reklama

mamy z norwegii

moze trudno mu sie odnalezc w nowej sytuacji. mowilas mu ze czujesz sie zaniedbana i oczekujesz pomocy? to napewno tylko stan przejsciowy, uszy do gory. a swoja droga tak ci zazdroszcze takiego malego szkraba, tez juz bym chciala:-(
 
reklama
eee... ja mialam wozek 3-funkcyjny, lozeczko turystyczne, wanienke i jeszcze pelno innych rzeczy. samochod zaladowany po sufit pan na granicy tylko sie spytal czy to juz na stale
 
no widzisz Lila. te chlopy to takie så.. ja tez dzisiaj mialam przepychanki ze swoim, mowi ze rozumie ale wyjscia nie mialam i 10,5h w pracy bylam...
nie wiem co Ci poradzic.. mezczyzni to nigdy nie zrozumiejå lez i narzekan kobiety.. to moze go wez na inny sposob. szantazem - ale tak na wesolo - dami ci noge ale umyj podloge! :-D
 
Lilka nie martw sie , to przykre, jeszcze jak masz dwójke dzieci , to napewno Tobie ciężko , ja wymiękam przy Cezarku, jak już tak sie żalimy, to mój mąż jest podobny, dzisiaj rozmawialiśmy przez tel i powiedziałam mu że po co mam tam jechać jak on wogóle mi nie pomaga przy małym , nawet jak wekend i szybciej kończy, on oburzony że on zmęczony , ciężko pracuje i takie tam . ja chyba nie jestem stoworzona na kure domową, bo jeszcze jemu usługiwac , też padam , zresztą nie uważam że mu jako matki nie mamy prawo być zmęczone, oni powinni to zrozumiec i chociaż nam ulzc, no nie?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry