reklama

mamy z norwegii

fødeløfte?:szok: ostra dziewczyna jestes. Podobno tam rodzi sie zupelnie naturalnie, ale o znieczuleniu to nie ma mowy. Ja sie troche balam tam pojsc, choc rodzac na porodowce i tak niczego nie dostalam bo wszystko dziala sie za szybko na jakies dzialanie, wiec wyszlo by na to samo.

A ja dzisiaj sobie dogodzilam na kolacje plackami ziemniaczanymi;-) Sandra jadla pierwszy raz bo nie nachodzi mnie czesto na robienie takich rzeczy, ale ona wcinala tyle ze musialam smazyc jeszcze dokladke. Chyba czesciej bede musiala sie za to brac. Zrobilam tyle ciasta ze nie wiem kto to teraz zje, ale wstawie do lodowki i jutro ktos napewno wpadnie:tak:
 
reklama
mój CZarus ma teraz jazdy na parówki , ciągle parówki no i nieodzownie makaron:-D
ja jak przyjechałam do pl i szlismy do restauracji to placki i zupa pomidorowa,to wszyscy zdegustowanio moim wybotem menu. nie , że mam jakieś zachcianki , bo w ciaży nie jestem , ale w norwegii tego nie robiłam i tu inaczej wszystko smakuje
 
Zeszlym razem tez tam rodzilam, ze znieczulenia jest akupunktura i muzyka relaksujaca:-D, spoko i tak w szpitalu zeszlo mi tylko 1,5h.
Ana na usg w norwegii wyszlo ze dziewczyna a jak bylam w PL to sie dupskiem odwrocila i nic nie bylo widac.
Ide spac dziewczyny, jestem okropnie zmeczona i do tego bola mnie plecy. Dobrej nocy
 
no rzeczywiscie krotko bylas w szpitalu, ja bylam jakies 3-4 godziny, ale 1,5 to pobilas rekord jak na pierwszy porod;-)

tak pod koniec ciazy to plecy juz naprawde moga bolec. Mnie w pierwszej ciazy nie bolaly i teraz jak narazie tez nie bola, ale pewnie pod koniec i przy opiece nad Sandra to poczuje. Jak narazie to mi troche ta przepuklina dokucza no i jak stoje w miejscu gdzies w kolecje np. do kasy to czuje jakby mi bardzo na krocze cisnelo:baffled: ale coz dzieciak rosnie.

Hmmm... czarna herbatka po plackach to jest to:-)
 
ja juz tez idę spać
etb1nt.jpg

4g3osag.jpg
 
Czesc Babeczki :-D!!!!
Ja jestem cały czas w Norge, tylko neta nie mieliśmy bo dzieciaki rozwalili modem :-(. Śmiałam się do Tomka że na przymusowym odwyku bylismy...
Steskniłam się za Wami:tak:.
Kasiu Sliczna Emma, to już mniesiąc minał...ojej jak ten czas leci:-)...
Aniu śliczne zdjątka...a ja myślałam że tak na stałe przyjechaliście do Norge a tutaj czytam że to tymczasowe aż do uzyskania kwoty na budowe domku...

Moja wolnośc sie powoli kończy...zostało mi tylko 1,5 tyg cieszenia sie spokojem:-(...

Pogoda w Bergen jest ok, dzisiaj było znowu fajnie ciepło.
A z nowości Natalka dzisiaj była pierwszy dzien w barnehage!!!!!!!!!!!
Stwierdziłyśmy z opiekunkami ze ne bedzie z nia większych problemów...zreszta mieszkamy 5 min drogi od przedszkola, (no teraz mi to zajmuje 10 min;-)) wiec jak co to moment i jestem u nich:tak:.

Agata a Twoje Maleństwo w brzuszku tez juz wypcha pięty albo łokiec?? łokiec mnie boli ja probuje go wypchnac za brzuch:sorry2:a bedzie gorzej...ha ha ha...super siebie pocieszam:baffled:
Kurcze już padam na twarz...dzisiaj tez mialam sprzatanie u wlascicieli...sprzatalam 2 godz i doslownie zostawilam robotew polu bo tak mnie krzyz zaczal napierdzielac ze szook:szok: ledwo do pionu doszlam, ale to juz normalka, najlepiej pomaga pryznic i drzemka:tak:...
A termin mam na 20 pazdziernika=10 dni przed Agata:-D!!!
Pozdrawiam!!!!
 
2dj5fs2.jpg

cześć dziewczyny
współczuje dolegliwości, biedulki jesteście , no ale już niebawem :tak:
Marto moze coraz bardziej podoba mi sie w Norwegii, i widzę przyszłość w tym kraju, ale chciałabym , zeby Czarek uczył się w PL a druga sprawa coś mąż ostatnio ma kryzy i tęskni za PL:confused:. JA powoli sie tam klimatyzuje, może jak znajdę dobra pracę to zmieni zdanie :dry:. zobaczymy:rofl2:, jeszcze nic nie jest pewne, a dom w pl , tak , żeby mieć gdzie wracać:tak:.
 
WITAM PONOWNIE
ale tu pustki:-(my mieliśmy fajna pogode , słonko grzało niemiłosiernie , więc Czaruchana bawił sie w baseniku, teraz drzemię , ale za oknem widze nieciekawie sie porobiło bo jakaś czarna chmura nad nami wisi:szok::crazy:

Marta a jak w naszych stronach? ładnie?
a jak mała w przedszkolu?
 
Hejka:-),
W Bergen jak na razie jest ładnie, słoneczko świeci i mozna spokojnie na krótkim rękawku i w krótkich buksach chodzic :-D. Ciekawe jak długo taka ładna pogoda się utrzyma...
W pszedszkolu luzik, Natalka sie bawila z dziecmi. Jurto bedzie gorzej bo wyjde na jakies 2 godz i wtedy sie okaze jak to bedzie...nie wiem..jestem jakas nieokreslona...raz mi jej szkoda bo nikogo nie rozumie...a za chwilke ze musi sie przyzwyczaic, bo przeciez nie bede siedziala tam z nia calymi dniami bo to sie mija z celem...zobaczymy...
W koncu bede miala spotkanie z polozna...ciekawe jak to bedzie...czy gada po angielsku czy po niby angielsku :dry:...a co to jest ten "zapis"?
Anka fajnie ze macie ladna pogode...jak ja bylam w PL to jak byla pogoda to nie mialalm samochodu bo u mechanika w "renowacji"...Ale za to w Zakopcu na weekend bylam..
Pozdrawiam :)
 
reklama
hejka

u nas w Stavanger raczej deszczowo dzisiaj, ale cieplo i nawet nie pada mocno, wiec da sie wyjsc.

Probuje sprzatnac porzadnie kuchnie i cala ja wymyc ale musze to robic na raty bo cos mnie przepuklina i krocze pobolewa. Zaczyna wszystko cisnac, ale da sie przezyc.

Zapis to jest cos takiego ze skanuja twoja karte ciazowa oraz pytaja o rozne rzeczy na temat porodu. Co byc chiala, kto moze cie odwiedzac itp. Do tego pokaza ci porodowke i odpowiedza na pytania jak bedziesz miala. Oczywiscie powiedza ci kiedy powinnas sie zglosic do szpitala.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry