokazywac bilety czy tylko dowod i paszport?Bilety mam kupione tylko czy trzeba je kserowac?Pytam sie bo slyszalam ze nie.Slyszalam tez ze w samolocie dziecko jest przypiete do mamy jakimis pasami.;-)Troche sie boje tego lotu bo niewiem co bedzie i jak zareaguje moj syn.Trzymam sie tego ze to bedzie jak w samochodzie bo on spi.Lecimy Norwegianem.:blink:
 
reklama
warto wydrukowac bilet, bo na podstawie tego dostanie sie bilet na lotnisku.

Dostaniesz taki pomaranczowy pas do zapecia dziecka i zaczepienia o swoj. Ja jak lecialam pierwszy raz z dzieckiem to byla polska zaloga, wiec bylo jeszcze latwiej:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry