ana79
mamuśka ....
dla mnie karmienie piersia było wspaniałym uczuciem i przeżyciem , ale potem ostudziły sie te emocję bo było ciężko, ciągl wisiał , non stopczesc
melduje ze zyje..tak jakby bo sie rozlozylam na maxa
gardlo,zatoki...no porazka
Kasiu witaj spowrotem :-) dziekuje za gratki
mowisz z eposzalalas z zakupami w PL? ja tez planuje![]()
juz wczoraj wstepnie zrobilismy liste kogo odwiedzic itd. i wcale mi sie nie usmiecha bo ponad polowa urlopu zleci na cholernym odwiedzaniu rodziny i przyjaciol(moj tak chce)
a ja zamierzalam pojezdzic po Polsce i pozwiedzac Krakow,Wieliczke,Oswiecim bo nie bylam itd itd
a tu sie okazuje ze moze cos z tego lizniemy
Ana ja tez taki spioch
kocham spac
wiec urodzenie Mileny tez to wywrocilo do gory nogami
az mialam tego wiszenia na piersi dosyc i pzreszlam na butle


, mi jsie skończył pokarm samoistnie... po 4 miesiącachale z tego co piszesz to mialyśmy to samo i rozumiem cie w 100 %
Marta piszesz o jakieś krypcie, czy to jest w kościele, gdzie są msze po polsku, dzisiajzauważyłam wejście z takim napisem , to jest zaraz przy mojej szkole

(moj tak chce)




, nie wiem o co tu chodzi, bo słyszę jak oddycha i wypluwa prawie płucka
