reklama

mamy z norwegii

ja nie jadlam prawie 24 godz i przezylam...a nie mialam nawet apetytu zeby jesc tylko myslalam zeby przestalo boleci zeby w koncu urodzic :-D
pfladam filmik wiec bede tak zagladac i znikac ;-)
 
reklama
szok Ania:szok: jak mozna cos takiego podawac dzieciom:crazy:

ja musialam na stacje benzynowa po ibux dla meza, bo pomagajac wnosic ten piec oczywiscie zle stanal na nodze i go teraz w kostce boli:crazy: kurcze moze zlosliwa jestem wiec trzymam jezyk za zebami i nic nie mowie mu, ale z nim to zawsze cos:angry: teraz mi doszla jeszcze jedna sprawa bo musialam isc z psami na spacer:wściekła/y: tzn zastapic go:crazy: wielka przyjemnosc w tym deszczu..... ale staram sie nie wyskoczyc z jakims tekstem bo w koncu pomagal....ohhh... co za zycie:baffled:
 
o widze ze tu dalej takie pustki....ja cos sie nudze:zawstydzona/y: musze sie chyba czyms zmeczyc, wiec posiedze jeszcze chwile i sie zmywam,,,, moze poprasuje... cos kiepsko widze to moje spanie dzisiaj:baffled:
 
Oj Agata dzisiaj z kijem to nie podchodz, co? Ja tez chyba niebede dobrze spala dzisiaj bo czuje sie nie do spania...pozatym pizdzi na dworzu jak nie wiem...upieklam placek dla Tomka dopracy na jutro bo nic i z rodzenia jak na razie...juz mam nerwa normalnie ze nic i nic i nic...ile mozna :crazy:
a co do szczepionkek to sa rozne przypadki, jak np MMR przeciez tez powoduje skutki uboczne, fakt nie u kazdego i w malym procencie ale sa...a co do WZWB to sprawdzilam i Natala ma inna serie. A mysel ze tutaj jak co to uz wycofali...bo najpierw oni sie dowiaduja a dopiero po dlugim dlugim czasie my...
A co do zwierzakow to takie uroki...ja na szczescie mieszkalam cale zycie w domku wiec piesek sobie n apodworku biegal i sam potrafil drzwi otwierac...ale nieprzyjemna sprawa ze spacerami w deszczu i noca i wogole...ale moze "bieganie po schodach"przyspieszy Ci troche termin wielkiego " BUM" :tak::-D
 
Ostatnia edycja:
juz mi troche przeszlo, ale kurcze naprawde jakas drazliwa jestem:crazy:

i do tego mlody mi sie tak kreci i naciska na wszystko tam na dole ze jakies wzdecia mnie chyba tez wziely, Dobrze ze jestesmy w domu bo przeciez wstyd gdzies pojsc, normalnie powstrzymac sie nie da:baffled:
 
zebys wiedziala wstyd,,,, maz sie ze mnie smieje:baffled: ale juz wiem dlaczego az tak bo u znajomych jadalam danie w ktorej byla soczewicza, a przeciez to fasola i stad te wzdecia:baffled:

Marta ja ci sie nie dziwie ze sie juz wkurzasz, bo w koncu czeka sie, czeka a tu nic:crazy: ja mam termin na 30 a tez bym chetnie juz urodzila:tak:
 
a ja od wczoraj nie moge sie wyproznic...chyba Maya tak juz jest nisko ze zatyka co nieco...sama juz nie wiem...z Natalka bylolepiej bo mnie zlapaly w nocy skurcze jak spalam i sie obudzilam
Ja tez jestem w nienalepszej kondycji psychicznej ...dzisiaj od rana jechalam na wszytsko...a Tomek nawet w kuchni posprzatal i sie spytal mnie czy zasluzyl na pochwale a ja na to ze mnie nikt nie chawli za to ze non stop sprzatam a on chce nie wiadomo co ...phiii...niech sie przyzwyczaja :-D
 
reklama
ten moj tez szczegolnie na poczatku malzenstwa oczekiwal ze jak cos w domu zrobi to mu sie jakies wyroznienie nalezy,,, ach ci faceci:-D

wiem ze faceci tego potrzebuja, ale czasem staram sie mu tlumaczyc tez zeby zrobil czasem cos dlatego ze trzeba to zrobic w domu, a nie dlatego zeby sie nastawiac na sluchanie jakiz to on wspanialy ze wpadl na to zeby kosz kipiacy smieciami wyproznic:baffled:

wiecie przed pierwszym porodem to mi nawet na reke bylo ze tak sie wszystko spoznialo, bo sie balam. Teraz wiem ze to boli jak holera, ale wolalabym juz urodzic i miec spokoj, choc po porodzie to znowu sie dopiero zacznie jazda przy dwojce:szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry