ana79
mamuśka ....
jak tam spedzacie dzionek, kurcze u mojej tesciowej pełna chata , jakaś daleka rodzina sie zjechała,
krzyki wrzski i swawole
,
ja teraz pichce obiadek dla meżusia i chyba uciekam
.
a Kasia a jak tam dieta karmiacej matki , wcześniej pisalaś , że dałaś na luz z niektórymi daniami.....a zchodzisz z wagi?
krzyki wrzski i swawole
, ja teraz pichce obiadek dla meżusia i chyba uciekam
.a Kasia a jak tam dieta karmiacej matki , wcześniej pisalaś , że dałaś na luz z niektórymi daniami.....a zchodzisz z wagi?
bo wlasnie dzwonil i zamiast ryb w wodzie plywajå jedynie bobry
), U2 sobie brzdåka a ja wlåczam na luz i surfuje..
oczywiscie nie bede z Emmy robic krolika doswiadczalnego i wystawiac Jej na prøby ale nie stronie od roznych rzeczy typu mleko, jajka, nawet kilka zielonych fasolek tylko z zalozenia ze cos moze byc bo bym chyba zeschizowala choc oczywiscie jakbym musiala sie poswiecic to bym sie poswiecila.. a jesli chodzi o mojå wage.. coz - ciezko jest mi zbic te wszystkie uzbierane kilogramy choc z czekoladå i innymi smieciami stanowczo przystopowalam. nie zmienia to jednak faktu ze ja CHODZE GLODNA i to nie dlatego ze sie glodze tylko przez tå produkcje mleka ciågle chce mi sie jesc.. staram sie nie obrzerac, nadrabiac jogurtem, owocami, "zdrowymi" krakersami..cwiczyc wysilkowo przeciez nie bede (tyle ze chodze z Emmå na spacerki i dzisiaj pomyslalam ze moze by wkoncu wlåczyc te zakupione czasie ciåzy DVD i wkoncu pocwiczyc na ogromnej pilce co dostalam od J)... no i w efekcie z mojego søwaczka pøki co moge odliczyc jedynie 0,5kg....... 

:-)



